newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Grzegorza, Justyny, Józefiny strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - Anna Brzozowska
Data: 2.02.2010, 1:00
Zmiany: 3.02.2010, 1:22
Czytane: 705x
Komentarzy: 11 [sprawdź]

   Gospodarka i polityka
Archiwum: 2254   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Małpiemu Gajowi śmierć  

Architekci rozprawili się z zielenią, rosnącą wokół zamojskiej Starówki. Na razie, tylko na papierze. Gdy tylko miasto dostanie unijne pieniądze na odnowę twierdzy, pod topór pójdzie kilkaset drzew m.in. w Małpim Gaju i na tyłach pałacu Zamoyskich (siedziba sądu). Zostaną tylko drzewa pomnikowe, dorodne. Bo chodzi o to, żeby było widać ... mury w całej okazałości

Gdy w lipcu 2008 roku Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ogłosiło listę kluczowych inwestycji, które dostaną dofinansowanie z UE w ramach programu „Innowacyjna gospodarka”, radość władz Zamościa była ogromna. Za unijne środki ma być zrealizowany projekt „Zamość miasto UNESCO, Pomnik Historii RP produktem turystycznym polskiej gospodarki”. Jedyny taki na Lubelszczyźnie i jeden z trzynastu w kraju. Przedsięwzięcie niebagatelne, bo pochłonie aż 66 mln zł. Na realizację Unia zadeklarowała przeznaczyć prawie 40 mln zł (resztę ma wyłożyć miasto).

Cel projektu? Odnowa fortyfikacji dawnej twierdzy, a dokładnie rewaloryzacja pierścienia dzieł obronnych wraz z rekonstrukcją bastionów. To najważniejsze zadanie, jakie postawili sobie miejscy architekci. To wreszcie marzenie prezydenta Marcina Zamoyskiego, z którym nigdy się nie krył, i o którym mówił przy różnych okazjach. Ale w ramach zaplanowanych inwestycji zmieni się znacznie więcej. Zniknie częściowo już zrujnowany miejski amfiteatr. Nie pojedziemy też ulicą Akademicką, na odcinku od Królowej Jadwigi do Szczebrzeskiej. Wokół Starówki zmieni się też krajobraz, i to diametralnie.

Co się zmieni w Zamościu - zobacz wizualizacje

Mniej zieleni, więcej atrakcji
- Koncepcja oraz studium zieleni dla tych terenów zostały opracowane ponad rok temu przez Wydział Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej – mówi Jan Radzik, dyrektor Wydziały Planowania Przestrzennego, Budownictwa i Ochrony Zabytków UM. – Idea jest taka – uporządkować drzewostan, aby odsłonić panoramę Starego Miasta. Wyciąć samosiejki, krzaki, zarośla. Zostawić drzewa pomnikowe i pozostałe cenniejsze okazy, a dodatkowo zrobić nowe, planowe nasadzenia, dobierając określone gatunki drzew i trzymając się ściśle projektu.

I tak krakowscy architekci po wodzą profesora Zbigniewa Myczkowskiego obmyślili plan zagospodarowania m.in. terenu tzw. Małpiego Gaju (Bastion I przy. Okopowej), dawnego ogrodu spacerowego (teren rawelinu przed kurtyną II-III i okolicy), lasku komunalnego (wzdłuż ul. Podgroble i Królowej Jadwigi) oraz skarp i fragmentów fos na osiedlu Planty. Dziś rosną tam klony, lipy, głogi, jesiony. Są też kasztanowce, żywotniki i świerki. Większość to tzw. młode nasadzenia, mają najwyżej 40 lat. Większość tych drzew zostanie wycięta. Rewitalizacji zostanie poddany także Park Miejski, zaprojektowany przez Waleriana Kronenberga w latach 20. XX wieku. Tam w grę wchodzą m.in. przebudowa alejek, dróg, oświetlenia, oczyszczenie stawu. Całość będzie kosztowała ok. 10 mln zł. To nie koniec planu.
- Wokół murów twierdzy mają powstać oznakowane trasy turystyczne oraz punkty widokowe, parkingi. Będzie naprawdę ładnie - zapewnia dyrektor Radzik.

A wszystko, jak powiadają miejscy urzędnicy, w myśl zasady: turysta + widok + oznacznik = atrakcja turystyczna.

Wyrąbać to nie sztuka
Co o tych „atrakcjach” i nie tylko sądzą mieszkańcy osiedla Stare Miasto i okolic?
- Jedno drzewo produkuje w ciągu doby tlen dla trzech, czterech osób. To nasze życie. Owszem stare, zmurszałe drzewa, trzeba usunąć, ale młode należy konieczne zostawić. Bez względu na to, czy są to pomniki przyrody, czy nie – przekonuje Zbigniew Sobulski.

Pan Zbigniew ma 82 lata. Od 50-ciu lat mieszka w budynku komunalnym przy ul. Podgroble 1, administrowanym przez Zakład Gospodarki Komunalnej. Z okna jego domu roztacza się widok na teren sąsiadujący z pałacem Zamoyskich (Sądem Okręgowym), przez niektórych zwany „laskiem ”. Całość porośnięta jest setkami drzew.
- Owszem sporo jest tu samosiejek. Jednak wiele tych drzew zostało posadzonych, gdzieś w latach 50. przez uczniów.
Bardzo się cieszymy, że nasze miasto pięknieje, że jest coraz ładniej nas Starówce i wokół niej. Ale cóż nam po tej wycince, co ona nam da? Turysta, jeśli zechce zobaczyć fortyfikacje to podejdzie blisko. Nie będzie oglądał murów z odległości kilkuset metrów. A drzewa? Wyrąbać to nie sztuka, ale na to, aby wyrosło drzewo trzeba czekać wiele lat. Szanujmy przyrodę, jaka by ona nie była.

Dzika, czy też nie
Mieszkańcy tej części miasta przyzwyczaili się do lasku. Choć nieuporządkowany, zakrzaczony, nikomu, a może większości, nie przeszkadza. Gdy jakiś czas temu na jednym z zebrań osiedlowych ktoś wspomniał, iż mają wkroczyć tam pilarze, niektórzy mieszkańcy protestowali.
- To teren dość podmokły. Ludzie przestraszyli się, że po usunięciu drzew woda zacznie się wlewać do piwnic ich domów. Nawet opinie ekspertów obalające tę teorię ich nie przekonały – wspomina radny Jacek Dziura.
On sam o planach porządkowania zieleni mówi tak: – Jeżeli powodem wycinki ma być stworzenie miejsc widokowych, uważam to za przesadę. Owszem odsłońmy fortyfikacje, ale nie wycinajmy wszystkiego.
W projektowanym przez magistrat przedsięwzięciu szansę na zwiększenie atrakcyjności tych terenów i większy ład upatruje za to Eugeniusz Hołowiński. „Na Podgroblu” mieszka wraz z rodziną od blisko 10 lat.
- Jeśli zostanie to wykonane z głową, to czemu nie. Teraz wszystko jest zarośnięte, zakrzaczone. Gdyby tak przetrzebić te zarośla, usunąć karłowate drzewa, wyznaczyć alejki, byłoby całkiem ładnie – powiada.

Także zdania mieszkańców okolic tzw. Małpiego Gaju są w tej sprawie podzielone.
- Wycinka drzew? Beznajdziejny pomysł – denerwuje się Wiktor Drzazga, mieszkaniec kamienicy przy ul. Bazyliańskiej. – Zieleń to nasze zdrowie, to tlen. Nie wolno jej psuć. Najpierw na Rynku Wodnym powycinali, później pod topór poszły młode, zdrowie drzewa wzdłuż ulicy Męczenników Rotundy. A teraz chcą się dobrać do Małpiego Gaju. Zupełnie niepotrzebnie.
Ale dziś Małpi Gaj to przede wszystkim ulubione miejsce spotkań amatorów taniego wina.
- Dobrze, że ktoś zrobi wreszcie z tym porządek – kwituje pani Maria z ulicy Krasińskiego. – Taki zielony zakątek, blisko Starego Miasta. Gdyby nie obecność tych panów można by tam z wnuczkiem na spacer pójść. Kiedyś były tam ławeczki, piaskownice, zjeżdżalnie. Nic z tego nie zostało.
Skąd wzięła się nazwa Małpi Gaj? Tego nawet nie wie dr Bogumiła Sawa, regionalistka, autorka licznych publikacji poświęconych Zamościowi.
- Mieszkam tu prawie pół wieku i od kiedy pamiętam zawsze był „Małpi Gaj”. Nie mam pojęcia, kto i dlaczego wymyślił dla tego miejsca tak żartobliwą nazwę – przyznaje Bogumiła Sawa.
Odpowiedzi na to pytanie nie ma też w „Encyklopedii miasta Zamościa” autorstwa Andrzeja Kędziory. Są za to inne informacje. Ponad 100 lat temu był tam ogród „komendancki”, sięgający aż do ulicy Sienkiewicza.
Jesienią 1913 na jego teren wkroczyli drwale, usunęli drzewa i zarośla. Po nich weszli ogrodnicy. Ci wytyczyli alejki i kwietniki. Miały stanąć tam altanki i ławki, ale przedsięwzięcie udaremniła wojna. Na tym terenie znajdowała się też szkółka leśna, był zajazd dla furmanek, dom państwa Gdaków, a w pozostałym po fosie strumieniu łowiono raki.
- W latach 50-tych fosę skanalizowano. Zlikwidowano dom i urządzono śmietnisko. Miejsce otaczała zła sława. W 1975 roku urządzono skwer, wkrótce jednak zaniedbany – zanotował Andrzej Kędziora.
Bogumiła Sawa nie ma nic przeciwko uporządkowaniu tego terenu: - Wartościowe drzewa należy zostawić. Samosiejki, krzaki niepotrzebnie tylko przesłaniają widok.

Gotowi na wszystko
Kiedy pilarze wkroczą do akcji?
- Sprawą zieleni zajmiemy się na końcu. Wcześniej czekają nas roboty budowlane. A te potrwają do dwóch lat, może nieco dłużej – wyjaśnia dyrektor Jan Radzik.
Wiadomo jednak, że wycinki drzew i krzaków, i to już na początku prowadzonych prac rewaloryzacyjnych, nie da się uniknąć.
„ Zieleń masowo usuwana jest jedynie z tych miejsc, w obrębie, których będą prowadzone intensywne roboty ziemne, takie jak sypanie wałów, pogłębianie fos oraz wprowadzanie zbiorników wodnych i budowa nowych parkingów. Dotyczy to przede wszystkim: fragmentu platformy widokowej na Bastionie I, uczytelnionego słoniczoła (dodatkowego wału ziemnego – przyp. red.) Bastionu I, uczytelnionego rawelinu Kurtyny I-II, uczytelnionego rawelinu Kurtyny II-III, uczytelnionego słoniczoła Bastionu III, uczytelnionego rawelinu Kurtyny III-IV oraz częściowo rekonstruowanego rawelinu Kurtyny V-VI połączonego z przebudową amfiteatru” - czytamy w opisie projektu.

Magistrat ma już opracowaną dokumentację techniczną na całość robót. Ma też pozwolenie na budowę. Urzędnicy mogliby ogłaszać przetargi - na wybór menadżera projektu (nadzorujący prace) i dalej na wykonawstwo. Okazuje się, że nie mogą.
- Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nadal czeka na rozporządzenie, dotyczące pomocy publicznej. Poprzedni projekt tego dokumentu Komisja Europejska zakwestionowała. Złożony został nowy, ale decyzji wciąż nie ma. Są to sprawy, na które nie mamy najmniejszego wpływu – wyjaśnia Karol Garbula, rzecznik prasowy zamojskiego magistratu.

Zgodnie z wcześniejszymi planami, odnowa twierdzy miała się rozpocząć w pierwszym kwartale 2009 roku i zakończyć pod koniec 2011 roku.
- Terminy ulegną przesunięciu. Liczymy jednak na to, że już niebawem wszystkie wątpliwe kwestie rozstrzygną się i przystąpimy do realizacji projektu. Ważne jest to, że pozwolenia, które otrzymaliśmy na tę inwestycję nie stracą ważności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, na rozpoczęcie prac mamy trzy lata – dodaje rzecznik Garbula.

Jaka będzie kolejność? Które z obiektów jako pierwsze będą poddane gruntownej odnowie?
- Najczęściej jest tak, że harmonogram robót ustala menadżer projektu. Ale zobaczymy też, jakie będą efekty ogłoszonego przez nas przetargu na wykonawstwo. Czy uda się wybrać jedną, dużą firmę, zresztą mamy takie wytyczne, czy też będziemy musieli podpisać umowy z kilkoma – kończy dyrektor Jan Radzik.

 






Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor: jawak
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-03 15:37:26
Rewelacja, teraz mieszkańcom się podobają te "drzewka" ile one dają tlenu... młode są, dodatkowo w tym "lesie" sama monokultura zero pożytku dla mieszkańców. Wycinać. Jeszcze patrzeć jak zielono-pokojowcy się po przywiązują.

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-03 15:46:33
Trochę słabo bez drzew, ale projekt ciekawy! Jedynie chodnika wprost na Rotundę nie ma, tylko przy murach, no ale... No i chodnika za "ekonomikiem" od tego przejścia w nowym murze przy szkole nie ma w stronę Plant tylko schody w dół... oj nie ma co narzekać, niech tylko to zrobią!

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-03 17:24:41
malpiego może bronić chyba tylko turpista

Autor: Reformator
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-03 18:13:58
Zaściankowość .Sciana wschodnia .Tylko to mi przychodzi na myśl .Potwierdza się że starzy ludzie nie lubią zmian .
Tak samo było w przypadku sadu u mojej babci .Przypominał on właśnie ten teren obok bastionu 3 oraz za pałacem .Samosiejki ,zapuszczone drzewa wrzyciu niewidzące sekatora , brak światła gnijącej liście ,raj dla chwastów i pokrzyw .Za pomocą piły i siekiery i szpadla zrobiłem porządek ,a babcia widząc końcowy efekt przyznała się do błędu,również przechodnie ,,bili brawo" .
Jestem pewien że tak samo będzie w przypadku tych terenów .
Najbardziej śmieszni są mieszkańcy podgrobla .Pobudowali pałace a rozumowanie dalej wiejskie .Zero zmian najlepiej niech będzie tam las to będą mieli drewno do swoich kominków ,a smieci też będzie gdzie wyrzucać.

Autor: lawyer
Tytuł: wycinać

Skąd:
Kiedy: 2010-02-03 19:19:38
oczywiśćie pierwotnie wokół twierdzy drzew nie było - chyba oczywiste; na zdjęciach z okresu międzywojennego drzew nie było i było dobrze; teraz rosną chaszcze i karłowate drzewa gdzie nikt normalny nie pójdzie o się boi - jedyne rozwiążanie to porząnie przyciąć - jeśli jest coś wartościowego i nie przerszkadza to oczywiście może zostać - a do tzw. "obróńców nprzyrody" - trzeba sadzić drzewa tam gdzie mogą rosnąć - ponieważ dużo już nasadziłęm to mogę wnioskować aby wycinać tam gdzie przeszkadzają

Autor: ff
Tytuł: NIE MAM WĄTPLIWOŚCI - CIĄĆ I PORZĄDKOWAĆ

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 08:11:47
TO CO JEST POD PAŁACEM W TEJ CHWILI TO BAŁAGAN, MNÓSTWO KRZAKÓW ITP. KTOŚ TWIERDZI, ŻE DRZEWA PRODUKUJĄ TLEN DLA KILKU OSÓB A JA TWIERDZĘ, ŻE TO DUŻA PRZESADA BO PROCESY GNILNE ZACHODZĄCE W ROZKŁADAJĄCYCH SIĘ OPADŁYCH LIŚCIACH PRODUKUJĄ CO2. NIE WSPOMNĘ O FETORZE I WILGOCI. PAŁAC POWINIEN BYĆ ODRESTAUROWANY I WYEKSPONOWANY A WOKÓŁ MOŻE JAKIEŚ RZADKIE DRZEWO, DĄB KORKOWY EW. KASZTAN.

Autor: Piła spalinowa
Tytuł: RRRRRRRRRRRRRRRRRRR

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 09:17:38
CIĄĆ !! WSZYSTKO CIĄĆ, WYCIĄĆ. OBCINAĆ, WYCINAĆ,ODCINAĆ!. CIĄĆ, RŻNĄĆ, WYRŻNĄĆ! RŻNĄĆ I RŻĄC Z UCIECHY WSZYSTKO WYRŻNĄĆ- DRZEWA, KRZEWY, TRAWĘ, POSTAWIĆ DOOKOŁA MURÓW FOLWARKI I ZROBIĆ SKANSEN!

Autor: Jacek
Tytuł: Małpi Gaj

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 10:30:57
Z tego co pamiętam Gaj Małpim nazwany został po ucieczce ze zbombardowanego ZOO przedstawicieli tego gatunku. Nie pamietam okplicznosci w jakich o tym słyszałem ale coś może być na rzeczy.

Autor:
Tytuł: Piło spalinowa czy raczej buraku

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 10:50:04
Masz coś z czajnikiem nie tak? Nie pajacuj

Autor: zmc
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 11:09:16
też coś o tym słyszałem. czy ktoś zna dokładniej okoliczności, dlaczego Małpi Gaj jest Małpim Gajem??

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 13:51:49
małpi bo spotykają sie tam osobniki o inteligencji i słownictwie na tym poziomie...

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 13:55:21
wypad chamom z wyzwiskami - won!

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 14:16:57
nie nazwałbyś kogokolwiek grugi raz b/... mono a mono

Autor: Zbig
Tytuł: Małpiemu Gajowi śmierć .....

Skąd:
Kiedy: 2010-02-04 18:29:16
.......Tylko jak można uśmiercić coś,co już dawno umarło.
Bardzo "brukowy" tytuł.Bardziej niż takowa kostka

Autor: andy
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-05 10:31:25
Bardzo mnie dziwi jeden fakt otóż nic się nie mówi o torze kolejowym przecinającym mury obronne na wizualizacji chyba zostaje ale wygląda jak czyrak na d...e może ktoś podejmie wreszcie decyzję i pogoni kolejarzy no bo skoro nie ma pociągów to po co tory tym bardziej,że jest możliwość objazdu

Autor: Jacek
Tytuł: Kolejarze

Skąd:
Kiedy: 2010-02-05 11:13:52
Kolejarze przygraly bardzo brzydko. Rozebraly normalny tor kolo szerokiego (sprzedaly na zlom?) i teraz twierdza ze nie maja wyjscia. A nawet bezczelnie twierdza ze miasto powinno im teraz zaproponowac nowa trase, a nawet moze i wykonac bo to w miasta interesie. Zeby derezyna mogla przejechac :)
Na miejscu Prezydenta pognalbym to towarzystwo. Tym bardziej ze Plan Miasta zawiera chyba zapisy o wyprowadzce kolei z bastionu I i jest aktem prawnym

Autor: Rico
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-06 01:01:42
Na przedpolu Twierdzy Zamość nigdy nie było drzew. Rosnące drzewa zasłaniałyby widok obrońcom i stanowiły zasłonę dla atakujących. Często przed oblężeniem twierdzy palono także przedmieścia. Teren Małpiego Gaju należy uporządkować, ale trzeba zrobić to z głową. Nie wycinać wszystkiego jak leci, ale uczynić z tego miejsca piękny zielony zakątek z widokiem na Pałac Zamoyskich. A dlaczego Małpi Gaj, tego chyba już nikt nie pamięta.

Autor: Lineker
Tytuł: może przy okazji ściąć parę pustych łbów ?

Skąd:
Kiedy: 2010-02-07 09:26:27
Jedno drzewo dostarcza tlenu na cały rok dla czteroosobowej rodziny. Szkoda tylko,że również dla tych debili którzy popierają ich wycinanie.

Autor: Rekan89
Tytuł: ekoludki

Skąd:
Kiedy: 2010-02-07 10:22:15
Widać ekoludkom już zaczyna odbijać, tylko czekać aż się poprzywiązują do drzew, albo po przyczepiają do gałęzi.

Autor: Lineker
Tytuł: do rekana i innych sękojadów

Skąd:
Kiedy: 2010-02-07 16:50:08
Lepiej byłoby rekan abyś im podziękował a nie trząśł papą !

Autor: gel
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-08 08:48:28
wyciąć jest łatwo, później nasadzą takie g.... jak na Kamiennej, połowa uschnie, reszta może podniesie gałęzie do góry, ale duuuużo wody upłynie zanim znów będzie można przejść się w cieniu drzew. Teren uporządkować, ale z głową. wycięcie krzaków, doprowadzenie trawników do porządku i będzie to wyglądać - swoje wieloletnie zaniedbania urzędnicy chcą zrównać z ziemią, żeby móc powiedzieć ile to oni zrobilli. Jeśli przez ostatnie 20 lat robiliby tyle samo w tej sprawie co chcą robić teraz, nie byłoby samosiejek, chaszczy krzaków, pokrzyw po pas i tak dalej. Niestety w tym mieście to jest powszechna polityka - NIC nie robić z problemem, a później stwierdzić, że inaczej się nie da.

Na Kamiennej wycięli dorodne drzewa, zrobili "niby" ścieżkę rowerową - fatalnie oznakowaną z przejściem dla pieszych po środku (wjazd w koszary) - z słupami oświetleniowymi w chodniku ... i na dodatek praktycznie nie używaną!
O przejściu prze jezdnię koło garaży nie wspomnę - postawiono jakieś śmieszne barierki, które omijane są z każdej strony, przeskakiwane i jedno przęsło wbite w ziemię. ALE JEST ZGODNIE Z PROJEKTEM - szkoda tylko, że nikt nie pomyślał czy to będzie funkcjonalne!
O nowych latarniahc pod biblioteką nie wspomnę - jedna zbita, 2 inne nie świecą i tak jest od hm tygodni jak nie miesięcy. To też jest zgodne z planem, w końcu wybudowano.. nikt nie obiecywał, że to będzie świecić wiecznie!
W mojej okolicy takich grzeszków urzędniczych można wymieniać bez liku. Oni przecież wybudowali wszystko jak trzeba, zgodnie z projektem. Za 20 lat ich następcy będą mieli nowy projekt i będą budować nowe, burząc stare i tłumacząc to - brudne, zniszczone, zaniedbane - coś z tym trzeba zrobić!
Boli tylko to, że wybory nic nie zmienią! Zmieni się rada, zmieni być może prezydent - pracowników wydziałów nikt nie zmieni, a to oni ponoszą największą winę za to co się dzieje w naszym mieście.

Autor: Jawak
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-10 14:00:09
Nie ma komu dziękować. Ci od przywiązywania się do drzew czytaj GP. Nie mylmy ich z Ekologami. Dziękuje dobranoc. ;)

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-10 16:36:19
PO pierwsze celem projektu jest odsłonięcie panoramy twierdzy .Więc trzeba wyciąć drzewa i zarośla rosnące blisko twierdzy ,zasiać trawkę wyrównać teren . Największe drzewa oddalone od murów troszeczkę poddać zmianom kosmetycznym , a alejki poprowadzić pomiędzy tymi dużymi drzewami .Jak ktoś będzie chciał pstryknąć fotkę zejdzie ze ścieżki przed twierdzę i pstryknie fotkę i z powrotem wróci na ,,szlak"Bo inaczej slońce będzie palić ludzi w łysinę ,nie wspomnę o odpoczynku na ławkach .Trzeba też uwzględnić położenie słonca o danej porze dnia .Zostawmy to jednak profesjonalistom z Krakowa .Zapewne widzą co robia ,a projektanci nie są z żadnej politechniki z Koziej Wólki
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]