|
Choć swego czasu dosyć nieprzychylnie wypowiadał się o możliwościach
intelektualnych „czarnych”, jego kandydatem na prezydenta USA jest Barack Obama.
Amerykański noblista James Watson ujawnił swoje preferencje wyborcze podczas
przechadzki po zamojskiej Starówce (zobacz
zdjęcia
)
Watson wraz z małżonką był w Polsce, w ub. tygodniu. Przyjechał na zaproszenie dr Henryka Cioczka, pochodzącego z Lublina lekarza onkologa. Henryk Cioczek od lat mieszka w Nowym Jorku. Tam prowadzi dwie przychodnie, współpracuje z najlepszymi specjalistami w dziedzinie onkologii.
Dlaczego zaprosił
Watsona do Polski? Ponieważ chciał, aby spotkali się z nim studenci, aby sami
mogli wymienić poglądy z jedną z najważniejszych osób w świecie nauki. Watson
był w Krakowie, gościł na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Warszawie (Polska
Akademia Nauk), ale też wygłosił wykład dla studentów Uniwersytetu Medycznego w
Lublinie. Skąd pomysł, aby pokazać Watsonowi Zamość? Bo to jedno z
najciekawszych miast w Polsce.
Watson (rocznik 1928) jest genetykiem i biochemikiem. Jego współpraca z Francisem Crickiem zaowocowała odkryciem struktury DNA. Było to w roku 1953. Epokowe odkrycie w zasadzie było początkiem nowoczesnej genetyki. Praca naukowców została doceniona. W roku 1962 otrzymali Nagrodę Nobla.
James
Watson dał się też poznać z innej strony. Swego czasu, miał powiedzieć, że
głupota jest chorobą genetyczną, jednak widział szansę jej wyleczenia.
Oczywiście nie wróżył w tym przypadku całkowitego sukcesu. Sądzić należy, że
przynajmniej w niektórych przypadkach. Watson stwierdził też, że czasami
niemożność wynika z uwarunkowań rasowych. I tak np. w jednym z wywiadów
wyjaśniał, na czym opiera swoje obawy co do rozwoju Afryki. Wysunął śmiałą
hipotezę, zgodnie z którą Murzyni niejako genetycznie są mniej inteligentni od
przedstawicieli rasy „białej”. Przy okazji Watson wyprowadził wniosek, podający
w wątpliwość sens pomocy Afryce (gdzie z wiadomych względów i tak nie dojdzie do
rewolucyjnych zmian społecznych, które radykalnie poprawiłyby los mieszkańców
Czarnego Lądu).
Tych wypowiedzi Watson żałuje do dzisiaj. W ich wyniku odwołano jego wykłady w Londynie i Edynburgu i w zasadzie musiał zrezygnować z pracy.
W Zamościu Watson był w ub. czwartek. Zapytaliśmy noblistę, na kogo będzie głosował w wyborach na prezydenta USA.
- Moim kandydatem jest Barack Obama - odpowiedział beztrosko Watson. Niestety, nie chciał udzielić odpowiedzi na pytanie, czy jego decyzja wynika z tego, że tak bardzo zmienił się już jego pogląd na intelektualne predyspozycje przedstawicieli rasy czarnej.
- Nie chciałbym o tym mówić - Watson uprzejmie uchylił się od odpowiedzi.
- Dlaczego więc Obama, a nie bohater John McCain?
W tej kwestii Watson był bardziej
rozmowny. Uzasadniał to w ten sposób, iż jak sądzi, Obama nie będzie przeciągał
pobytu wojsk amerykańskich (w zasadzie wojny) w Iraku, a poza tym można się
spodziewać, że ten kandydat nie będzie nadmiernie podnosił podatków (choćby z
tej racji, że odpadną wydatki na Irak).
W Zamościu Watsona podejmował prezydent Marcin Zamoyski, który chętnie opowiadał o historii miasta. Noblista spożył posiłek w restauracji Corner Pub. Następnie pojechał do Zwierzyńca, gdzie m.in. przejechał się bryczką, podziwiał uroki Roztoczańskiego Parku Narodowego.
- Pierwszy raz jestem w Polsce, a
więc i w Zamościu. Bardzo mi się podoba - cieszył się James Watson.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|