|
Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprywatyzować przeżywające kłopoty Zakłady Tytoniowe Lublin. Dla firmy to być albo nie być na rynku. Prywatyzacją zainteresowani są też plantatorzy tytoniu
Kupić lubelską spółkę chcą dwa podmioty. Francuski
Biosyntec, producent filtrów do papierosów oraz Metropolitan S.A., dość
tajemnicza spółka zarejestrowana w Lichtensteinie (w branży mówi się, że na
potrzeby prywatyzacji zarejestrował ją jeden z producentów tytoniu).
Dziś ZTL to jedyny niesprywatyzowany producent papierosów w
Unii Europejskiej. Kondycja firmy, która do niedawna specjalizowała się w
produkcji tanich papierosów, pogorszyła się po wejściu Polski do Unii
Europejskiej. Firma przegrała konkurencję z silnymi międzynarodowymi koncernami
tytoniowymi. Jej przychody poważnie uszczupla też przemyt tanich papierosów zza
wschodniej granicy. Z tych względów od czterech lat spółka notuje stratę. Za
ubiegły rok ma to być kilka milionów złotych, przy ok. 60 mln zł przychodu.
Od dwóch lat spółka realizuje program naprawczy,
który ma przekształcić ją w firmę handlowo-produkcyjną. Rezygnuje z produkcji
tanich papierosów, których sprzedaż jest nieopłacalna (wysoka akcyza) na rzecz
krajanki tytoniowej, gilz oraz papierosów ze średniego segmentu cenowego. Zajęła
się też handlem artykułami tytoniowymi (papierośnice) oraz importem cygar.
ZTL SA są także stuprocentowym właścicielem Fermentowni Tytoniu w Krasnymstawie, która kontraktuje tytoniowe liście u rolników z Zamojszczyzny. Nie wiadomo, czy w pakiecie inwestor otrzyma także tę spółkę. Ministerstwo Skarbu Państwa na tym etapie nie udziela żadnych informacji o prywatyzacji.
Józef Pluskwa z Łukowej, właściciel kilkuhektarowej plantacji tytoniu ma nadzieję, że na sprzedaży Zakładów Tytoniowych Lublin skorzystają także rolnicy.
- Kilka
lat temu, tak jak kilka tysięcy plantatorów tytoniu złożyłem wnioski o wydanie
akcji. Czekamy co będzie – mówi Pluskwa.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|