|
Zamojscy radni zdecydowali o przyszłości dzielnicy Przemysłowej i
terenów przy Obwodnicy. Wkrótce zatwierdzą też zmiany w planie zagospodarowania
m.in. Nowego Miasta i terenów nad Łabuńką (ulica Lipska i Fredry)
O planie radni debatowali na
ostatniej, poniedziałkowej sesji (25 stycznia). Zmiany dotyczyły tylko
niektórych obszarów miasta, o łącznej powierzchni ok. 386 hektarów. Chodziło o
Centralną i Wschodnią Dzielnicę Przemysłową (ulice: Legionów i Kilińskiego),
Wschodnią Dzielnicę Przemysłową ( ulica Hrubieszowska) oraz osiedla przy
obwodnicy (ulica Krasnobrodzka, Al. Jana Pawła II oraz ul. Lwowska). Z
założeniami nowego planu mieszkańcy tych rejonów mogli się zapoznać jeszcze
jesienią ubiegłego roku. Projekt był wyłożony do publicznego wglądu w wydziale
architektury zamojskiego Ratusza w okresie od 14 października do 13 listopada.
Na uwagi urzędnicy czekali do 3 grudnia. W sumie uzbierało się ich szesnaście. O
zmiany w projektowanym planie zabiegały zarówno osoby fizyczne, jak i
przedsiębiorcy. Dotyczyły m.in. przekształcenia funkcji danego terenu, linii
zabudowy, lokalizacji dróg i chodników, budowy nowych obiektów. I tak np.
właściciele firmy Budzam Sp. z o.o., mającej swoją siedzibę przy ul. Kresowej,
wystąpili z kilkoma wnioskami. Postulowali o rozszerzenie funkcji usługowej o
produkcję i usługi handlu, możliwość lokalizacji hotelu robotniczego oraz budowę
masztu o wysokości 40 metrów. Nie na wszystko zgodzili się projektanci. Ich
zdaniem maszt może powstać w tym miejscu, musi być jednak o co najmniej 10
metrów niższy. Jest tam też miejsce dla hotelu, pod warunkiem, że inwestycja ta
spełni określone przez miejskich architektów wymogi.
Sporo zastrzeżeń, co do zapisów nowego planu mieli też mieszkańcy okolic ulicy Nadrzecznej. Pięciu właścicieli znajdujących się tej okolicy działek i chciało zmienić tor projektowanej w planie nowej drogi. Grzegorz Małys, jeden z wnioskodawców, przyszedł nawet na sesję, aby zabrać głos w tej sprawie.
- Proponowane przez urbanistów
rozwiązania w znacznym stopniu ograniczą nam możliwości zabudowy. Nasze domy
będą ściśnięte z jednej strony linią energetyczną średniego napięcia, z drugiej
strony projektowaną właśnie drogą. Mieć drzwi domu w odległości 6 metrów od
ulicy jest mało przyjemnie – przekonywał pan Grzegorz, który 20-arową działkę
usytuowaną w tej części miasta nabył jeszcze w 2007 roku.
Na nic zdały się jego argumenty. W żaden sposób nie przekonał zamojskich radnych. Radny Jacek Dziura ( PiS) tłumaczył, że napowietrzną linie zawsze można przesunąć, bądź schować pod ziemię, a drogi już nie.
- Musimy brać pod uwagę wszystkich właścicieli działek znajdujących się w tamtej okolicy – dowodził.
Na uwagę zdobyła się też radna Elżbieta Kramarczuk (KW Marcina Zamoyskiego). Wspomniała o tym, że linie energetyczne, wydzielają szkodliwe dla organizmu promieniowanie, dlatego odradzałaby lokalizację domów w ich sąsiedztwie.
Większością głosów radni odrzucili tę
uwagę do planu. Podobnie jak kilka innych.
O
zmianach w planie zagospodarowania, tyle że innych dzielnic miasta radni będę
dyskutować za kilka miesięcy. Chodzi o część południową i północną Nowego
Miasta, dolinę Łabuńki (ul. Lipska i Fredry) oraz tereny znajdujące się przy ul.
Krysińskiego, Sienkiewicza i Podwale. Do 18 lutego można jeszcze składać pisemne
uwagi, co do zapisów planu. Korespondencję należy kierować do prezydenta miasta,
na adres Rynek Wielki 13, 22-400 Zamość.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|