newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Bogusława, Jagody, Katarzyny strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Roztocze Online - Piotr Rogalski
Data: 1.02.2010, 7:00
Zmiany: 2.02.2010, 7:49
Czytane: 303x
Komentarzy: 2 [sprawdź]
  
Archiwum: 633   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Giełda, Ordynacja i przyszłość Zamościa  

Giełda, Ordynacja i przyszłość Zamościa
Felieton Piotra Rogalskiego

Byłem na giełdzie - tej papierów wartościowych w Warszawie - aby być świadkiem pierwszego dnia notowań obligacji komunalnych Miasta Zamość. Liczyłem na to, że zobaczę prezydenta Zamoyskiego uderzającego w mosiężny dzwonek, potwierdzającego w ten sposób debiut giełdowy miasta. Niestety, taka gratka zastrzeżona jest tylko do debiutów na głównym parkiecie a nasz Zamość będzie notowany na nowym rynku Catalyst.

Wiadomo, obecnie nie ma możliwości aby samorząd mógł być notowany na głównym parkiecie a szkoda. Po słowach Ludwika Sobolewskiego, prezesa Giełdy Papierów Wartościowych, porównujących Zamość do dobrze prosperującego przedsiębiorstwa, można byłoby mieć nadzieję na dobre notowania. Na pewno dla gości zebranych w sali rynku Catalyst dużym zaskoczeniem były dobre wyniki finansowe małego, powiatowego miasta ze wschodniej Polski a przede wszystkim sprawność w pozyskiwaniu funduszy na wielkie przedsięwzięcia. Dlatego pewnie prezydent Zamoyski w mowie wstępnej odwołał się do historii i akcentował fakt, że u zarania Zamość pomyślany był jako ośrodek życia gospodarczego i kulturalnego w centrum ówczesnej Rzeczpospolitej i tłumacząc w ten sposób niejako to obecne usytuowanie na wschodzie Polski.

Dla obserwatorów rynku giełdowego liczą się jednak nie sentymenty ale fakty i liczby. Przedsiębiorczość samorządu jak i dalekowzroczność Rady Miasta Zamość, wyrażającej zgodę na emisję obligacji, to oznaka sprzyjającego klimatu dla innych przedsięwzięć. Jednak zarówno w giełdowym wystąpieniu prezydenta Zamoyskiego jak i prezentacji wiceprezydenta Kossowskiego zabrakło – wg mnie – określenia powodów tych, uwieńczonych sukcesem, starań o unijne pieniądze. Inwestorzy giełdowi widzą determinację i skuteczność ale co z celem? Dlaczego samorząd stara się o kolejne środki z UE?

Prawie 10 lat temu nawoływałem do spojrzenia na Zamość jak na fabrykę produkującą produkty kultury ( Fabryka Zamość ). Myślenie o zamojskiej gospodarce było wtedy niepopularne ale i abstrakcyjne. Wydawało się, że do naszego rozwoju wystarczy przedsiębiorczość wokołoturystyczna. Po dekadzie, „zamojska gospodarka” to już coś może znaczyć. Po pierwsze realna jest podstrefa ekonomiczna i – po drugie – możliwe jej „uprzemysłowienie” bo na fali pozyskiwania kolejnych funduszy na rewitalizację samorząd wysyła w świat czytelny komunikat do biznesu: „radzimy sobie, dołączcie do nas”.

Połączenie gospodarki i kultury to dla Zamościa nic nowego. Istniała tutaj w Zamościu przecież Ordynacja. Hetman Zamojski i jego potomkowie konsekwentnie dążyli do stworzenia i utrzymania tego samowystarczalnego organizmu, rozpiętego pomiędzy rolnictwem, łowiectwem, manufakturami i mecenatem artystycznym. Ordynacja Zamojska została stwozrona po to aby utrzymac miasto Zamość.
Pojęcie „przedsiębiorstwo” - jak to rozumie choćby prezes Sobolewski, było im zapewne w XVII wieku obce ale idea samowystarczalności na pewno nie.

Porównując środki (fundusze europejskie i mechanizm norweski oraz te ze skarbu państwa) zaangażowane obecnie w odnowienie niektórych elementów zamojskich umocnień można pokusić się na hipotetyczne wyliczenie. Wybudowanie takiego zespołu budynków i umocnień mogłoby - szacunkowo - kosztować, wg obecnych cen, nawet i tyle co Stadion Narodowy w Warszawie.
Z historycznych przekazów wiemy, że zakres prac budowlanych hetmana Jana Zamojskiego i Bernarda Mornado zamykał się w wytyczeniu miasta, stworzeniu wałów i kurtyn oraz w wybudowaniu bram wjazdowych i reprezentacyjnych budowli. Skoro na odnowienie bastionu nr 3 przeznaczone jest teraz ponad 60 mln zł to można szacować, że wzniesienie wałów, murów i fosy kosztowałoby obecnie około 500 mln zł. Jak podaje Andrzej Kędziora w Encyklopedia Miasta Zamościa, w 1821 roku Zamoyscy otrzymali od Rosjan prawie 4,2 mln ówczesnych zł (czyli wg A. Kędziory (1999 r.) 250 mld starych zł) tytułem odszkodowania za zrzeczenie się praw do miasta. To dzisiaj mniej wiecej 25 mln zł.

W oparciu o podobne wyliczenia, ekonomista Witold Orłowski, kiedyś doradca prezydenta Kwaśniewskiego, napisał książkę pt.: „ W pogoni za straconym czasem. Wzrost gospodarczy w Europie Środkowo-Wschodniej ”, w której porównuje siłę nabywczą społeczeństw na przestrzeni wieków. Orłowski konstatuje w niej, iż trzy razy w swojej historii Polacy mogli stanąć obok mieszkańców Europy Zachodniej prawie jak równy z równym. Za Kazimierza Wielkiego, w czasie zaborów i teraz.
Brytyjski historyk Angus Madison wyliczył – o czym informuje Orłowski - że po 1500 roku średni dochód mieszańca Polski wynosił ok. 500 dzisiejszych dolarów (ok. 1500 zł) a dla porównania mieszkańca Francji 725 dolarów. Sto lat później życie w Rzeczpospolitej niewiele różniło się od życia Francuzów. „Powstawały budowle” mówi Orłowski w wywiadzie opublikowanym 29 stycznia, w Dzienniku Gazeta Prawna, „które niemal nie różniły się od francuskich. Zamojscy, którzy zgromadzili majątek na handlu zbożem, postawili Zamość”. To pokazuje skalę przedsięwzięć Zamojskiego i wielkość zaangażowanych w budowę Zamościa środków.
Pieniądze ulokowane w infrastrukturze miasta zarówno wtedy, za hetmana Zamojskiego jak i teraz, te unijne, były i są szansą na stworzenie z naszego miasta czegoś więcej.

Złota era Polski a również i Zamościa związana była z koniunkturą gospodarczą opartą na rolnictwie. Jednak – jak twierdzi Orłowski - dla maksymalizowania zysków wielkie posiadłości magnackie, nastawione na produkcję zboża, cofały się raczej w epokę niewolnictwa niż angażowały w rozwój technologii upraw. Stąd w obliczu wojen straciliśmy, zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz szansę na ciągły rozwój państwa – stwierdza autor „W pogoni za straconym czasem. Wzrost gospodarczy w Europie Środkowo-Wschodniej”. Inaczej potoczyły się losy Ordynacji Zamojskiej. Przetrwała upadek Rzeczpospolitej. Tuż przed II wojną światową była największym majątkiem obszarniczym w II RP.

Wracając od debiutu obligacji komunalnych Zamościa, to trzeba uznać ten fakt za ważny dla promocji miasta. Wpływają szerokim strumieniem pieniądze, których wielkość wcześniej była nawet nie do pomyślenia. Rynek Catalyst to reklama ale czy celem tych działań jest tylko rekonstrukcja twierdzy? Zbudowanie wspaniałej dekoracji i oczekiwanie na turystów to za mało. Zapisana w „Strategii Rozwoju Miasta Zamość” misja: „Zamość – regionalne centrum kulturalno-gospodarcze u wschodnich granic Unii Europejskiej, miasto wygodne dla mieszkańców, atrakcyjne dla turystów” powinna zostać uaktualniona .

Sprawność w pozyskiwaniu środków unijnych w skali wyjątkowej, wielki front robót budowlanych przy rekonstrukcji twierdzy, powołanie podstrefy ekonomicznej, wejście na giełdę i kontynuacja zwartej oferty kulturalnej to nowe otwarcie dla Zamościa. Porównywalne do czasów Ordynacji. Powołanie Ordynacji Zamojskiej na nowo. Tym razem jako projektu czysto marketingowego pozwoli na kolejne kroki. Z korzyścią. Zamość – miasto idealne dla biznesu. Zamość – miasto idealne dla turystów.

 




Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor:
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2010-02-01 21:41:55
trzymam kciuki za powodzenie !

Autor: NIKt
Tytuł: a ja myślę....

Skąd:
Kiedy: 2010-02-02 07:00:16
Cieszy oko i serce odbudowa i remonty starówki. Ale w Zamość jako przedsiębiorstwo nie wierzę. Po pierwsze to każdy przedsiębiorca musi myśleć o tym, żeby każda złotówka zainwestowana przyniosła przynajmniej 2 zł przychodu.
A mury i krużganki raczej nie dadzą rady wygenerować takich przychodów.
Czucie i wiara (w turystykę) w dzisiejszych czasach mogą być niewystarczające na przyszłość kiedy to fundusze i mechanizmy się skończą.
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]