newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Aureli, Malwiny, Zygfryda strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - jaw, roh
Data: 8.04.2008, 10:01
Zmiany: 8.04.2008, 10:01
Czytane: 933x
Komentarzy: 9 [sprawdź]

   Region
Przejście za cztery lata [278/1]

[przeczytane: 278x/komentarzy: 1]
Dr Watson głosuje na Obamę [79/0]

[przeczytane: 79x/komentarzy: 0]
Miss Lubelszczyzny 2008 - wyniki [603/0]

[przeczytane: 603x/komentarzy: 0]
EXEAST 2008 w Zamościu [478/2]

[przeczytane: 478x/komentarzy: 2]
Nowa organizacja ruchu na Starym Mieście [1157/11]

[przeczytane: 1157x/komentarzy: 11]
Archiwum: 1250   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Jak się sprzedać  

Zamość rusza z kampanią bilboardową, Tomaszów Lubelski nieco skromniej - materiałem promocyjnym miasta będą filiżanki, wzorowane na tych, jakie wytwarzano w XVIII i XIX w. Jest też pomysł inscenizacji bitwy z 1939 r. W Suścu niebawem staną przy płocie Kargul i Pawlak (wystrugani z drewna). Hitem promocyjnym Tarnogóry i gminy Izbica mają być „gęsie szyjki” - żydowski specjał kulinarny

Każda miejscowość chce się jak najlepiej zaprezentować. Chodzi o to, aby zaistnieć żeby, jeśli nie świat, to może Polska, albo przynajmniej województwo usłyszało. Popularność ma się przełożyć na liczbę turystów, a być może, to z czasem, również na prestiż.

Pęd do turystyki i działań promocyjnych jest. Trudno znaleźć gminę, która w ciągu 2-3 ostatnich lat nie zainwestowałaby np. w folder, gadżety (koszulki, czapeczki, długopisy, notesy itd. itp.).

Zamoyski: zapraszam do Zamościa
Zdecydowanie największym przedsięwzięciem promocyjnym będzie akcja bilboardowa, jaką przeprowadzi Zamość. Już 1 czerwca w Warszawie (również w stołecznym metrze), Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Rzeszowie, Katowicach, Lublinie pojawią się wielkie plansze reklamowe Zamościa.

Jadwiga Machulewska, dyrektor Wydziału Promocji, Kultury i Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta wyjaśnia, że z badań marketingowych wynika, iż spośród najbardziej skutecznych form reklamy (informacje od znajomych, Internet, telewizja, bilboardy) wybrano taką właśnie, ponieważ jest najbardziej oryginalna. I co tu dużo mówić - trwała. Reklamówka Zamościa w telewizji może i zrobiłaby wrażenie, ale na krótko. To forma ulotna. Poza tym, dosyć droga. Za ustawienie 270 bilboardów Urząd Miasta zapłaci ok. 100 tys. zł.

- Pomysł jest znakomity - uważa Marek Jawor, sekretarz Lokalnej Organizacji Turystycznej Zamość i Roztocze, który od lat zajmuje się promocją Zamościa i Roztocza. Marek Jawor wylicza, że za jeden bilboard miasto zapłaci raptem... ok. 370 zł. - Plansze będą w największych miastach Polski przez 2 tygodnie! Za taką reklamę, to żadne pieniądze - podkreśla.

Za pośrednictwem bilboardów UM chce zachęcić do odwiedzenia Zamościa, ale szczególnie w dniach 13-15 czerwca, gdy będzie odbywał się Festiwal Kultury Włoskiej. Wystąpi legendarny piosenkarz włoski Drupi. Ale będą też m.in. „Włoska noc operowa”, wystawy prac plastycznych, fotograficzna, degustacja potraw kuchni włoskiej.
Na bilboardach ma być informacja o festiwalu. Ale dyrektor Machulewska chętnie widziałaby na plakacie prezydenta Marcina Zamoyskiego.
- I ma rację. Zdjęcie i napis: Marcin Zamoyski zaprasza do Zamościa. To naprawdę dobry pomysł - cieszy się Marek Jawor.

Nikt nie zakłada, że po rozwieszeniu bilboardów do Zamościa przyjadą tysiące turystów. Ale z pewnością taka forma promocji wzbudzi zainteresowanie. Ponieważ nie jest jeszcze ograna, jeszcze nie spowszedniała. To musi zaprocentować.

Nad ustawieniem bilboardów zastanawiają się też w... Krasnobrodzie. Sekretarz Urzędu Miasta Kazimierz Gęśla zdradza, że chyba nie nastąpi to w tym roku, ale w przyszłym? Bardzo prawdopodobne. Gdzie miałyby być ustawione plansze z reklamami Krasnobrodu? Ano w... Zamościu.

Kargul i Pawlak: witajcie w Suścu
Zachęcić turystów do tego, aby przyjechali, to jedna sprawa. Druga kwestia, to przekonać ich, aby do danej miejscowości wracali. To może się udać również za sprawą cyklicznych imprez. W Zamościu takimi są np. Jarmark Hetmański (w tym roku z tej okazji wystąpią m.in. bracia Cugowscy, Ryszard Rynkowski), inscenizacja walk (Szturm twierdzy Zamość), Międzynarodowe Spotkania Wokalistów Jazzowych, Festiwal Jazz na Kresach, Festiwal Kultury im. Marka Grechuty, Eurofolk.
- Sam Zamość, z jego zabytkową zabudową się broni, miasto ma swoją markę. Na niej mogą tylko skorzystać mniejsze miejscowości położone na Roztoczu. Do nich też dotrą turyści - uważa Jawor.

W Krasnobrodzie bardzo na to liczą. Planują powiększenie zalewu, chcą aby zostały przebudowane restauracje znajdujące się nad zbiornikiem wodnym. Kazimierz Gęśla wspomina też o innym pomyśle. Marzy mu się, aby znalazły się środki na „rekonstrukcję” bitwy kawaleryjskiej pod Krasnobrodem. Będzie to wydarzenie, obok np. „Majówki Roztoczańskiej”, które ma szansę zwrócić uwagę na miasto i zachęcić do jego odwiedzenia.

Nieco inaczej chce zaciekawić sobą Susiec. Jeśli się uda, miejscowość może kiedyś pokusi się o to, aby organizować np. imprezę związaną z filmem (jak np. Zwierzyniec, gdzie odbywa się Letnia Akademia Filmowa). Na razie jednak wójt Franciszek Kawa zamierza przypomnieć, iż to z Suśca właśnie wywodzi się jeden z najbardziej znanych polskich reżyserów Sylwester Chęciński, autor filmów o perypetiach rodzin Karguli i Pawlaków.

Wójt Franciszek Kawa wpadł na pomysł, aby imieniem Chęcińskiego nazwać park. Reżyser nie był jednak do tego zbytnio przekonany. Teraz wójt ma inny plan.
- Już niebawem w Suścu stanie płot, a przy nim będą Kargul i Pawlak. Postaci wyrzeźbi artysta ludowy Jerzy Wiatrzyk z Majdanu Sopockiego - obiecuje wójt Kawa. Nie ustalono jeszcze dokładnie, gdzie rzeźby i płot ustawić, ale Sylwester Chęciński został zaznajomiony z planem wójta i zamysł chyba mu się spodobał.

Tomaszów ma plan
Do działań promocyjnych przykładają się w Tomaszowie Lubelskim. Burmistrz Ryszard Sobczuk zapowiada, że już w tym roku atrakcji przybędzie. Planowana jest inscenizacja bitwy tomaszowskiej z kampanii wrześniowej 1939 roku. Burmistrz ma nadzieję, że z czasem to przedsięwzięcie będzie się rozwijało. Ale ma też coś w zanadrzu. Co dokładnie? Filiżankę, a właściwie 100 (to na początek). Filiżanki będą numerowane. Pierwszą dostanie muzeum. Bo filiżankę - gadżet reklamowy, tyle że dla specjalnych gości lub szczególnie zasłużonych obywateli miasta, wymyślił dyrektor tomaszowskiego muzeum, Eugeniusz Hanejko.
- W XVIII i jeszcze do lat 20. XIX wieku w Tomaszowie (przy ob. ulicy Lwowskiej; w okolicy dzisiejszego kościoła Serca Jezusowego) był zakład, w którym wytwarzano naczynia z porcelany. Dodam, że bardzo cenione, ze względu na ich znakomitą jakość. Pojedyncze egzemplarze są w muzeach: w Lublinie, Muzeum Narodowym w Warszawie i w Krakowie oraz w prywatnych kolekcjach - opowiada Hanejko.
Farfurnię założył XI Ordynat Aleksander August Zamoyski. Glinkę do produkcji naczyń przywożono z okolic Rawy Ruskiej.

Na filiżankach znajdą się okolicznościowe napisy (żeby było wiadomo, z jakiej okazji ta cenna nagroda została przyznana), będzie wizerunek Aleksandra Augusta Zamoyskiego. A na dnie naczynia - herb miasta. - Ale nie cały, tylko fragment. Bo tak oznaczano porcelanę z Tomaszowa - mówi Hanejko.
Za sprawą filiżanki, turystów nie przybędzie, ale chodzi o charakterystyczny przedmiot, w każdym razie coś innego niż w promocyjnym standardzie.

Kolejną atrakcją mają być gryfiny (to już pomysł tomaszowskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej), monety, którymi będzie można płacić w wybranych m.in. sklepach, restauracjach w Tomaszowie i powiecie. Gryfin w przeliczeniu na złotówki będzie miał wartość 5 zł.

Mniej fantazji wykazują w Hrubieszowie. Marek Watras, sekretarz UM o strategii promocyjnej powiada, iż ogranicza się ona do zaopatrzenia w długopisy, koszulki, teczki itp. Nie przewiduje też żadnych nadzwyczajnych imprez, jakie miałyby być organizowane w mieście. Ale twierdzi, że promocja i tak się uda. Zamiast w gadżety, Hrubieszów woli zainwestować w Mistrzostwa Polski w podnoszeniu ciężarów. W tych zawodach, które odbędą się w Hrubieszowie w dniach 5-6 czerwca będą startowały kobiety.
- Imprezę, a także miasto pokaże telewizja ogólnopolska. Mistrzostwa będą dla zawodniczek okazją uzyskania kwalifikacji do startu na olimpiadzie w Pekinie - przekonuje Watras.

Ten rok będzie ważny również dla Biłgoraja. Miasto jest jubilatem, ma już 430 lat. Iwona Myszak, inspektor ds. kultury w biłgorajskim Urzędzie Miasta wyjaśnia, że z tej okazji włodarze otrzymają insygnia władzy (łańcuchy). Miasto będzie miało sztandar. To już coś. Będzie też okolicznościowy album, traktujący o historii Biłgoraja. Odbędzie się też widowisko, które wpisało się w historię Biłgoraja, a mianowicie: „Powitanie sitarzy”. W zasadzie to jedna z dwóch (bo jest jeszcze „Pożegnanie sitarzy”) wydarzeń, które w jakiś sposób tworzą klimat Biłgoraja. Oba widowiska to pomysł Stefana Szmidta, aktora, dyrektora Biłgorajskiego Domu Kultury, szefa Fundacji Kresy 2000.

Przez żołądek do serca
Podczas Jarmarku Hetmańskiego (6-8 czerwca) w Zamościu odbędzie się też Festiwal Produktu Lokalnego. Jadwiga Machulewska, dyrektor Wydziału Promocji, Kultury i Spraw Społecznych w zamojskim UM mówi, że być może uda się wykreować produkt (potrawę, danie) charakterystyczne dla Zamościa. Na razie do takiej roli pretenduje... cebularz.
- Ale ogłosimy konkurs. Będą mogli w nim wziąć udział restauratorzy, ale nie tylko - zapowiada Machulewska.

Wiadomo bowiem, że zabytki, zabytkami, krajobrazy krajobrazami, ale szczęściu trzeba pomóc. Czyli przez żołądek do serca (turysty).
O ile w niektórych miastach czy stolicach gmin wójtowie nie przykładają się zbytnio do działań promocyjnych (zresztą fundusze nie pozwalają; zwykle na promocję przeznacza się od kilku do maks. 50 tys. zł), dbają o to ci, których władza nie krępuje.

I tak już wiadomo, że specjalnością gm. Izbica są „gęsie szyje” (skórki faszeruje się drobiowymi wątróbkami, sercami). Józef Grzesiuk, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Tarnogórze przyznaje, że na takie danie uczniowie jego szkoły (kształcą się w niej też specjaliści z zakresu gastronomii) postawili wcale nieprzypadkowo.
- Pracownię gastronomiczną oraz internat mamy jakieś 50 metrów od cmentarza żydowskiego w Izbicy. Tutaj każdego roku przyjeżdżają Żydzi z Izraela, z USA. Zresztą Izbica to przed wojną była w zasadzie żydowska miejscowość. Dlatego specjalnością naszej kuchni jest danie żydowskie - wyjaśnia dyrektor Grzesiuk. I dopowiada: - Będziemy się starali o certyfikat koszerności.

Podczas Festiwalu Potraw Regionalnych Lubelszczyzny („Kulinarne Dziedzictwo Lubelszczyzny”) w ramach targów Turystycznych LUBTOUR „gęsie szyje” przygotowane przez uczennice Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Tarnogórze zostały nagrodzone III miejscem.
To nie jedyne sukcesy Zamojszczyzny. W gusta jurorów konkursu trafiły „Jeżynówka” Teresy Łubiarz ze wsi Staszic i piernik wiejski Jadwigi Brzuchali. Oba smakołyki otrzymały pierwsze nagrody w kategorii potrawa regionalna. Jurorów zachwycił smak, zapach, klarowna barwa i wyrafinowana moc nalewki z jeżyn, własnoręcznie zebranych przez Teresę Łubiarz. Smakował im też piernik wiejski, przygotowany na naturalnym miodzie z dodatkiem orzechów i powideł ze śliwek. Przyrządziła go Jadwiga Brzuchala z KGW w Woli Uchańskiej. Korzystała z przepisu swojej babci. Trzecią nagrodę otrzymał zwijaniec – fantazyjnie zawijane ciasto maślane. Autorką wypieku była Zuzanna Malinowska z KGW Rozkoszówka. Wyróżniono także pieróg domowy z mięsem Beaty Sadlej z KGW Staszic i soczewiaki (placuszki z soczewicy), przygotowane przez Barbarę Pokrywkę z KGW w Odletajce. Panie, reprezentujące powiat hrubieszowski, otrzymały też grupowo II nagrodę w kategorii wygląd stołu biesiadnego.
- To nasze największe jak do tej pory zwycięstwo. Do konkursu przegotowywałyśmy się przez kilka dni, odkurzając stare przepisy – tłumaczy Teresa Łubiarz, przewodnicząca Gminnej Rady KGW w Uchaniach.
Powody do zadowolenia ma też tomaszowianin Andrzej Kudlicki, który jest wiceprezesem Lokalnej Organizacji Turystycznej „Roztocze”. Kudlicki to także szef Biura Turystycznego „Quand” (specjalizuje się w organizowaniu wycieczek do Lwowa, ale teraz przeciera też szlak do Rumunii).

Podkreślić należy, że wszystkie konkursy były wygrane przez podmioty z Roztocza - członków Lokalnej Organizacji Turystycznej „Roztocze” z siedzibą w Tomaszowie Lub.

Pierwszym miejscem nagrodzono bowiem zupę „parzybrodę” Lucyny Kozyry z Roztoczańskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego w Suścu (jest zrzeszona w LOT). Również I miejsce przyznano kolejnemu podmiotowi LOT - Centrum Szkolenia i Rekreacji ENERGETYK Sp. z o.o. w Krasnobrodzie (za szynkę wieprzową w ziołach roztoczańskich).

Z kolei Elżbieta i Wojciech Popkowie ze Stowarzyszenia Kwaterodawców Miasta i Gminy Zwierzyniec zdobyli drugie miejsce - przywieźli do Lublina domowy chlebek ze smalcem.

„Energetyk” zdobył też I miejsce w kategorii „Stół Biesiadny”. Biuro „Quand” zostało natomiast wyróżnione przez Zarząd Województwa Lubelskiego w kategorii najlepszy produkt turystyki weekendowej.

 




Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor: mieszkaniec
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-09 18:32:40
wszystko fajnie, ale czemu akurat reklamujemy miasto po przez imprezę związaną z kulturą włoską? przecież mamy ciekawsze imprezy typu jarmark, szturm, no i festiwal Marka Grechuty, ale ta ostatnia impreza i tak będzie nagłośniona więc co do niej odpuszczam;) My mieszkańcy wiemy dla czego Zamość jest powiązany z włochami, ale inni wątpię i wątpię by to było dla nich nie wiadomo jak atrakcyjne:/ ale może się mylę... a jeśli co do tego klamka już zapadła to nawet mam nadzieje, że będę się mylił! czego i wam i sobie życzę:)

Autor: ?
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-09 20:08:16
Mieszkancu... nasze imprezy ti Jazz na Kresach, Lato Teatralne, Miedzynarodowe Spotkania Wokalistow Jazzowych, a nie jakis tam Jarmarm i Szturm... bez porownania!

Autor: Tomek
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-18 00:20:36
Ale dyrektor Machulewska chętnie widziałaby na plakacie prezydenta Marcina Zamoyskiego.
- I ma rację. Zdjęcie i napis: Marcin Zamoyski zaprasza do Zamościa. To naprawdę dobry pomysł - cieszy się Marek Jawor.

Fujjjjjjjjjjjjj bez takich Zamoyski się już przejadł.Lepiej by poszukali inwestorów dla Zamościa 2 Wenecje podrabiają.

Autor: Tomasz T
Tytuł: Po kolei

Skąd:
Kiedy: 2008-04-19 15:01:53
1. Akcja billboard'owa w stolicy- pomysł dobry, ale wiele uzależnione jest od tego gdzie plakaty będą- jeśli w Metrze to strzał w 10. Sam często jeżdże. Co robię gdy czekam na kolejkę- czytam wszystko co w pobliżu, a są to głownie billboardy.

2. Zdjęcie Zamoyskiego- pomysł ok, gdyby opatrzone było powiększeniem podpisu to lepszy efekt uwiarygadniający. Anonimowy nadawca działą kiepsko, ten na pewno nie byłby anonimowy, firmowałby to swoim nazwiskiem.

3. Brak reklamówki w TV- b. dobry pomysł. Za te pieniądze można zrobić dużo więcej innymi sposobami

4. Jarmark Hetmański, Jazz na Kresach, Festiwale itp- bardzo dobry pomysł.
Strategia docierania do nisz w takim natłoku reklam jest skuteczna i moe zapoczątkować marketing wirusowy

5. Największa wada- brak strategii. Działanie chaotyczne jest mniej skuteczne niż zaplanowane, a cchaotyczne wydawanie pieniędzy jest groźne- dla buzetu miasta.

Sugerowałbym opracowanie długofalowej strategii i działanie zgodne z nią

Autor: Zorro z Londynu
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-19 19:06:17
Co tam Zamoyski na plakacie, to nic oryginalnego, lepiej wyeksponujcie go sobie w klatce na Rynku Wielkim, to dopiero będzie reklama. A ile turystów i mieszkańców mogłoby sobie popatrzeć ...!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Zorro z Londynu
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-19 19:06:19
Co tam Zamoyski na plakacie, to nic oryginalnego, lepiej wyeksponujcie go sobie w klatce na Rynku Wielkim, to dopiero będzie reklama. A ile turystów i mieszkańców mogłoby sobie popatrzeć ...!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Zorro z Londynu
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-19 19:06:33
Co tam Zamoyski na plakacie, to nic oryginalnego, lepiej wyeksponujcie go sobie w klatce na Rynku Wielkim, to dopiero będzie reklama. A ile turystów i mieszkańców mogłoby sobie popatrzeć ...!!!!!!!!!!!!!!

Autor: ak
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-04-29 20:44:17
Warto było wstąpić do Unii chociażby po to żeby pozbyć się z kraju takiegi chama jak Zorro .

Autor: karol
Tytuł:

Skąd:
Kiedy: 2008-05-08 18:50:21
A mnie się Zorro podoba, oryginalny pomysł. Może wtedy prezydent, nie jeżdżąc po nieustające nagrody, miałby wiele czasu i wysłuchaby wreszcie co ludzi boli...
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]