newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Aureli, Malwiny, Zygfryda strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Roztocze Online - oprac. (pit)
Data: 21.04.2008, 6:01
Zmiany: 21.04.2008, 6:01
Czytane: 203x
Komentarzy: 0 [sprawdź]
   Życie społeczne
Lublin nam rozkazuje [204/1]

[przeczytane: 204x/komentarzy: 1]
Radni dali na remont kościoła [124/1]

[przeczytane: 124x/komentarzy: 1]
Razem pomagają ofiarom nazizmu [30/0]

[przeczytane: 30x/komentarzy: 0]
Archiwum: 1925   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Niebezpieczne skarby z Gródka  

W Europie za oddanie do muzeum znalezionych rzeczy poszukiwacze dostają nagrody. W Polsce można dostać dyplom albo zarzuty. O takim przypadku, dotyczącym rolnika - archeologa amatora Piotra Kani z Gródka k. Hrubieszowa pisze Przemysław Semczuk w tygodniku Newsweek.

(...)
To było w listopadzie 2007 roku. Przyszło dwóch policjantów i pracownik uniwersytetu. Zapytali, czy mam w domu zabytkowe przedmioty. Od razu zaprowadziłem ich do mojego pokoiku w piwnicy. Jak zwykle wyjąłem kilka pudełek i z dumą zaprezentowałem zbiory - mówi Piotr Kania, rolnik z Gródka nad Bugiem. Nie było tego wiele, bo większość znalezisk od razu trafiała do muzeów w Hrubieszowie, Zamościu i Lublinie. Zbiór kilkuset monet rzymskich, znalezionych przez Kanię, można oglądać w Muzeum Zamku Królewskiego w Warszawie.

Kania od dziecka zbierał to, co leżało na jego polu. - To miejsce, w którym ścierało się wiele kultur - opowiada 44-letni rolnik. - Osiedlały się tu plemiona Gotów i Wandali. Można więc znaleźć pozostałości osad plemiennych i kurhany. W czasie orki pługi wydobywały sporo drobiazgów.

Jak na rolnika z wykształceniem zawodowym dużo wie o bardzo odległej historii i swobodnie o niej opowiada. Przez lata rosła jego kolekcja monet rzymskich, grotów, kościanych narzędzi i ozdób. Rozpoczęła się także współpraca z archeologami. Byli blisko, bo całymi latami prowadzili wykopaliska w okolicach Gródka. - Ja im oddawałem to, co znalazłem, a oni dawali mi książki. Rozmawiali ze mną i tłumaczyli - wspomina pan Piotr. - Zaczęło mnie to wciągać. Zwłaszcza gdy okazywało się, że moje znaleziska są cenne. Niestety, nie było czasu na naukę w szkołach. Traktowałem to tylko jako hobby.
(...)

Przemysław Semczuk
Skrót artykułu z Newsweek, wydanie 17/08 ze strony 35

 


Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]