|
Radni PO dopięli swego. Zamojski zalew będzie remontowany, a roboty
ruszą już niebawem. Władze miejskie, które nie ujęły tego wydatku w tegorocznym
budżecie, pieniądze jednak znalazły. Przeznaczą na tę inwestycję 800 tys.
zł
Skąd raptem magistrat wygospodarował fundusze na ten cel?
- Zmniejszyliśmy środki na obsługę długu. To tak, jakbyśmy zaciągnęli wewnętrzną pożyczkę. Nie mieliśmy innej możliwości - tłumaczyła na poniedziałkowej sesji (22 lutego) skarbnik miasta, Jadwiga Kijek.
Okazało się bowiem, że bez przeprowadzenia koniecznych remontów, tego lata zbiornik byłby zamknięty. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Lublinie nakazał bowiem wzmocnić okalającą go groblę. A termin na wykonanie tego zadania dał do listopada ubiegłego roku. O tę inwestycję zabiegali, i to już od dłuższego czasu, radni Platformy Obywatelskiej. Ireneusz Godzisz, wiceprzewodniczący Rady Miasta, zarazem szef klubu PO, na grudniowej sesji mówił, że nie wyobraża sobie aby zalew, z którego latem korzysta tak wielu mieszkańców, byłby nieczynny.
- Tę inwestycję trzeba wykonać i to jak najszybciej – przekonywał.
Mówił też o tym na komisji RM Tadeusz
Lizut, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu, jednostki administrującej
obiektem.
Prezydent Marcin Zamoyski, wtedy jeszcze głuchy na argumenty innych, zmienił zdanie. Na ostatnią sesję przygotował projekt uchwały dotyczący kompleksowej modernizacji zalewu. Na początek miasto chce zrobić to, co konieczne, aby latem tego roku można było się kąpać w zbiorniku. Wyłożą na ten cel z miejskiej kasy 800 tys. zł. W grę wchodzi uszczelnienie rozpadającej się grobli na długości 1 590 metrów i wzmocnienie brzegów. Już niebawem OSiR wybierze wykonawcę tych prac.
- Mamy gotową dokumentację techniczno-projektową. Kończymy już prace nad specyfikacją przetargową. Lada dzień ogłosimy przetarg. Chcemy, aby w maju można było napełnić zbiornik – mówi dyrektor Lizut.
Ale to nie wszystko. Ośrodek przymierza się do przebudowy całego 18-hektarowego zalewu. W planach jest likwidacja dzielącej go grobli i naprawa doprowadzalnika wody (jest zasilany wodą z Topornicy). Szacuje się, że roboty pochłoną 3,8 mln zł. W tym ok. 1 mln zł zarządca zalewu chce przeznaczyć na zagospodarowanie terenu. Planowany jest remont molo, budowa przystani dla amatorów sportów wodnych oraz instalacja pryszniców, z których mogliby korzystać letnicy.
OSiR będzie zabiegał o fundusze na tę inwestycję wszędzie, gdzie tylko się da.
- Powalczymy o
fundusze unijne. Przygotowujemy wnioski o dofinansowanie tej inwestycji w ramach
Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego – dodaje szef
zamojskiego ośrodka sportu.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|