newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Kacpra, Melchiora, Baltazara strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - Mariusz Parol
Data: 6.05.2008, 10:01
Zmiany: 6.05.2008, 10:01
Czytane: 430x
Komentarzy: 0 [sprawdź]

  
Rozmowa z Adamem Zamoyskim [111/0]

[przeczytane: 111x/komentarzy: 0]
Archiwum: 539   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Poprawianie Pana Boga  

Za małe biusty, za duże nosy, zbyt wąskie usta i nadmiar tłuszczu na udach, zmarszczki i szpecące „pajączki” to problemy, których łatwo można się pozbyć. Od kilku lat w Polsce rośnie popyt na operacje plastyczne i różnego rodzaju zabiegi upiększające. I nie poddają się im już tylko osoby publiczne. W końcu każdy ma prawo być piękny i dłużej młody...

Kilka lat temu usunęłam sobie „pajączki” na nogach, niedawno powiększyłam usta. Jeżeli będę potrzebowała, skorzystam również z innych możliwości chirurgii plastycznej – przyznaje 37-letnia Teresa, żona przedsiębiorcy z Zamościa.
Teresa podkreśla, że usunięcie „pajączków” miało dla niej podwójne znaczenie.
- Po pierwsze ta plątanina niebieskich żyłek wyglądała koszmarnie, po drugie, z czasem mogły się zmienić w żylaki, a leczenie i usuwanie żylaków to już znacznie gorsza sprawa. Cieszę się, że zdecydowałam się na zabieg. Mam zdrowe i ładne nogi - podkreśla Teresa.

48-letnia Ewa prowadzi w Zamościu małą firmę. Samodzielnie. Kilka lat temu odszedł od niej mąż. Mniej więcej w tym samym czasie przestały jej się podobać własne uda, biodra i pośladki. Od jednej z koleżanek dowiedziała się, że istnieje zabieg mniej inwazyjny niż odsysanie tłuszczu. Wystarczy wstrzyknąć pewną substancję, a ona rozpuści zalegający w tkankach tłuszcz. Zabieg trzeba powtórzyć kilka razy. Co gorsze, jest bolesny. Mimo to Ewa zdecydowała się bez wahania.
- Potem przez kilka dni miałam posiniaczone i spuchnięte nogi, ale było warto. Moje uda są teraz o 7 cm szczuplejsze. Mogę nosić krótkie spódniczki. Świetnie mi w dopasowanych spodniach – chwali się 48-latka.

O kosztach operacji i zabiegów upiększających, jakim się poddała, nie chce rozmawiać.
- Powiem tylko, że stać mnie było – ucina krótko.
Jej przygoda z chirurgią plastyczną prawdopodobnie się nie skończyła. Co zamierza jeszcze poprawić?
- Pewnie poddam się jakiemuś zabiegowi, gdy pojawią się pierwsze zmarszczki – nie ukrywa Ewa.

Pogoń za uciekającą młodością
Pisarz i dramaturg Janusz Głowacki, zapytany o to, czy poprawiać operacyjnie to, co stworzyła natura, odpowiedział: Czemu nie? To przecież jest dużo mniej niż chciał Freud, ale dużo więcej niż nic.
Violetta Villas wyznała kiedyś kobiecemu pismu: To naturalne, że kobiety chcą być ładne. Wprawdzie zegar wszystkim bije jednakowo, ale jedna pani ma problemy wcześniej, inna później. Często zupełnie niezależnie od chęci czy woli. To niezwykle przykre, że młodość tak szybko przemija.

Powiększenie piersi kosztuje w Polsce od 8 do 13 tys. zł, korekta przegrody nosa ok. 5,5 tys. zł, za uwypuklenie pośladków trzeba zapłacić ok.10 tys. zł. Niewiele ponad 2 tys. zł wystarczy, by przez wstrzyknięcie silikonu powiększyć sobie usta. Kompleksowa operacja odmładzająca to niestety wydatek rzędu co najmniej 20 tysięcy zł.

Poprawianie urody Polek i Polaków staje się przemysłem. Popyt na operacje plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej rośnie.

Fabryki piękna
W Polsce działa około 50 klinik, w których wykonywane są operacje plastyczne. Jest także kilkadziesiąt prywatnych gabinetów i kilkaset gabinetów medycyny estetycznej. Ich właściciele zarabiają spore pieniądze i na brak klientów nie mogą narzekać.

84 procent Polek nie jest zadowolonych ze swojego wyglądu, co druga chce być szczuplejsza, co czwarta marzy o zgrabnych nogach, co szósta chce poprawić sobie biust – wynika z przeprowadzonego przed dwoma laty sondażu Polsatu. Rezultaty podobnego sondażu CBOS z 2003 roku były prawie identyczne. Teraz, dzięki wzrostowi zamożności społeczeństwa, realizacja marzeń o poprawianiu urody stała się realna. Zabiegi nie są już zarezerwowane tylko dla elit.

Przedstawiciele firmy Artimed (handlującej preparatami i urządzeniami do zabiegów i operacji kosmetycznych) uważają, że Polska, Rosja i Turcja należą obecnie do najważniejszych i najszybciej rozwijających się w Europie rynków zbytu dla producentów tego rodzaju sprzętu.

Potrzeba czy zbytek
Dlaczego ludzie gotowi są sporo płacić za poprawianie urody? Bo chcą być piękni i młodzi.

Z mody na młodość i urodę korzystają nie tylko właściciele gabinetów kosmetycznych i lekarze chirurgii plastycznej. W kolejce do zysków ustawiają się również firmy sprzedające preparaty i urządzenia do operacji i zabiegów. Rosnącą koniunkturę wyczuwają także banki. Są takie, które udzielają już kredytów na poprawę urody i zabiegi odmładzające.

Na urządzeniach i preparatach służących do upiększania zarabia m.in. firma Artimed. Od dziesięciu lat sprzedaje ona protezy piersi i urządzenia do operacji plastycznych oraz do zabiegów estetycznych. W ubiegłym roku sprzedała ponad 2 tys. par protez piersi.
- Nie wiem, po co kobiety powiększają sobie biusty? Te pewne siebie i świadome swojej kobiecości nie mają takich potrzeb. Urodziłam dziecko, karmiłam je piersią przez 18 miesięcy, i co? Moje piersi nadal są bardzo ładne. Wystarczył dobry krem i taki sam stanik – przekonuje 33-latka z Hrubieszowa.
- Muszę utrzymać siebie i dziecko za 585 zł miesięcznie. Nie byłoby mnie stać choćby na najtańszą operację plastyczną. Nawet gdyby jakiś bank udzieliłby mi kredytu, nie byłabym w stanie go spłacić. Nie stać mnie nawet na reparację zębów. Przez 1,5 roku mam nosić aparat, ale ciągle brakuje mi pieniędzy, żeby go kupić – denerwuje się 35-latka.
Czy gdyby miała pieniądze poprawiłaby sobie urodę?
- No pewnie, ale ich nie mam i pewnie nigdy nie będę miała – mówi z rezygnacją.

29-letnia Marzena spod Hrubieszowa powinna się poddać operacyjnemu wyprostowaniu przegrody nosowej. To skrzywienie utrudnia jej oddychanie i oczyszczanie się zatok.
- Lekarze od kilku lat namawiają mnie na ten zabieg, ale strasznie się go boję. Poza tym nie jestem zwolenniczką chirurgicznej ingerencji w upiększanie. Uważam, że wszelkie liftingi nie mają sensu. Twarz staje się podobna do maski. W efekcie często wygląda się znacznie gorzej, niż przed operacją. Trzeba starzeć się z godnością – podkreśla Marzena.

Niby nic, a cieszy
Agnieszka ma 35 lat. Jest absolwentką studiów administracyjnych. Jeszcze niedawno mieszkała w Tomaszowie Lubelskim. Teraz mieszka i pracuje w Warszawie.
Przez wiele lat Agnieszka była przekonana, że natura wyposażyła ją w zbyt duży i krzywy nos. Znajomi dziewczyny nie dostrzegali tych rzekomych felerów. Uważali, że jest ładna, zgrabna i wyjątkowo pięknie się uśmiecha.

Ponad dwa lata temu Agnieszka zdecydowała się na operację plastyczną zdeformowanej przegrody nosowej. Powiedziała rodzicom, że wyjeżdża na dwa tygodnie do koleżanki do Warszawy. Wróciła po trzech, z opatrunkami na opuchniętej twarzy. Lekarz, który operował Agnieszkę, namówił ją również na lekką korektę kształtu nosa.
- Zrobił to bardzo delikatnie i bez przesady – podkreśla dziewczyna.
O bólu i pooperacyjnej rekonwalescencji woli nie mówić.
- Bo nie ma o czym. Trzeba przez to przejść i tyle. Ważne jest, że teraz wyglądam tak, jak sobie wyobrażałam przed operacją – cieszy się Agnieszka.
I nie narzeka, że musi spłacić jeszcze parę rat pożyczki (pożyczyła w banku 4 tys. zł na sfinansowanie operacji). Uważa, że było warto.

 






Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]