|
| O artykule |
Autor:
Roztocze Online - oprac. (pit)
Data:
17.05.2008, 7:01
Zmiany:
17.05.2008, 7:01
Czytane:
814x
Komentarzy:
7 [sprawdź] |
|
|
|
We wtorek 27 maja - wolne |
|
ZNP zrogranizował wśród mauczycieli z Województwa Lubelskiego
referendum strajkowe. Ze wstępnych wyników wynika, że większość nauczycieli chce
strajkować. ZNP domaga się zwiększenia wysokości pensji do 2010 r. co najmniej o
50-proc., utrzymania dotychczasowych praw emerytalnych nauczycieli i
pozostawienia bez zmian zapisów Karty Nauczyciela.
Jednodniowy strajk planowany jest na 27 maja, a więc ma się odbyć jeszcze podczas trwania matur. Do wczoraj lubelski oddział związku otrzymał wyniki referendum z około 70 szkół w Lublinie.
Wyniki referendum
organizatorzy protestu będą musieli przekazać dyrektorom szkół najpóźniej pięć
dni przed dniem protestu.
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść. |
| Komentarze |
[do góry] |
Autor:
jojo72
Tytuł:
Strajk
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-20 20:09:46 |
|
Strajk jest w całej Polsce. Organizuje ZNP, ale przyłączają się wszystkie związki działające w oświacie. |
Autor:
Belfegor
Tytuł:
Dlaczego strajk?
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-21 11:11:40 |
źródło: Forum - Onet.pl Wiadomości
jak pracują nauczyciele w UE Trochę danych statystycznych dla porównania polskiej oświaty z OECD (źródło' Education AT a glance', `Key topics in education in Europe', roczniki statystyczne i inne):
- nakłady na oświatę - w EU średnio 5,6 % PKB, w Polsce w 2004 - 2,99%, 2005 - 2,88% 2006 - 2,87 %, 2007 - 2,79 % - systematycznie maleją, i są jednymi z najniższych w EU
- liczebność klas - średnio w EU - od 12 do 24 osoby - u nas klasy 32- 36 osobowe są codziennością
- wiek emerytalny nauczycieli - w EU od 52 do 60 lat - wszędzie nauczyciele mają możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę po 30 -35 latach pracy - w Polsce proponuje się 65 lat ..
- pensum nauczycieli (godziny lekcyjne, poza innymi czynnościami) - dla przykładu :
- FRANCJA - w podstawówkach nauczyciele pracują w gimnazjum - 18 (tyle, ile w Polsce), a w liceum - zaledwie 17.
- CZECHY - podstawówkach nauczyciele pracują w tygodniu 20 godz., w gimnazjum - 16, a w liceum - 15.
- FINLANDIA - 18 godzin - jak do tej pory w Polsce
U nas proponuje się 27 godzin !!!
- zarobki - tu jest najgorzej - od 8x tyle co w Polsce (Lichtenstein) do 2x tyle co w Polsce - Czechy - zarabiamy tyle co w Chile - płaca minimalna w Polce w 2008 to 1126 zł brutto - wynagrodzenie nauczyciela stażysty po podwyżkach, których nikt jeszcze nie ujrzał to: licencjat - 1101 zł, magister 1248zł lub1418 zł - na tle EU to są zarobki niewykwalifikowanego pracownika po podstawówce .
- stabilność pracy nauczyciela - w EU warunki pracy nauczyciela są w większości krajów unormowane układami zbiorowymi, gwarantującymi stabilność, poszanowanie, przywileje prawne i socjalne - u nas proponuje się likwidację KN- jedynego dokumentu regulującego kwestie zatrudnienia nauczycieli . Polscy nauczyciele zarabiają dużo mniej niż ich koledzy w Unii Europejskiej, a nawet mniej niż w Meksyku czy Chile. "Gazeta Wyborcza", która przygotowała w tej sprawie szczegółowy raport. Jak wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (raport OECD "Education at the glance 2006") polscy nauczyciele zarabiają najgorzej nie tylko w Europie.
Najwyższe pensje są Luksemburgu - rocznie nauczyciel zarabia równowartość ponad 80 tys. dol. (dane dla nauczycieli gimnazjów publicznych, z 15-letnim stażem pracy, w przeliczeniu na dolary z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza - tzw. PPS). To osiem razy więcej niż polscy pedagodzy ze średnim zarobkiem na poziomie 10 tys. dol. Za Luksemburczykami są Szwajcarzy - około 55 tys. dol. rocznie. Nasi sąsiedzi - Niemcy - zarabiają w szkole prawie 50 tys. dol. rocznie. W Anglii nauczyciel dostaje średnio cztery razy więcej niż w Polsce, a w Czechach - dwa razy więcej. Najbliżej polskich zarobków są Węgrzy i nauczyciele w Chile, ale i tak dostają prawie o połowę większe pensje.
PS.Ciekawe co premier przywiezie w prezencie z Peru? |
Autor:
Tytuł:
Szwecja
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-21 14:59:04 |
Tygodniowe pensum nauczyciela języka ojczystego wynosi 45 godzin zegarowych. Z tego 35 godzin w szkole i 10 godzin w domu (tzw. czas zaufania). Z 35 godzin jedną połowę przeznacza się na dydaktykę, drugą natomiast na planowanie zajęć, przygotowanie się do lekcji, współpracę z nauczycielami, rozmowy z uczniami, dojazdy do szkół i inne. Do tego dochodzi ponad tydzień przeznaczony na dokształcanie się grona pedagogicznego. W tym czasie uczniowie są zwolnieni od zajęć.
I wy na to? |
Autor:
@
Tytuł:
polskie realia
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-21 17:55:24 |
polski nauczyciel ma klase ponad 30 osobową, musi kilka razy w ciągu semestru przygotować i sprawdzić testy dla około 500 uczniów, sprawdzić zeszyty, przygotować ćwiczenia i sprawdzić ćwiczenia, następnie napisać z tego wszystkiego sprawozdania i analizy, przygotować plany i systemy, róznorodne programy, przygotować do egzaminów, prowadzi koła przedmiotowe i zajęcia wyrównawcze za całkowitą darmochę (w ramach 40 godzin pracy w tygodniu), pełni rolę bramkarza, policjanta i lekarza na szkolnych dykotekach, przygotowuje wycieczki, imprezy, zawody, przygotowuje uczniów do konkursów, sam przygotowuje konkursy dla uczniów z regionu (za własne pieniądze kupuje poczętunek dla uczestników konkursów i ich opiekunów), naprawia szkolny sprzęt, przygotowuje i prowadzi zebrania z rodzicami, sam za swoją kasę musi kupić sobie komputer, drukarkę, drukuje i kseruje na własnym papierze, wszystkie materiały biurowe kupuje za własne pieniądze. Dokształcanie po lekcjach (czasami do 20-tej lub 21-szej), czasem w soboty, bywa że w niedziele (podobno wolne), koszty dokształcania często pokrywa sam. Na feriach prowadzi zajęcia w szkole. Musi promować swoją szkołę więc musi być też specjalistą od reklamy i marketingu, musi przygotowywać materiały tego typu (wszystko w ramach etatu nauczyciela). Nauczyciel musi być dyspozycyjny, nigdy nie wie czy ma wolne popołudnie czy będzie jakieś szkolenie, rada, zebranie, nie wie kiedy może umówić się z lekarzem czy dentystą. Ma być dyspozycyjny, 6 dni w tygodniu od rana do nocy. To tylko najważniejsze zadania... drobnostki pominięte. W dowód wdzięczności nauczyciel czasem dostaje kosz na łeb albo słyszy, że jest największym nierobem.
Zapraszamy!!! Najlepiej wypoczniesz w polskiej szkole i jeszcze dadzą za to 1000-1400. Powodzenia! |
Autor:
marcelina*uw
Tytuł:
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-23 11:23:07 |
|
tylko ze w np. w Finlandii studia nauczycielskie to najcięższe studia a w Polsce nauczycielem zostaje sie zazwyczaj gdy nie ma sie innej opcji.... [studia ma uczelniach dziwolążnych uczą co najwyżej postawy roszczeniowej] rewelacyjne wyniki nie są wymagane.... |
Autor:
Tytuł:
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-24 18:57:39 |
|
należałoby też porównać ilość dni wolnych w poszczególnych krajach |
Autor:
Dziwolążna belferka
Tytuł:
Bitte - Freitage
|
Skąd:
Kiedy: 2008-05-25 19:04:16 |
Ferie w Niemczech:
21.06. bis 03.08.2007 Sommerferien
24.09. bis 06.10. Herbstferien
01.11. Allerheiligen
20.12. bis 04.01.2008 Weihnachtsferien
04.02. Rosenmontag (unterrichtsfrei)
17.03. bis 29.03. Osterferien
13.05. Pfingstferien
23.05. 3. beweglicher Ferientag (Freitag)
Święta państwowe w Niemczech: 1 maja, 3 października
To wykaz podstawowych dni wolnych w Niemczech (NRW) wakacje są 3 tygodnie krótsze, ale za to Niemcy mają 3xferie dwutygodniowe (jesień, zima, wiosna), więcej na stronach niemieckich szkół. Każdy land ma swoje zwyczajowe dni wolne (różne święta). Ja nie jestem germanistką, nie znam niemieckiego, więc więcej nie napiszę. Myślę, że tak "silnie wykształcone" osoby jak Marcelinka przytoczą tu więcej mądrości. Ja jestem tylko starą, niewykształconą, dziwolążną belferką z magisterium z jakiegoś polskiego uniwerka od jakiegoś starego dziwolążnego profesora - wykładowcy jakże dziwolążnego przedwojennego UJK we Lwowie. Nie ma to jak młode - dostanie się na uniwerek i myśli że Boga za nogi złapało. Za "moich" czasów wszystkie belfry (z magisterium) kończyły uniwerki, a w najgorszym razie Wyższe Szkoły Pedagogiczne - znakomite zresztą (przynajmniej niektóre). Etyka, uczciwość, solidność, wiarygodność, głęboki humanizm, szacunek dla wiedzy i nauczycieli - tego niegdyś uczono przyszłych nauczycieli na dziwolążnych uniwersytetach... a dziś co? wyścig szczurów? Powodzenia! Vaya con Dios! |
dodaj komentarz |
|