|
Piłkarze Hetmana Zamość planowali bojkot meczu z Nidą Pińczów. Doszli jednak do porozumienia z zarządem klubu. Pojechali do Pińczowa, skąd wrócili z tarczą. Wygrali 1:0 po golu Andrzeja Wachowicza
Nida Pińczów - Hetman Zamość 0:1 (0:1)
0:1 Wachowicz 33.
Hetman: Baranowski - Sękowski, Twardawa, Wachowicz, Chałas - Cieciura, Kiema, Turczyn, Piotrowicz (88 Sawa) - Migalewski, Kołodziejski (74 Polniak). Trener: Łętocha.
Żółte kartki: Chlewicki (Nida), Baranowski, Kiema, Turczyn, Kołodziejski, Migalewski (Hetman). Sędziował: Bukowczan (Żywiec).
Przed ostatnim w tym roku ligowym meczem Hetmana, z Nidą w Pińczowie, Zamość obiegła plotka, jakoby zawodnicy mieli zbojkotować wyjazd. To miał być protest przeciwko zaległościom płacowym.
- Rzeczywiście, rozważaliśmy
strajk. Spotkaliśmy się z działaczami. Kazali nam czekać do końca miesiąca. Do
tego czasu ma się poprawić sytuacja finansowa. Jeśli nie - to będziemy mogli
rozwiązywać kontrakty - powiedział jeden z zawodników Hetmana.
Klubowi działacze przekonali podopiecznych do występu. Ci
nie zawiedli, zwłaszcza kibiców. Wygrali 1:0, będąc zespołem dominującym na
boisku od pierwszej do ostatniej minuty gry, choć momentami grającym z kontry.
Gola na wagę trzech punktów zdobył w 33 minucie Andrzej Wachowicz, dla którego
było to trafienie z gatunku ''na pożegnanie''. ''Groszek'' nie ukrywa bowiem, że
w przyszłym roku nie zamierza występować w zamojskim klubie. Podobnie jak wielu
innych ''najemników''. W tym tygodniu treningi w GKS Bełchatów mają podjąć Igor
Migalewski i Artur Chałas. Wiele wskazuje na to, że dołączy do nich także
Wojciech Wolański. Korona Kielce kusi Marka Piotrowicza. Uciec chcą także: Jakub
Skrzypiec (nie grał w meczu z Nidą, gdyż przebywa na zwolnieniu lekarskim),
Jakub Cieciura, Mateusz Kołodziejski, Jakub Polniak i Łukasz Sękowski. A i
pozostali pewnie chcieliby znaleźć przyjemniejszą przystań. Skurczy się także
sztab szkoleniowy, gdyż Zbigniew Pająk otrzymał wypowiedzenie.
Teraz piłkarze Hetmana będą mieli posezonowe roztrenowanie,
które potrwa do końca listopada. Co dalej? Wszystko zależy od tego, czy znajdzie
się chętny do sponsorowania zamojskiej drużyny. Brak dopływu sporej gotówki może
oznaczać tylko jedno - pewną degradację. Hetman będzie zimował na trzynastym
miejscu w tabeli, czyli w strefie zagrożenia, gdyż na koniec sezonu zespoły z
miejsc 11-14 grać będą baraże z wicemistrzami III ligi.
- Muszę dokonać przeglądu kadr - zapowiedział trener Krzysztof Łętocha.
Oznacza to, że szkoleniowiec bierze
pod uwagę łatanie personalnych dziur zawodnikami, którzy w ostatnim czasie nie
mieścili się w kadrze Hetmana. Tylko że nie wszystkim w smak jest wracać do
Zamościa.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|