|
Trwa zła passa Łady Biłgoraj. Podopieczni trenera Marka Sadowskiego
nie zaznali smaku zwycięstwa w dziewięciu spotkaniach z rzędu. Tym razem
przegrali 0:2 z Naprzodem w Jędrzejowie
Już tylko trzy punkty dzielą Ładę od ostatniej w tabeli Avii Świdnik. Biłgorajanom nie wiedzie się tej wiosny. W dziesięciu spotkaniach zdobyli tylko 6 punktów, a z ostatniej wygranej cieszyli się na inaugurację rundy rewanżowej, gdy wygrali 1:0 z Sandecją w Nowym Sączu.
- Nie wzmocniliśmy składu w zimie. I teraz zbieramy tego
owoce - tłumaczy trener Łady Marek Sadowski.
Początek meczu w Jędrzejowie nie zwiastował wygranej
gospodarzy. Nasi piłkarze poczynali sobie śmiało i wypracowali kilka sytuacji
podbramkowych. W końcówce pierwszej połowy stracili jednak bramkę. Gospodarze
wyczyn skopiowali tuż po wznowieniu gry po przerwie. I było ''po meczu''.
Biłgorajanie nie mieli nic do stracenia i rzucili się do odrabiania strat.
Skuteczność nie była jednak ich mocną stroną. Najbliższy zmiany wyniku był w 88
minucie Adrian Sadowski. Syn szkoleniowca Łady minął bramkarza, jednak zbyt
długo wahał się z oddaniem strzału i obrońcy zablokowali piłkę.
Naprzód Jędrzejów - Łada Biłgoraj 2:0 (1:0) 1:0 Myśliwy
39, 2:0 Samburski 50. Łada: Fokin - Bartecki, Grzegorczyk, Sawczuk, Fulara -
Rutkowski (65 Suski), Chomicz (60 Popajewski), Zarczuk, Poleszak (75 Sirko),
Sebastianiuk (60 Muszyński) - A. Sadowski. Trener: M. Sadowski. Żółte
kartki: Grunt (Naprzód), Poleszak (Łada). Sędziował: Szczerba (Katowice).
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|