|
Brązowa medalistka mistrzostw Polski Katarzyna Kita powinna teraz
rywalizować w Pekinie z najlepszymi na świecie młociarkami. Jednak trenuje w
Zamościu, a igrzyska olimpijskie ogląda w telewizorze
W ydawało się, że po udanym
sezonie 2007 Katarzyna Kita osiągnie minimum olimpijskie. Podczas
ubiegłorocznych mistrzostw Polski w Poznaniu, zawodniczka Agrosu Zamość uzyskała
wynik 69,27 m. Do limitu kwalifikującego na mistrzostwa świata i igrzyska
olimpijskie zabrakło jej zaledwie 23 cm. Dobrą formę nasza młociarka
potwierdziła w tym roku.
Podczas 54 Memoriału Janusza Kusocińskiego, na
stadionie AWF w Warszawie rzuciła młotem na odległość 68,22 m. W Szczecinie,
podczas mistrzostw Polski, pani Kasia zdobyła brązowy medal z wynikiem 66,52.
Przegrała z Kamilą Skolimowską (Skra Warszawa) i Anitą Włodarczyk (AZS AWF
Poznań), które uzyskały odległość 71,71 m. Te dwie zawodniczki załapały się na
wyjazd do Pekinu. Olimpijską nominację uzyskała także czwarta w mistrzostwach
Polski Małgorzata Zadura (AZS AWF Warszawa), która co prawda w Szczecinie
rzuciła tylko 63,35 m, ale wcześniej zrobiła minimum olimpijskie wynikiem 69,51
m. - Po dobrym sezonie wydawało mi się, że to ja będę goniła Kamilę
Skolimowską. Tymczasem do ''Kamy" zbliżyła się Anita Włodarczyk. Byłam
przekonana, że uda mi się osiągnąć minimum olimpijskie. Ale się nie udało,
zabrakło niecałe półtora metra. Dlaczego mi nie wyszło? Nabawiłam się poważnej
kontuzji kręgosłupa. Od dłuższego czasu zmagałam się z okropnym bólem. Dopiero
po pewnym czasie jeden z lekarzy dostrzegł, że dopadła mnie dyskopatia - mówi
Katarzyna Kita.
Młociarka Agrosu nie ukrywa, że jej dalsza kariera
stanęła pod znakiem zapytania. - Grozi mi wózek. Mam jednak nadzieję, że choroba
się cofnie. Jeśli nie, to czeka mnie w najbliższym czasie operacja - martwi się
podopieczna trenera Jerzego Jakowskiego. Pani Kasia cały czas trenuje w
Zamościu, bądź w rodzinnej Stalowej Woli. Ale są to lekkie treningi. Obecnie
przygotowuje się do udziału w ogólnopolskich igrzyskach LZS w Słubicach (27-31
sierpnia) i drugim rzucie pierwszej lekkoatletycznej ligi seniorów w Zamościu (6
września).
- Chcę dokończyć sezon i natychmiast wziąć się za leczenie - mówi Kita.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|