|
Drugoligowcy rozpoczęli piłkarską wiosnę, ale w Zamościu wciąż panuje jesień - atmosfera w Hetmanie nadal jest ponura, a piłkarze grają po staremu, czyli nieskutecznie
Hetman
Zamość - Start Otwock 0:0
Hetman: Skrzypiec - Sękowski, Wolański, Wachowicz, Tomasik - Cieciura, Kiema, Turczyn, Piotrowicz (89 Polniak) - Migalewski, Kołodziejski (46 Kita). Trener: Łętocha.
Żółte kartki: Wolański, Kiema (Hetman), Nowotka - dwie, Szwed, Kęska (Start). Czerwona kartka: Nowotka (Start) - w 90 minucie za drugą żółtą. Sędziował: Płoskonka (Tarnów).
W pierwszym meczu rundy wiosennej, rozegranej awansem, Hetman zremisował 0:0 ze Startem Otwock (takim samym rezultatem zakończył się mecz w Otwocku, inaugurujący ten sezon). Goście przyjechali do Zamościa po remis i cel osiągnęli, co zawdzięczają głównie nieudolności strzeleckiej ''hetmańskich''. A naszym zależało na wygranej, jak mało kiedy.
- Chcemy się pożegnać z Zamościem w dobrym stylu - mówili przed meczem piłkarze, którzy nie wiążą już przyszłości z Hetmanem.
Dodatkowym bodźcem dla zawodników była wizyta na zamojskim
stadionie byłych szkoleniowców Hetmana - Jana Złomańczuka z GKS Bełchatów i
Włodzimierza Gąsiora z Korony Kielce.
Żeby więc trafić do notesu któregoś ze szkoleniowców, trzeba było wylać na murawie sporo potu.
Podczas gdy nasi piłkarze bili głową w mur, kibole popisywali się bezmyślną głupotą, wyzywając jedynego dobrodzieja klubu.
- Reprezentowana przeze mnie w Zarządzie Hetmana firma
LHS obecnie jako jedyna łoży na klub. Rozważaliśmy sponsoring strategiczny. Po
tym meczu ma jednak dość. Kibice wybili mi ten pomysł z głowy - stwierdził
rozżalony wiceprezes Hetmana, Andrzej Mulawa.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|