|
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa nie przyjmie od powiatu zamojskiego
wartej blisko 1,4 mln zł działki przy ul. Szczebrzeskiej. Zdaniem władz PWSZ,
warunki tej transakcji są niekorzystne
Uczelnia na pozyskanym od powiatu gruncie (wcale niemałym -
chodzi o ponad 1,2 ha) zamierzała wybudować Centrum Energii Odnawialnej. Dzięki
tej inwestycji, na PWSZ miały powstać nowe kierunki studiów (m.in.
biotechnologia, inżynieria środowiska). Fundusze chciano pozyskać z programu
Rozwój Polski Wschodniej. Niestety, uczelni nie udało się zdobyć środków.
Pierwszą uchwałę w sprawie działki dla PWSZ Rada Powiatu Zamojskiego, jeszcze poprzedniej kadencji, podjęła pod koniec kwietnia 2006 roku. Działka w drodze darowizny miała być przekazana szkole, a ta do końca 2013 roku miała na niej rozpocząć inwestycję. Zarząd powiatu przez 1,5 roku nie wykonał uchwały i nieruchomość nadal należała do powiatu. Władze uczelni i zarząd powiatu wzajemnie obarczały się odpowiedzialnością za niedokonanie transakcji.
W listopadzie ub. roku zarząd powiatu
zaproponował radzie uchylenie uchwały o darowiźnie. Ostatecznie do tego nie
doszło, ale rada powiatu zadecydowała, że odda działkę w użytkowanie wieczyste i
to pod warunkiem, że do końca 2009 r. PWSZ zdobędzie środki na inwestycję.
Na początku czerwca br. senat PWSZ podjął uchwałę, by nie przyjmować działki w użytkowanie wieczyste na warunkach zaproponowanych przez samorząd powiatu.
- To zbyt duże ryzyko dla
budżetu uczelni - tłumaczył na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Jerzy
Korniluk, kanclerz PWSZ. - Musielibyśmy za 90 tys. zł kupić stojący na działce
stary budynek, który nadaje się już tylko do rozbiórki. Do tego uiścić prawie
270 tys. zł opłaty za użytkowanie wieczyste i jeszcze 22 procent podatku VAT. W
sumie, blisko 500 tys. zł. Nie mamy tyle pieniędzy. W dodatku, w uchwale rady
powiatu postawiono nam nierealny warunek, że realizacja inwestycji rozpocznie
się najpóźniej w 2009 roku.
Korniluk podkreślał, że
unijne fundusze, z których można by finansować inwestycję, jeszcze „nie
ruszyły”. Uczelnia musiałaby już wydawać pieniądze na projekt - kwoty rzędu
kilkuset tysięcy złotych, bez żadnej gwarancji powodzenia przedsięwzięcia.
PWSZ zamierza teraz skoncentrować się na inwestycji w dawnej filii SP nr 4 przy ul. Zamoyskiego. Wkrótce ogłosi przetarg na wykonanie dokumentacji rozbudowy tego obiektu. Wraz z wyposażeniem inwestycja może pochłonąć ok. 10 mln zł.
Przedstawiciele uczelni
wielokrotnie podkreślali, że bardzo źle oceniają dotychczasową współpracę z
władzami powiatu.

- To przykre, że tego typu sytuacje zdarzają się w Zamościu - mówił prof. dr hab. Waldemar Martyn, rektor PWSZ w Zamościu. - Inne samorządy w Polsce wspierają państwowe uczelnie ze swojego regionu, dbają o ich rozwój. - Straciliśmy ponad 2 lata, wiele nerwów i nie posunęliśmy
się ani kroku do przodu. Niepotrzebnie tracimy siły i środki - mówił kanclerz
Korniluk.
Starosta zamojski równie negatywnie ocenia poczynania władz PWSZ.
- Szkoda, że mnie władze uczelni nie zaprosiły na konferencję prasową, może moglibyśmy wreszcie spokojnie porozmawiać - powiedział nam starosta Henryk Matej. - Przecież są możliwości zwolnienia z opłat za użytkowanie wieczyste. Wystarczy złożyć odpowiedni wniosek, a rada na pewno przychylnie podeszłaby do tej sprawy. Nasi radni wiele razy podkreślali, że zależy im na rozwoju uczelni. Z pewnością i termin rozpoczęcia inwestycji zgodziliby się przesunąć, jeżeli byłaby taka potrzeba. Nikt jednak z takimi wnioskami nie występował.
Jaki będzie dalszy los nieruchomości przy Szczebrzeskiej? -
Nie mamy zamiaru jej sprzedawać. Jest wiele potrzeb i na pewno zostanie dobrze
zagospodarowana - zapewnia Henryk Matej.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|