|
Pod koniec kwietnia ma odbyć się ekshumacja prochów żołnierzy
zamordowanych przez Armię Czerwoną we wrześniu 1939 r., w majątku
Miętkie
Przy okazji władze gminy chcą godnie upamiętnić żołnierzy poległych w bitwie pod Rulikówką i Anusinem w wojnie polsko-bolszewickiej.
Wygląd kwatery
żołnierskiej, upamiętniającej żołnierzy poległych na terenie gminy Mircze
wzbudził kontrowersje. Wójt gminy Lech Szopiński razem z miejscowym artystą
plastykiem Dariuszem Smolem opracował własny projekt (falista ściana zakończona
dwoma filarami, z krzyżem i napisem „Dla Ciebie Polsko” na panteonie oraz
stojącą w centralnym miejscu figurą żołnierza trzymającego broń u nogi). Projekt
nie uzyskał jednak akceptacji Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i
Męczeństwa. Zarzucono mu niepotrzebny przepych architektoniczny i niespełnienie
kryterium kwatery wojskowej, „którą cechuje skromność formy i długowieczności
wykonania”.
Wójt Szopiński nie złożył jednak broni.
W ubiegłym tygodniu rozmawiał w tej sprawie w Warszawie z Andrzejem
Przewoźnikiem, Sekretarzem Generalnym Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Minister Przewoźnik zadeklarował, że projekt pomnika, który stanie na cmentarzu
w Mirczu wykona projektant zaproponowany przez Krajowy Komitet OPWiM. Ta
instytucja sfinansuje też wykonanie obelisku i kwatery.
Władze gminy chcą przenieść tam prochy 14 żołnierzy i sanitariuszki, zamordowanych przez Sowietów 24 września 1939 r. w majątku Miętkie. Ekshumacja zaplanowana jest na koniec kwietnia. Wójt Szopiński ma nadzieję, że przy okazji odpowie ona na pytanie, kim byli zamordowani.
- Znamy dwa nazwiska. Jest szansa, aby poznać personalia
reszty. Będąc żołnierzami, musieli mieć przecież nieśmiertelniki. Może podczas
ekshumacji uda się je odnaleźć. Może znajdziemy rzeczy osobiste, które wskażą
jakiś ślad – mówi Szopiński.
Uroczysty pochówek z
ceremoniałem wojskowym zaplanowany jest na wrzesień 2008 r. Przy okazji do
kwatery wojskowej na cmentarzu w Mirczu przeniesione zostaną też prochy
żołnierzy poległych w bitwach pod Rulikówką i Anusinem, w wojnie
polsko-bolszewickiej, w 1920 roku. Dziś mogiły te, znajdujące się na skraju
mareckiego cmentarza są zaniedbane i nie wyeksponowane. Zdaniem władz gminy, nie
spełniają też swojej funkcji edukacyjnej.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|