|
Książka Leszka Wójtowicza „Później szatan wstąpił w ludzi. Zapiski
nie tylko z Wołynia” to zbiór 10 reportaży o miejscach i ludziach, świadkach
mordów i tych, którzy po latach odwiedzają ziemie swoich ojców i
dziadków
Na Wołyniu z
rąk OUN-UPA zginęło ok. 50-70 tys. Polaków z ponad 1 700 miejscowości. Aż 99
proc. z nich nie ma nawet skromnego krzyża na mogile. Na zbiorowych,
bezimiennych mogiłach uprawia się dziś zboże, wypasa bydło lub porasta je las.
Nie ma też większości przedwojennych wsi. Od kilkunastu lat grupa mieszkańców
Zamojszczyzny, wołyniaków z pochodzenia, wyjeżdża w rodzinne strony, aby
odnaleźć miejsca mordów, uporządkować je i postawić symboliczny krzyż. To właś-
nie z nimi (Stanisław Filipowicz, Zofia Szwal, Teresa Radziszewska, Zygmunt
Namroży, Janina Kalinowska), a także ks. dziekanem Andrzejem Puzonem,
proboszczem parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie jeździł
Leszek Wójtowicz, poeta i dziennikarz.
To, co
zobaczył tam na Wschodzie, a także swoje osobiste przeżycia opisał w książce
„Później szatan wstąpił w ludzi. Zapiski nie tylko z Wołynia”, która ukazała się
nakładem lubelskiego wydawnictwa Norbertinum.
Książkę już można kupić w księgarniach, a promocję i
spotkanie z autorem zaplanowano 5 czerwca o godz. 17 w Powiatowej i Miejskiej
Bibliotece Publicznej w Zamościu.
„Później szatan
wstąpił w ludzi” to kolejna pozycja książkowa w dorobku Leszka Wójtowicza. Jest
on też autorem dwóch tomików poezji „Drobnonastroje” i „trzydzieści jeden”, a
także tomiku „fraszki do flaszki”.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|