|
Eksperci ocenili pierwsze wnioski o unijne wsparcie w ramach
Regionalnego Programu Operacyjnego. Czołowe miejsca na listach rankingowych
zajęły projekty z naszego regionu. Szkoda tylko, że pieniędzy do podziału jest
zbyt mało
W ubiegłym
tygodniu na stronach internetowych urzędu marszałkowskiego w Lublinie
poświęconych RPO pojawiły się informacje o tym, jak eksperci ocenili wnioski
złożone w ramach niektórych działań programu.
Na liście rankingowej projektów lokalnych w kategorii ochrony dziedzictwa kulturowego na najwyższych miejscach znalazły się wnioski z naszego regionu. Ojcowie Bernardyni złożyli wniosek o dofinansowanie remontu zabytkowego kościoła w Radecznicy. Roboty mają pochłonąć 2,3 mln zł z czego blisko 2 mln zł ma pochodzić z RPO. Ten projekt został przez ekspertów najlepiej oceniony spośród wniosków lokalnych - zdobył prawie 78 pkt. Drugie miejsce z 75 punktami zajął wniosek samorządu Szczebrzeszyna. Władze tego miasta chcą za blisko 3 mln zł wykonać renowację budynku dawnej synagogi, w którym dzisiaj mieści się Miejski Dom Kultury. Unijna dotacja miałaby nieco przekroczyć 2,5 mln zł. Do rozdzielenia jest ok. 11 mln zł, wygląda więc na to, że oba projekty otrzymają wsparcie z RPO.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z kształtu listy rankingowej - mówi Jerzy Banaszkiewicz, zastępca burmistrza Szczebrzeszyna. - Liczymy, że to ostateczna decyzja będzie dla nas pomyślna i otrzymamy pieniądze z funduszu.
Kolejny etap rewitalizacji Zamościa
Pierwsze miejsce na liście rankingowej w kategorii ochrony
dziedzictwa kulturowego, w ramach projektów regionalnych zdobył wniosek
„Rewitalizacja zabytkowego Starego Miasta w Zamościu, jedynego zabytku
województwa lubelskiego wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego
UNESCO”. Całkowity koszt opisanego w nim zadania sięga 12 mln, z czego dotacja
miałaby wynieść 10,15 mln zł. Wniosek Zamościa praktycznie wyczerpie pulę
środków zarezerwowanych w tej kategorii wynoszącą nieco ponad 11 mln zł.
Projekt złożony przez miasto Zamość zdobył aż 92,59 pkt. Kolejne wnioski na liście rankingowej miały od 65 do 87 pkt., złożyły je parafie, które chcą remontować zabytkowe kościoły.
Ciekawostką jest, że Zamość przygotował jeszcze jeden, ale mniejszy projekt rewitalizacji starówki. Wniosek ten został wysoko oceniony, ale samorząd wycofał go, bo chce realizować większe zadanie.
- Zgodnie z regulaminem wniosek, który zdobył ponad 90
punktów, powinien zostać pozytywnie rozpatrzony i otrzymać dofinansowanie. Mamy
więc nadzieję, że w przyszłym roku rozpoczniemy prace przy kolejnym etapie
rewitalizacji – mówi Tomasz Kossowski, sekretarz Miasta Zamość.
Jak powiedział nam sekretarz, wyremontowany zostanie front
Ratusza wraz ze schodami i wieżą, ulice i kamienice wokół placu Jaroszewicza –
ulice Ratuszowa i Solna, część ul. Zamenhofa i Pereca. Blask odzyska także Rynek
Wodny – pojawią się nowe alejki, zostanie wybudowana fontanna, a do tego pojawią
się kamery monitoringu. Ten etap rewitalizacji powinien zakończyć się w 2010
roku.
Wysoką ocenę - 87 pkt. - przyznano wnioskowi Parafii pw. Św. Dominika w Turobinie obejmującemu restaurację kościoła parafialnego. Niestety prawdopodobnie zabraknie środków na dofinansowanie tego projektu.
Będzie super kino?
Prawie 92 punkty zdobył inny projekt Zamościa budowa nowoczesnego kina. Centrum Kultury Filmowej, bo tak nazwano ten projekt, na liście rankingowej wniosków w kategorii infrastruktury kultury znalazło się na 2 lokacie. Eksperci wyżej ocenili tylko projekt modernizacji i rozbudowy Ośrodka Kultury w Janowie Lubelskim (prawie 98 punktów). Zamość zdobył 91,8 punktu. CKF ma kosztować ponad 17 mln zł, miasto z RPO chciało otrzymać 14 mln zł. Problem w tym, że w tej kategorii działania 7.1 do podziału zaplanowano tylko 10 mln zł, z czego 2,8 mln zł praktycznie ma już w kieszeni Janów, którego wniosek został najwyżej sklasyfikowany. - Moglibyśmy
dostać co najwyżej połowę zakładanego dofinansowania, a więc ok. 7 mln zł –
tłumaczy sekretarz Kossowski. – W tej sytuacji prezydent i radni będą musieli
podjąć decyzję czy rozpocząć budowę Centrum Kultury Filmowej dysponując mniejszą
dotacją. W takim wypadku trzeba przecież zwiększyć własny udział w inwestycji.
Szansą dla zamojskiego multikina może też być
zapowiadana przez samorząd województwa tzw. realokacja, czyli przesunięcie
zaplanowanych do podziału środków między poszczególnymi działaniami. Nie
wszystkie fundusze cieszą się bowiem równym wzięciem i wolne środki można
skierować tam, gdzie pieniędzy brakuje. A brakuje ich np. na inwestycje w
kulturze.
Kolejka chętnych jest długa. Tuż za
Zamościem na liście rankingowej znalazł się Biłgoraj z projektem rozbudowy
Biłgorajskiego Centrum Kultury (blisko 90 pkt). Z RPO władze tego miasta chciały
otrzymać prawie 9,5 mln zł dotacji. Jeżeli Zamość skusi się na niepełną dotację
do kina, to pieniędzy już nie wystarczy dla Biłgoraja. Całkowicie bez szans na
dofinansowanie wydają się być projekty znajdujące się na dalszych miejscach
listy rankingowej - modernizacje domów kultury w Zamościu, Krasnymstawie,
Wołajowicach, Tarnogrodzie czy Tomaszowie Lubelskim.
Wkrótce powinny być znane oceny wniosków obejmujących
budowę dróg, wodociągów, kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Już jednak wiadomo,
że z uwagi na szczupłość środków większość wnioskodawców zostanie odprawionych z
przysłowiowym kwitkiem.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|