|
Rada Powiatu Zamojskiego nie zgodziła się na odwołanie radnego
Lucjana Bednarza. Czternastu radnych wstrzymało się od głosu, dziewięciu
zadecydowało o pozostawieniu go na stanowisku pracy
Lucjan Bednarz mieszka w Gorajcu -
Stara Wieś, ale pracuje jako Nadleśniczy Nadleśnictwa Janów Lubelski. 3 marca
Jan Kraczek, nowy dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie
poinformował Radę Powiatu Zamojskiego o zamiarze odwołania Bednarza ze
stanowiska bez podania przyczyn merytorycznych, jednocześnie wskazując, że jego
decyzja nie ma nic wspólnego z wykonywaniem przez Bednarza mandatu radnego.
27 marca na sesję rady specjalnie z Lublina
przyjechali Adam Kornat, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów
Państwowych oraz Jarosław Kowalczyk, rzecznik prasowy. Ten ostatni odczytał
radnym oświadczenie dyrektora Kraczka. Wynikało z niego, że dyrektor może
odwołać Bednarza ze stanowiska nadleśniczego bez podania przyczyn i że będzie to
równoznaczne z wypowiedzeniem pracy. Jednocześnie zobowiązał się do poszukania
dla nadleśniczego innego stanowiska pracy zgodnego z jego wykształceniem i
kwalifikacjami.
Lucjan Bednarz podkreślał, że kontrola z Ministerstwa Ochrony Środowiska niewykazała żadnych zaniedbań ani nieprawidłowości, a wyniki ekonomiczne nadleśnictwa były bardzo dobre. Jest przekonany, że powodem jego odwołania były przesłanki polityczne. Podobnego zdania był radny Krzysztof Gałaszkiewicz.
Wątpliwości miał za to starosta Henryk Matej.
- Nie mamy danych na
piśmie o kontrolach z organu nadzorującego nadleśnictwo, więc nie możemy się do
nich odnieść. Nie możemy też wskazywać żadnych motywów politycznych, gdyż na
polityce się nie znamy – tłumaczył starosta.
Później głosowano nad propozycją odwołania Lucjana
Bednarza. Czternastu radnych wstrzymało się od głosu, dziewięciu prawicowych
sprzeciwiło się pozbawieniu go funkcji nadleśniczego.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|