|
Kobieta - niejedno ma imię, o wiek się jej nie pyta, a tam gdzie
diabeł nie może, wtedy ją posyła. Mówią o Niej, że „puch marny” i słaba istota,
z drugiej jednak strony, jak zejdzie z wozu to koniom lżej… Ciężko to pojąć. Tak
czy inaczej, wszystkim Paniom z okazji ich święta – Wszystkiego
Najlepszego
Co jest dla kobiet najważniejsze? Jakie są? Nie ma wyjścia, najlepiej je o to zapytać. I tak zrobiliśmy.
Ewa Łoza, prokurator rejonowy w
Zamościu: - Kobieta to osoba niezależna, świadoma swojej wiedzy i umiejętności
oraz nieustannie szukająca nowych, zawodowych wyzwań. A bycie kobietą jest
fascynujące. Z jednej strony dźwiga ciężar losu i rozwiązuje problemy. Z
drugiej, pełna miłości, radości i mądrości, śmieje się, gdy coś sprawia jej
radość, płacze - kiedy się boi. Co prawda kobiety są bardziej wrażliwe od
mężczyzn, jednak to nie oznacza, że są słabsze, bierne, niezdolne do podjęcia
ryzyka i odpowiedzialności. Kobieta jest tak samo niezależna i silna jak
mężczyzna. Z tych też względów nie jest dla mnie trudne bycie prokuratorem.
Kobieta w takim zawodzie powinna być profesjonalna,
odpowiedzialna, stanowcza i odporna psychicznie. Staram się właśnie taka być.
Najtrudniejsze w byciu kobietą jest „bycie kobiecą”, szczególnie w takim
zawodzie jak mój. No i szkoda, że tak często zapominamy jak wiele jesteśmy
warte…
Iwonna Stopczyńska, wiceprezydent Zamościa:
- Jestem taka jak wiele innych kobiet. Utarło się, że to my kobiety mamy
troszeczkę więcej obowiązków i chyba tak jest, bo dostrzegam to na swoim
przykładzie. O tym, jak funkcjonuje dom, tak naprawdę decyduje kobieta, chociaż
muszę przyznać, że mój mąż bardzo dobrze radzi sobie z zakupami. A też sporo lat
pracuję i nie zauważyłam w życiu zawodowym, żeby bycie kobietą utrudniało czy
ułatwiało mi w jakiś sposób moją pracę. W życiu ułatwia pracę lub ją utrudnia
to, jakim jest się człowiekiem - jaką jest się kobietą, czy jakim się jest
mężczyzną. To nie jest kwestia płci. Trzeba być sobą, to jest najważniejsze.
Kobieta powinna się umieć cieszyć i uśmiechać, wtedy nam jest łatwiej i innym z
nami jest łatwiej. To może banalne, ale zupełną euforią był dzień przyjścia na
świat Karoliny - naszej córki. Nie zapomnę momentu, gdy półtorej zaledwie
godziny po porodzie napisałam do męża i mojej mamy kartkę, jaka jestem dumna i
szczęśliwa.
Beata Chmura, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Zamościu: - Współczesna kobieta przede wszystkim jest zaradna i odpowiedzialna. Myślę jednak, że bierze na siebie zbyt dużo obowiązków. Powinna mieć więcej czasu dla siebie i otoczenie powinno to uszanować. Ja jestem spełniona, zwłaszcza jako matka. A być kobietą jest przyjemnie, zwłaszcza gdy „płeć brzydka” adoruje. Chociaż trudna jest konieczność połączenia obowiązków rodzinnych i zawodowych w taki sposób, aby żadna z tych sfer naszego życia nie ucierpiała, ja w życiu stawiam na miłość najbliższych i możliwość samorealizacji. Innym kobietom życzę realizacji planów, nawet tych, które z pozoru wydają się nierealne.
Bądźmy piękne Aneta Łukasik, kosmetyczka, właścicielka Centrum
Urody w Zamościu: - Kobieta może być piękna, ale aby tak było zawsze, musi być
szczęśliwa. Musi wiedzieć, co jest dla niej najważniejsze. Są przepiękne kobiety
z paskudnym wnętrzem, są też szare, zaniedbane myszki, ale emanują ogromnym
ciepłem. Każda z nas dąży oczywiście do tego, żeby jakoś się wyróżniać. Nie ma
kobiet idealnych - jedna ma długie rzęsy, druga nieskazitelną cerę, a trzecia
pozytywne spojrzenie na świat i ludzi. Dla mnie każda klientka jest
najpiękniejsza. O gustach się nie dyskutuje, dlatego niezależnie od długich nóg
czy rzęs, każda kobieta dla określonego mężczyzny będzie piękna. Swoim gestem,
oczami, ciepłym słowem powie: „Przyjdź do mnie”. Jeśli o mnie chodzi, wydaje mi
się, że sensem mojego istnienia jest to, że zostałam mamą. To jest dla mnie
wyznacznik szczęścia.
Dla wszystkich Pań mam jedną radę - trzeba sobie przewartościować życie. Albo rozpaczamy nad złamanym paznokciem, albo cieszymy się tym, co przynosi nam dzień. To drugie rozwiązanie jest chyba lepsze.
Gabriela Łyko, artystka malarka, członek Artystów Środowiska Zamojskiego: - Jeżeli miałabym namalować portret kobiety, to na pewno uchwyciłabym jej piękno, ale szukałabym też charakteru. Użyłabym ciepłych kolorów, żeby ukazać kobiece ciepło. Lecz są przecież zimne i kontrastowe kolory, tak samo są zimne i drapieżne kobiety. Ja z natury jestem uparta, co też sprawiło, że spełniło się moje marzenie z dzieciństwa, chociaż wydawało się, że już wszystko stracone. Wydaje mi się jednak, że kobietom jest trudniej w życiu, nawet jeśli chodzi o twórczość. Niewiele kobiet osiąga sukcesy - mnie się udało. Czuję się spełniona zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i rodzinnej. Bardzo współczuję kobietom, które nie mogą doświadczyć macierzyństwa, bo to dzięki niemu możemy poczuć się doskonałe i wyjątkowe. Ja jestem matką dwóch wspaniałych córek i szczęśliwą babcią. Moja praca zawodowa jest motorem do działania, chociaż czasem moje życie zamieniało się w koszmar. Siła woli i wielka chęć do życia pomogły mi przetrwać, może dlatego tak bardzo je cenię i to, co w nim najważniejsze. Moi bliscy są inspiracją w tworzeniu nowych obrazów, a ja jestem kobietą, która nie wymaga więcej, niż sama może dać. Cieszę się każdą chwilą i każdym porankiem. I życzę wszystkim kobietom takiego nastawienia do świata. To naprawdę pomaga.
Marzenia się spełniają
Barbara Musiej i Renata Sidor, położne, założycielki Akademii Rodzenia w Zamościu: - Najważniejsze w życiu kobiety jest spełnienie w pracy, domu, kontaktach międzyludzkich. Paradoksalnie kobieta powinna być i silna, i słaba, stawiać czoła, ale i mieć kogoś, na kogo może zawsze liczyć. Dzisiaj kobiety rwą do przodu, walczą. Każda kobieta jest inna, wcale nie jest powiedziane, że każda powinna zostać mamą. To jest indywidualna decyzja. Macierzyństwo na pewno jest kobiece, ale najpiękniejszych dni nigdy tak naprawdę nie zaplanujemy, one przychodzą same. Można jedynie swoją postawą do nich dążyć. Spełnienie marzeń może przecież przynieść każdy dzień. Nasza praca i kontakt z kobietami, to też nasze spełnienie zawodowe. Trzeba po prostu chcieć realizować swoje cele i nie bać się, bo marzenia się naprawdę spełniają.
Marianna Fostakowska, właścicielka restauracji „Padwa” w
Zamościu: - Kobieta powinna łączyć wiele cech i mimo aktywnego nieraz trybu
życia zachowywać swoją kobiecość. Nie udawać na siłę „męskiej” i stanowczej
„żyletki”. To zależy od charakteru, pasji, relacji, priorytetów, jak każda z nas
traktuje bycie kobietą. Niewątpliwie jednak dla mnie najpiękniejsze, chociaż
trudne jest macierzyństwo, co nie znaczy, że ta, która nie założy rodziny,
będzie nieszczęśliwa. Ważne jest także to, aby kobieta mogła rozwijać swoje
zdolności i pasje, kształcić się tak samo jak mężczyźni. Nie dla każdej dziecko
przy piersi jest najważniejsze, ale np. poświęcenie się pracy naukowej. Z taką
decyzją kobiety nie trzeba się zgadzać, ale zawsze należy ją uszanować. Każdy ma
swój sposób na życie. Tak samo ja i mój mąż mamy różne nieraz pomysły na
prowadzenie restauracji, co nie znaczy, że jeden jest lepszy od drugiego, tylko
po prostu inny. Często mówiono mi, że jestem za delikatna do interesów, ale
pasja, pracowitość i odpowiedzialność uczą tego, czego się wcześniej nie znało.
Trzeba poważnie traktować to, co się robi. Nie można też się zbytnio upierać
przy swoim zdaniu. Warto być twórczą i ciepłą kobietą o pogodnym uśmiechu. Tak
dla własnej satysfakcji i zdrowszego wyglądu.
Teresa Madej, specjalistka ds. public relations w PGE
Zamojskiej Korporacji Energetycznej SA: - Jestem kobietą ciekawą świata, a świat
jest jak kobieta – zawsze pozostaje tajemnicą. Zbytnia wrażliwość i
wyrozumiałość to moje cechy - zresztą jak pewnie większości kobiet w Polsce.
Trudne jest także to, że muszę ciągle udowadniać, że potrafię coś zrobić
najlepiej, lepiej od mężczyzn. Potrafię to udowodnić i sprawia mi to ogromną
frajdę oraz motywuje mnie do dalszego działania. Każda kobieta, dlatego
właś-nie, że jest kobietą powinna być radosna, czuła i wyrozumiała. Nieliczne są
pewne siebie, stanowcze i otwarte na to, aby w siebie inwestować, doskonalić
się, uczyć. A szkoda. Dlatego, jeśli miałabym życzyć czegoś innym Paniom, to
zdrowej duszy i ciała - w takiej właśnie kolejności. Więcej czasu dla siebie. I
marzeń, wiecznych marzeń, by nie zapominać i ciągle marzyć. Nawet, gdy jest się
prababcią! Wszystkim Paniom życzę, by bardziej uwierzyły w siebie i zawsze
trafiały na godnych siebie, mądrych partnerów.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|