|
| O artykule |
Autor:
Kronika Tygodnia - Anna Brzozowska
Data:
30.06.2009, 10:01
Zmiany:
30.06.2009, 10:01
Czytane:
314x
Komentarzy:
0 [sprawdź] |
|
|
|
Wiało i padało, biły pioruny |
|
|
W Szewni Górnej (gm. Adamów) od uderzenia pioruna zapalił się dom. W Zamościu silny wiatr łamał gałęzie, woda wlewała się do piwnic. W czwartek (25 czerwca) strażacy mieli wyjątkowo dużo roboty. A wszystko przez gwałtowną burzę, które nawiedziła Zamojszczyznę
Ulewny deszcz, porywisty wiatr oraz silne wyładowania atmosferyczne dały się we znaki zarówno mieszkańcom Zamościa, jak i pobliskich wsi. Chwile grozy przeżyli właściciele drewnianego domu w Szewni Górnej. W budynek uderzył piorun. Chwilę później zapalił się dach. Tylko dzięki szybkiej interwencji miejscowych druhów udało się uratować budynek przed całkowitym zniszczeniem. Straty i tak są spore. Gospodarze oszacowali je na ok. 40 tys. zł. Teraz będą musieli pomyśleć o nowym pokryciu domu, bo stare spłonęło doszczętnie. W ubiegły czwartek po południu, w siedzibie Komendy Miejskiej PSP urywały się telefony.
- Byliśmy wzywani przede wszystkim
do wypompowywania wody z piwnic i do usuwania połamanych drzew. W ciągu kilku
godzin odebraliśmy 12 zgłoszeń – informuje kpt. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy
tej jednostki.
Tego dnia strażacy jeździli na parking przy budynku Komendy Miejskiej Policji w Zamościu (ul. Miła). Tam złamana przez wiatr sporych rozmiarów gałąź spadła wprost na dwa zaparkowane samochody – renault twingo oraz renault 19. Oba auta zostały uszkodzone. Ich właściciele łączne straty wycenili na ok. 2 tys. zł. Konar zwisający z drzewa zatarasował wjazd na teren Zamojskiego Szpitala Niepublicznego przy ul. Peowiaków. I w tym przypadku konieczna okazała się interwencja strażaków. Ulewny deszcz sprawił, że woda wlewała się do piwnic niżej położonych budynków. Była utrapieniem nie tylko właścicieli prywatnych posesji, ale i instytucji. Godzinę zajęło druhom jej usuwanie z pomieszczeń przedskarbca banku PKO BP przy ul. Partyzantów. Szkody obliczono na ok. 1 tys. zł. Burza dała się też we znaki pracownikom i mieszkańcom domu dziecka przy ul. Źródlanej. Tam woda zalała piwnice. Nawałnica sprawiła, że w niektórych obiektach zabrakło prądu. Największy problem dla energetyków stanowił uszkodzony maszt Telekomunikacji Polskiej w Zamościu.
- Przez kilka godzin nie można się
było dodzwonić na nasz numer alarmowy 991. Na szczęście nie odnotowaliśmy
poważniejszych awarii. Zdecydowanie większe szkody wichura wyrządziła w
okolicach Włodawy i Chełma – mówi Sebastian Kawałko z PGE Dystrybucja Zamość Sp.
z o.o.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść. |
dodaj komentarz |
|