|
Resort spraw wewnętrznych i administracji interesuje się kilkuhektarową działką, zlokalizowaną na terenie Stacji Hodowli Roślin w Poturzynie. Jedna z wersji mówi, że ma tam powstać lądowisko taktyczne dla śmigłowców chroniących wschodnią granicę Unii Europejskiej
Jakie dokładnie plany ma resort wobec SHR Poturzyn, tak naprawdę nie wiadomo. Włodarzy gminy nikt jeszcze o tym oficjalnie nie poinformował. Przed kilkoma tygodniami do Telatyna przyjechały dwa samochody na warszawskich numerach rejestracyjnych. Panowie, którzy z nich wysiedli, chodzili po terenie dawnego placu buraczanego, oglądali teren po byłej kolejce wąskotorowej. Coś mierzyli i liczyli. Byli też w Urzędzie Gminy w Telatynie. Rozmowni zbytnio nie byli.
- Kawy
nie chcieli. Wypili jedynie zieloną herbatę – podkreśla sekretarka wójta.
Mieczysław Szaruga, sekretarz gminy w Telatynie zastrzega, że sprawa jest świeża i delikatna. Chodzi przecież o obronność kraju i tajemnicę państwową Z tego, co wywnioskował, chodzi prawdopodobnie o lądowisko taktyczne dla śmigłowców. Wojskowi pytali o możliwość dokupienia kilku hektarów gruntu. Interesowali się też planem zagospodarowania przestrzennego gminy. Pytali o inwestycje i sytuację demograficzną w gminie. Ze swoich źródeł sekretarz Szaruga wie, że odwiedzili też okoliczne strażnice graniczne. Niewykluczone, że ich wizyta ma związek z planami uszczelnienia granicy.
- Domyślamy się, że być może sprawa związana jest z
uruchomieniem przejścia granicznego w Dołhobyczowie. Może to element
zabezpieczenia Euro 2012 - spekuluje sekretarz.
Edward Suski, wójt Telatyna, o wizycie wojskowych wie od swoich pracowników. Nikt go o niej nie uprzedzał, a on był na zaległym urlopie. Uważa, że każda rządowa inwestycja w gminie to dla lokalnej społeczności ogromna korzyść, pod warunkiem, że nie będzie to żaden zakład unieszkodliwiania odpadów radioaktywnych lub broń Panie Boże, wyrzutnia rakiet taktycznych.
- Wszystko inne niech budują. Może w końcu dadzą pieniądze na drogę, może podatki wpłyną do gminy, no i ludzie pewnie znajdą pracę. Może o naszej gminie zrobi się w końcu głoś- no i podniesie się jej prestiż – marzy wójt. Przypomina sobie, że kiedy dwa lata temu był na spotkaniu w lubelskim urzędzie wojewódzkim i zaczął narzekać na mizerię środków rządowych, jeden z urzędników odpowiedział mu: „lotnisko wam wybudujemy”. Potraktował to wówczas jako żart.
- Skoro w Łaszczowie, który przecież nie
leży bezpośrednio przy granicy uruchomiono placówkę straży granicznej, to
dlaczego lądowisko dla śmigłowców nie miałoby powstać u nas – mówi wójt.
Próbowaliśmy się dowiedzieć czegoś u źródeł. Podobno takie
same lądowiska mają powstać w okolicy Jarosławia i pod Terespolem. W biurze
prasowym MSWiA niewiele mogli nam pomóc. Na hasło „Telatyn” miła pani
odpowiedziała: „A gdzie to w ogóle jest?”. Miała się czegoś bliższego
dowiedzieć. Mailowaliśmy, telefonowaliśmy. Bezskutecznie.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|