|
W wielkanocny poniedziałek wichura i śnieżyca uszkodziły linie
energetyczne. W każdym z powiatów Zamojszczyzny bez prądu było po kilkaset
gospodarstw
Tylko w powiecie hrubieszowskim w poniedziałek rano w ponad 500 domach nie było prądu. Najgorzej sytuacja przedstawiała się w okolicach Sahrynia, Malic, Grabowca, Werbkowic.
- Na bieżąco usuwamy awarie - wyjaśniał Jan
Królewicz z Rejonu Energetycznego w Hrubieszowie.
Niewesoło było też w powiecie biłgorajskim. Tam śnieżyca najwięcej spustoszeń dokonała w okolicach Bukowiny, Józefowa, Tereszpola.
Narzekali też energetycy z pow. tomaszowskiego. - Powrót
zimy wszystkich zaskoczył - mówił Jan Zdzioch, zastępca dyrektora RZE w
Tomaszowie Lubelskim. - Nie mieliśmy przypadków zerwania linii. Jeśli do takich
dochodziło, to z reguły na przyłączach przy budynkach w gospodarstwach.
Jak tłumaczyli energetycy, pod ciężarem mokrego śniegu zginały się lub łamały gałęzie drzew. Stąd zwarcia i czasami zerwania przewodów. Strażacy z Tomaszowa Lubelskiego usuwali z dróg złamane
drzewa i gałęzie m.in. w Ulowie, Łasochach, Rogóźnie, Tarnawatce. W pow.
tomaszowskim najwięcej zgłoszeń energetycy odebrali od mieszkańców gmin Susiec,
Tarnawatka, Komarów, Krynice. Pogotowie energetyczne wzywali też mieszkańcy
Tomaszowa i gminy Tomaszów Lubelski.
W pow.
zamojskim zakłócenia w dostawie prądu odnotowano na odcinkach m.in. Zamość -
Krasnobród, Szczebrzeszyn - Żółkiewka.
Nagły i
niespodziewany atak zimy tradycyjnie zaskoczył drogowców. Rano drogi przykrył
śnieg, a gdy opady ustały i zrobiło się cieplej auta grzęzły w brei.
Zima tej
wiosny - zdjecia Wiosenne klimaty
w Nieliszu
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|