|
Uważajcie na „miśki”, które nadają przez CB, że droga wolna (czyli
można mocniej docisnąć gaz), bo to może być policyjna „podpucha” – przestrzegają
kierowcy. Policjanci twierdzą, że nie uciekają się do tak podstępnych metod
sprawdzania rozsądku kierowców, ale ci i tak wiedzą swoje.
Płoskie - droga wolna - usłyszał w CB pan Jarek, który jechał z Zamościa do Biłgoraja. Z przyzwyczajenia jednak wcisnął pedał hamulca tuż przed światłami na przejściu (podejrzewał, że może być w nich ukryty fotoradar). Miał szczęście, bo po chwili zobaczył policyjny radiowóz.
- To był srebrny opel vectra. Pewnie
policjanci sami przez radio CB dezinformowali kierowców, aby później któregoś
namierzyć - podejrzewa pan Jarek. Nie bardzo chce wierzyć w to, że policjanci
mogli podsłuchać „dobrą radę” w CB i przyjechać na miejsce prawdopodobnego
zagrożenia drogowego, albo znaleźli się tam przypadkiem.
Oficjalnie w wyposażeniu Komendy Miejskiej Policji w Zamościu nie ma radia CB, ale policjanci nie ukrywają, że chętnie korzystają z takich urządzeń.
- Żaden przepis tego policji nie
zabrania, a radia CB są bardzo pomocne i to nie tylko w ściganiu przestępstw
drogowych, ale również innych. Na przykład ostatnio dzięki informacjom z radia
CB udało nam się schwytać przemytnika papierosów i alkoholu - mówi Joanna Kopeć,
rzecznik prasowy KMP w Zamościu. - Ponadto radia CB niejednokrotnie pomagają
policjantom szybciej dotrzeć na miejsce wypadku czy kolizji drogowej. Policjanci
nie dezinformują kierowców, ale korzystają z przekazywanych przez nich
informacji. Być może to kierowcy dezinformują się nawzajem. Jeśli ktoś
przestrzega przepisów, nie ma się czego obawiać.
Na dziwne zbiegi okoliczności, w których „droga wolna” oznacza nagłe pojawienie się na niej policji, natrafiają podobno kierowcy w okolicach Biłgoraja.
- Często taki „misiek” z Tarnogrodu nadaje - mówi pan Wiesław spod Biłgoraja. - Jedzie człowiek pewien, że gaz może przycisnąć a tu za zakrętem policja stoi. Niektórzy się na to nabierają, ale ja już nie.
Komenda Powiatowa Policji w Biłgoraju ma w wyposażeniu jedno CB radio. Korzysta z niego sekcja ruchu drogowego.
- Radio CB służy policjantom wyłącznie do nasłuchu.
Urządzenia te stały się bardzo powszechne. Kierowcy informują przez nie, co
gdzie się dzieje, dzięki czemu patrol może wcześniej interweniować - tłumaczy
Marek Jamroz, oficer prasowy KMP w Biłgoraju.
Nie mają w wyposażeniu ani jednego radia CB komendy w Hrubieszowie i w Tomaszowie Lubelskim, a tamtejsi policjanci kierowców nie podsłuchują, a przynajmniej tak twierdzą.
- My zachowujemy się fair. Nie podsłuchujemy,
bo to nieładnie - tłumaczy Marek Czerenko z tomaszowskiej KPP.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|