|
Zarząd powiatu biłgorajskiego ogłosił drugi przetarg na dzierżawę szpitala. Wywoławczą stawkę czynszu obniżono o 40 procent. Czy znajdą się chętni?
Na początku
lutego br. rozstrzygnięto I przetarg na dzierżawę powiatowego szpitala w
Biłgoraju. Zgłosiła się tylko jedna firma – spółka Arion Szpitale z Lublina.
Mało kto do tej pory o niej słyszał, bo została zarejestrowana dopiero w tym
roku. Jej udziałowcami są lekarze i przedsiębiorcy. Ofertę Ariona powiat musiał
odrzucić. Spółka zaproponowała czynsz dzierżawny o ok. połowę niższy od
wywoławczego. Przypomnijmy, że samorząd chciał co miesiąc za budynki i sprzęt
otrzymywać ok. 200 tys. zł netto (bez podatku VAT).
W nowym przetargu (ogłoszonym w ubiegłym tygodniu), wywoławcza stawka czynszu wynosi już tylko 78 tys. zł za szpitalne nieruchomości i 41,4 tys. zł za sprzęt i wyposażenie. Tak więc obniżono ją o 40 proc. Przepisy dopuszczają obniżenie stawki czynszu maksymalnie o 50 proc.
Tym razem potencjalni inwestorzy mają znacznie mniej czasu
na przygotowanie i złożenie ofert. Termin upływa 12 kwietnia, a więc za
niespełna miesiąc.
Jak już pisaliśmy, powiat
biłgorajski zamierza zlikwidować podległy mu szpital. W ten sposób chce
rozwiązać problem potężnego zadłużenia tego zakładu, które od wielu lat
narastało i obecnie sięga 43 mln zł. Władze powiatu przyznają, że sytuacja
finansowa szpitala jest dramatyczna. Szpital nie płaci podatków, składek na ZUS,
nie płaci za leki, media i inne usługi. Nie spłaca też poręczonych przez powiat
kredytów. W lutym szpitalne konta na wniosek jednego z wierzycieli zajął
komornik. Zabrakło pieniędzy na wypłaty dla pracowników. Ci 4 marca przybyli
przed siedzibę biłgorajskiego starostwa, by zaprotestować przeciwko polityce
samorządu i wyrazić swój sprzeciw wobec planowanej likwidacji SP ZOZ. Załoga nie
chce dzierżawy szpitala.
Dzięki udziałowi w rządowym
programie tzw. „planie B”, duża część szpitalnego zadłużenia (głównie względem
państwa) może zostać umorzona. Samorząd liczy, że długi stopnieją w ten sposób o
ok. 27 mln zł. To ważne, bo wszystkie zobowiązania zlikwidowanego szpitala
przejmie powiat i będzie musiał je uregulować. Nowy szpital rozpocznie
działalność bez długów.
Powiat twierdzi, że nie jest
w stanie powołać samorządowej spółki do poprowadzenia nowego szpitala. Nie ma na
to środków, a w szpitalu potrzebne są wielomilionowe inwestycje. Dlatego cały
majątek – grunt, budynki, sprzęt i wyposażenie ma na 25 lat trafić w ręce
prywatnego dzierżawcy. Przedsiębiorca ma przejąć wszystkich pracowników na
dotychczasowych warunkach pracy i płacy.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|