|
Dopiero piąty mecz pomiędzy Szóstką Biłgoraj a MKS Andrychów
rozstrzygnie, która z tych drużyn zagra w finale play-off II ligi. Ostatnie
spotkanie z gatunku „o wszystko” rozegrane zostanie w środę, 18
kwietnia
W półfinale play-off walka toczy się do trzech wygranych meczów. Szóstka dwa razy przegrała w Andrychowie, więc żeby zachować szansę na awans do I ligi, musiała dwa razy wygrać w Biłgoraju. Podopieczne trenera Pawła Wrzeszcza plan wykonały, pokonując dwukrotnie andrychowianki 3:2. Zawodniczki z Andrychowa bliskie były zakończenia rywalizacji w niedzielnym meczu, gdy prowadząc w setach 2:1 miały piłkę meczową. Siatkarka MKS podczas ataku trafiła w siatkę. Zagrywkę przejęły biłgorajanki. I zaczęły punktować rywalki, najpierw doprowadzając do remisu 2:2 w setach, a po wygraniu tie-breaka 15:4, do remisu 2:2 w meczach.
- Do
meczów podeszliśmy na luzie. Nie napinaliśmy się specjalnie na zwycięstwa, bo
trzy dni później mieliśmy pierwszy mecz w mistrzostwach Polski juniorek, które
były dla nas ważniejsze niż liga. Grając bez obciążeń nasze dziewczęta nie
stresowały się, więc nie popełniały prostych błędów. Oba tie-breaki wygrały
zdecydowanie, co tylko potwierdza dobre przygotowanie kondycyjne do sezonu -
powiedział trener Wrzeszcz.
Tuż po zakończeniu
niedzielnego meczu siatkarki Szóstki wyjechały do Kielnarowej koło Rzeszowa na
krótkie zgrupowanie. Z Kielnarowej udały się do Łańcuta na mistrzostwa.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|