newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - jaw
Data: 4.03.2008, 2:00
Zmiany: 4.03.2008, 2:00
Czytane: 372x
Komentarzy: 0 [sprawdź]

   Gospodarka i polityka
Krasnystaw lepszy od Zamościa [96/0]

[przeczytane: 96x/komentarzy: 0]
Nowy szef departamentu w lubelskim UM [135/1]

[przeczytane: 135x/komentarzy: 1]
B. Kawałko do Lublina? [290/0]

[przeczytane: 290x/komentarzy: 0]
ZKE czeka na prezesa [386/5]

[przeczytane: 386x/komentarzy: 5]
Przejściowy supermarket [442/0]

[przeczytane: 442x/komentarzy: 0]
Rolnicy biorą unijną kasę [89/0]

[przeczytane: 89x/komentarzy: 0]
Święty Jakub ich połączy? [130/7]

[przeczytane: 130x/komentarzy: 7]
Archiwum: 1808   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Promują „Roztocze”  

Nalewka „Sosnówka Roztoczańska” i maskotka „Szumek z Roztocza” to wizytówki Zamojszczyzny. Zostały wyróżnione w konkursie „Turystyczna pamiątka z regionu”, organizowanym przez Polską Organizację Turystyczną. Co ciekawe, nalewka i maskotka to pomysły, które zaprezentowali mieszkańcy powiatu tomaszowskiego

Nalewkę przygotował Andrzej Kudlicki, tomaszowianin, właściciel biura turystycznego „Quand”, do niedawna szef Zamojskiego Bractwa Rycerskiego. „Szumka” wykonała Grażyna Jarosz z Suśca, pracownica biblioteki w Majdanie Sopockim.
„Sosnówka Roztoczańska” została wyróżniona w kategorii „Wytwory sztuki kulinarnej i regionalne przysmaki o unikalnej recepturze”. Z kolei „Szumek” startował w kat. „Artystyczne dzieła z lokalnym motywem”.

Uroczysta gala, podczas której wręczono nagrody i wyróżnienia odbyła się 21 lutego w hotelu „Marriott” w Warszawie.
- Cieszę się, bo to jest nagroda dla całego regionu - mówi Andrzej Kudlicki. On, podobnie jak Grażyna Jarosz, mają nadzieję, że ich nagrody przyczynią się do promocji Roztocza i całej Zamojszczyzny.

Andrzej Kudlicki wyjaśnia, że przygotowując nalewkę sosnową korzystał ze wskazówek, jakie przetrwały w tradycji. Bowiem „Sosnówka Roztoczańska” jest jak najbardziej produktem regionalnym, znanym u nas od dawna. Tajemnica tkwi jednak w odpowiednim doborze składników, sposobie przygotowania trunku.
Tak więc, należy wiosną zerwać młode pędy sosen (koniecznie, bladym świtem, „o rosie”). Drzewa, z których zrywane są pędy muszą rosnąć na terenach absolutnie nieskażonych, znajdujących się daleko od ciągów komunikacyjnych, zakładów produkcyjnych, słowem - od cywilizacji.
- Następnie pędy zasypujemy cukrem, pozostawiamy na ok. 2 miesiące. Pojemnik, w którym są pędy i cukier musi cały czas być wystawiony na działanie promieni słonecznych, co jakiś czas trzeba nim wstrząsać. W ten sposób powstaje syrop, który następnie zalewamy alkoholem. Po kolejnych 2-3 miesiącach i wstrząsaniu nalewka jest gotowa - tłumaczy Andrzej Kudlicki.

Trzeba pamiętać, że nalewka nie może być zbyt długo przechowywana - najwyżej od jednego cyklu produkcji do kolejnego. Później wytrąca się terpentyna.
Napój ma właściwości lecznicze (leczy kaszel, katar i ogólnie jest przydatny w przypadku przeziębień). Ale dobrze jest też stosować ją profilaktycznie, czyli pić (byle z umiarem) dla „zdrowotności”. I tu także trzeba uważać, aby nie przesadzić z ilością ani z częstotliwością.

Bo choć nalewka moc ma niewielką - ok. 20 proc. alkoholu - to łatwo się od niej uzależnić. Nic dziwnego. Sosny w roztoczańskich lasach są zdrowe jak rydze, w dodatku czerpią wodę z oligoceńskich źródeł. Andrzej Kudlicki ostrzega, że gdy ktoś zbytnio się w „Sosnówce” rozkocha, zapomina o bożym świecie, popada w stan, którego objawami są: brak ochoty do powrotu do domu (to w przypadku turystów), brak zainteresowania obowiązkami związanymi z pracą, tudzież innymi codziennymi zajęciami.

Z kolei „Szumek Roztoczański” (nazwa od wodospadów „Szumy” i szumu roztoczańskich lasów) to urocza maskotka, do której wykonania wystarczą: sznurek, orzech laskowy, szyszka (sosnowa) i dwa ziarenka pieprzu (z nich „Szumek” ma oczy). To tylko teoretycznie. Bo niezbędne są talent i wyobraźnia.
Pani Grażyna Jarosz od lat wykonuje „Szumki”. Zachęca do tego zajęcia również dzieci z Majdanu Sopockiego.
- Szumek sprzedaje się znakomicie, jako pamiątka z „Roztocza” - zapewnia Grażyna Jarosz. - Maskotkę kupują turyści z Polski, ale i z zagranicy. Moja znajoma, która mieszka w Emiratach Arabskich zawsze wyjeżdża z „Szumkiem”.
„Szumek” jest w Suścu znany, ale zyskał też sławę na Lubelszczyźnie. To za sprawą Magdaleny Jarosz, córki p. Grażyny został nagrodzony w konkursie organizowanym przez Urząd Marszałkowski.

Grażyna Jarosz nie może się nachwalić „Szumka”. Czyni to również mową wierszowaną, własnego autorstwa zresztą.
„Gdy przyjedziesz na Roztocze/ Słuchać szumu leśnych rzek/ Szumka w lesie możesz spotkać/On przyjaznym duchem jest” - tak brzmi jedna ze zwrotek wiersza o „Szumku”.

Grażyna Jarosz uważa, że w „Szumka” warto zainwestować. Myśli o produkcji maskotki na większą skalę. Również Andrzej Kudlicki przymierza się do tego, aby nie tylko w tak ograniczonym jak dotychczas zakresie robić nalewkę „Sosnówkę”.
Andrzej Kudlicki: - Muszę jednak skonsultować się z leśnikami. Chodzi o to, aby nie zrywać pędów sosen w nadmiarze. Bo lasy skarłowacieją.

 




Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]