|
Prokuratura Rejonowa w Zamościu umorzyła śledztwo związane z
ubiegłorocznym skażeniem ujęcia wody w Zwierzyńcu
Na początku września 2007 roku
sanepid zbadał jakość wody dostarczanej mieszkańcom Zwierzyńca. Okazało się, że
w wodzie znajdują się bakterie coli typu kałowego i Escherichia coli. Ich
stężenie przekraczało dopuszczalne normy, dlatego Powiatowy Inspektor Sanitarny
natychmiast ogłosił, że woda z tego wodociągu nie nadaje się do spożycia przez
ludzi. Zakład Gospodarki Komunalnej w Zwierzyńcu przystąpił do dezynfekcji
wodociągu chlorem. Około 6 tys. mieszkańców Zwierzyńca i okolicznych wsi przez
kilka dni wodę pitną musiało brać z beczkowozów. Niektórzy mieszkańcy skarżyli
się, że o skażeniu zostali powiadomieni zbyt późno i dlatego pili niezdatną do
spożycia wodę.
Jak się wkrótce okazało, bakterie
były nie tylko w wodociągu, ale i w samej wodzie czerpanej z podziemnego ujęcia.
Zostało ono prawdopodobnie skażone nieczystościami, które z szamb przeniknęły do
pokładów wodonośnych. Dlatego do dziś woda z ujęcia, nim trafi do wodociągu jest
chlorowana. Nie wiadomo, kiedy źródło się oczyści.
Prokuratura Rejonowa w Zamościu zajęła się sprawą skażenia.
- Śledztwo było prowadzone w kierunku art. 165 paragraf
1 pkt 1 kodeksu karnego, tj. sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia
wielu osób na skutek skażenia wody i spowodowania zagrożenia epidemiologicznego.
28 lutego śledztwo to zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego
– powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu.
Z przedstawionej opinii biegłego w zakresie epidemiologii
wynikało, że skażenie mogło spowodować niegroźne dolegliwości żołądkowe.
W toku śledztwa wykluczono, by ktoś wszedł na teren ujęcia
i celowo zanieczyścił studnię. Nie było też dowodów, by do skażenia wody doszło
na skutek nieprawidłowości w gospodarce ściekowej gospodarstw położonych
najbliżej ujęcia.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|