|
Zawsze można na nich liczyć. Wybiorą się z wnukami na sanki, pobawią
w śnieżki, nakarmią pysznym ciastem, pierogami i pomidorówką. O swoich babciach
i dziadkach opowiadają sześciolatki z Przedszkola Miejskiego nr 7 z Oddziałami
Integracyjnymi w Zamościu
Julia ma dwie babcie - Basię i Helę. Obie mieszkają w Zamościu, obydwie są fajne.
- Jak przychodzę do babci Basi, to ona zawsze daje mi coś słodkiego, później idziemy do pokoiku, ona włącza muzykę i sobie tam tańczymy. Babcia lubi piosenki, które śpiewa Doda. Z babcią Helą też jest fajnie. Zawsze pyta jak było w przedszkolu i często razem oglądamy filmy –opowiada sześciolatka.
Jej koleżanka z grupy, również Julka, ma babcię Marysię.
- Ona zawsze
daje mnie i siostrze po pieniążku. Tylko bratu nie daje, bo on nie słucha mamy.
Wiosną chodzę z babcią na działkę i wszędzie tam gdzie babcia chce, albo gdzie
ja chcę. Kocham ją bardzo, bo daje mi słodycze i mnie przytula, a jak mama była
w szpitalu, to babcia się nami opiekowała – wspomina dziewczynka.
Tomek ma dwóch dziadków Wieśka i Tadka.
- Dziadek Wiesiek mieszka w Nabrożu. Jest rolnikiem, ma
traktor i króliki. Karmię je czasami. Dziadek opowiada mi różne historie. Kiedy
był małym chłopcem kupił sobie na odpuście pistolet korkowiec i zgubił go w ten
sam dzień. Szukał i szukał, ale nie odnalazł. Dziadek Tadek mieszka w Lublinie i
pracuje u jakiegoś pana. Jak przyjeżdża do nas, do Zamościa, to przywozi mi
czekolady. Lubi mnie, bo jestem dla niego grzeczny. Zawsze zauważa, że urosłem.
– opowiada Tomek.
Dziadek Kuby ma na imię Wojtek i mieszka w Lublinie.
- Razem z dziadkiem budujemy domy i wieże z klocków lego, a raz nawet wybudowaliśmy łódkę – podkreśla chłopak. - Jak mama wyjeżdża do Warszawy, to dziadek przyjeżdża, aby opiekować się mną i moim małym bratem Błażejem. Jest super dziadkiem, bo dużo można z nim robić. Na przykład kiedyś pojechaliśmy rowerami na obóz karate do lasu.
Miłosz ma dwie babcie i jedną prababcię. Wszystkie mieszkają w Zamościu i są fajne.
-Babcia Danusia ma czasem dla
mnie jakieś prezenty. Babcia Bogusia robi super pączki. Mogę zjeść nawet cztery
na raz. Babcia Stefcia ma bardzo dużo lat, aż 92. Zawsze pyta, czy jestem zdrowy
i daje mi cukierki.
Dziadek Szymona był marynarzem. Ma dwa zdjęcia w mundurze i niemieckie pieniądze, które czasami daje wnukom.
- Oboje z siostrą lubimy straszyć dziadka, bo wtedy jest
bardzo śmiesznie. Zimą dziadek wychodzi z nami na sanki i bawi się w śnieżki.
Często razem rysujemy i bawimy się ludzikami. Dziadek lubi wojskowe filmy i
muzykę, a najbardziej piosenkę „Kanikuły”.
Mikołaj ma dwóch dziadków Wieśków. Jeden mieszka w Izbicy, a drugi w Zamościu.
- Zimą z dziadkiem z Izbicy jeżdżę na sankach, a w lecie
gramy razem w piłkę. Dziadek ma gołębie i psa. Czasami chodzę z nim do jego
kolegi, który ma kozę. Dziadek zawsze jest wesoły. Drugi dziadek Wiesiek, ten z
Zamościa, też jest fajny. Mogę wchodzić mu na barana, rozpalmy razem w piecu, a
kiedyś oglądaliśmy film „Zorro”. – wspomina chłopak. - Babcia Ula piecze dobre
pierogi i różne ciasta. Babcia Irenka też piecze dobre ciasta i robi pyszną zupę
pomidorówkę, nawet lepszą niż mama.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|