newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Aureli, Malwiny, Zygfryda strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - jaw
Data: 4.03.2008, 1:00
Zmiany: 5.03.2008, 1:58
Czytane: 212x
Komentarzy: 0 [sprawdź]

   Życie społeczne
Lublin nam rozkazuje [204/1]

[przeczytane: 204x/komentarzy: 1]
Radni dali na remont kościoła [124/1]

[przeczytane: 124x/komentarzy: 1]
Razem pomagają ofiarom nazizmu [30/0]

[przeczytane: 30x/komentarzy: 0]
Archiwum: 1925   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Nie dają Żydom spokoju  

Jan C. kupił pięć lat temu 6-arową działkę od Urzędu Gminy w Łaszczowie. Chciał zbudować dom. Roboty ruszyły. Przy kopaniu fundamentów Jana C. spotkała niespodzianka. W wykopie ukazały się czaszki i piszczele.

Wszystko wskazuje na to, że to szczątki pochowanych Żydów. Bo działka, którą cieszył się Jan C., była kiedyś częścią żydowskiego cmentarza

Czaszki, piszczele itp. wykopano 26 lutego. Właściciel działki, Jan C. starannie je zebrał. Zawiadomił Komendę Powiatową Policji w Tomaszowie Lubelskim. Stamtąd informację przekazano miejscowej prokuraturze.
Jerzy Piechnik, prokurator rejonowy w Tomaszowie Lubelskim: - Znaleziono ok. 20 czaszek, były też kości nóg, rąk. Nie wiemy jeszcze, jak długo leżały w ziemi, ocenią to dopiero biegli. Jakieś 30 metrów od terenu, na którym wykopano szczątki ludzkie jest żydowski cmentarz. Być może działka, na której miał stanąć dom, stanowiła kiedyś jego część.

Prokurator Piechnik pewności co do tego nie ma, ale jest na jak najlepszej drodze do odkrycia prawdy. Jego przypuszczenia podzielają mieszkańcy Łaszczowa.
Z kolei Danuta Kawałko, która przez wiele lat zawodowo zajmowała się ochroną zabytków i jest autorką wielu publikacji poświęconych cmentarzom na Zamojszczyźnie uważa, że takich miejsc jak to w Łaszczowie jest znacznie więcej. Nie ma wątpliwości, iż cmentarze żydowskie zajmowały przed wojną znacznie większy obszar niż mógłby to sugerować ich dzisiejszy kształt.

W ub. piątek (29 lutego) do Łaszczowa przyjechali pracownicy zamojskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków - Maria Fornal i Wiesław Koman. Nie mają wątpliwoś- ci, że na terenie, gdzie wykopano szczątki ludzkie był cmentarz żydowski (kirkut).

Maria Fornal i Wiesław Koman: - Charakterystyczne jest położenie grobów. Wszystkie znajdują się na linii wschód - zachód.
W obrządku judaistycznym ciała były w mogiłach układane tak, aby głowa znalazła się od strony zachodniej. Chodziło o to, by zmarły, gdy wstanie z grobu, od razu patrzył na Wschód. Bo stamtąd, jak wierzono (i jak Żydzi wierzą do dzisiaj), nadejdzie Mesjasz. Wśród kości i czaszek znaleziono też fragmenty glinianych naczyń. To kolejny trop.
- Gliniane skorupki kładziono zmarłemu na powieki - wyjaśnia Maria Fornal.
To z kolei miało ostatecznie odciąć zmarłego od doczesnego świata i w ten sposób zapewnić spokój jego duszy. Przynajmniej do przyjścia Mesjasza.
Mogiły w Łaszczowie nie są szerokie, zaledwie 50-70 cm. Pomiędzy nimi są ok. 15-20-centymetrowe przerwy. W grobach były jeszcze zbutwiałe kawałki desek. To kolejny dowód, że w Łaszczowie znaleziono miejsce żydowskich pochówków. Gdy umierał Żyd, nieboszczyka nie układano w trumnie. Ciało zmarłego okładano deskami (z boków) i nakrywano całunem.
I w końcu dowód niemal koronny w rzeczonej sprawie: w wykopie znaleziono fragment płyty z piaskowca, prawdopodobnie macewy.

Radni o działce, rabini o pochówku
Właściciel działki nie chce rozmawiać o całej sprawie. Prosi też, aby nie ujawniać jego nazwiska, choć w gminie jest ono powszechnie znane. Nie tylko w gminie zresztą. Również w Tomaszowie Lubelskim nie jest osobą anonimową.
Jan C. chce, aby gmina dała mu w zamian inny teren pod budowę domu. Bo, jak tłumaczy, nie zamierza mieszkać tam, gdzie był cmentarz i gdzie do dzisiaj są w ziemi ludzkie szczątki.
- Ja to rozumiem - mówi wójt gminy Łaszczów Cezary Girgiel. - Właś- nie dzisiaj (piątek, 29 lutego - przyp. red.) odbyła się sesja Rady Gminy Łaszczów. Wśród omawianych spraw, znalazła się i ta dotycząca działki, która jak się okazuje, chyba była kiedyś na terenie żydowskiego cmentarza. Ten pan, do którego teraz należy grunt, wystąpił do nas z oficjalnym pismem. Chce zamiany działki i radni to zaakceptowali. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, którą działkę oddamy.
Pocmentarny teren ma przejąć gmina. Być może będzie musiała oddać go Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, która oficjalnie opiekuje się cmentarzem żydowskim, a raczej tym, co z niego pozostało.

Nie wiadomo jednak jeszcze dokładnie, co stanie się z ludzkimi szczątkami wykopanymi z ziemi.

Prawdopodobnie zostaną one ponownie zakopane, przyjedzie rabin, odmówi modlitwę. Odbędzie się symboliczny pochówek. Co do tego ostatniego, wszystko będzie zależało od decyzji komisji rabinicznej.
- Dopiero dotarła do nas informacja o tym, co znaleziono w Łaszczowie i że są to prawdopodobnie szczątki zmarłych Żydów. Może dopiero w tym tygodniu komisja rabiniczna podejmie jakieś decyzje - dowiedzieliśmy się w FODZ.

Ps. Personalia właściciela działki zmieniono.

.......................................................
Nikt nie wiedział, że to cmentarz
Przed II wojną światową w Łaszczowie mieszkało ok. 3 tys. osób. „Jakieś 7 rodzin z całej populacji to byli chrześcijanie - reszta to Żydzi. Ot, typowe sztetl, jakich wiele w tamtej okolicy. Jak każde takie miasteczko, oprócz synagogi znajdował się tam również kirkut, założony w pierwszej połowie XVI w.” - to relacja Jonathana Britmana, zamieszczona na stronie internetowej Forum Żydów Polskich.
W czasie wojny cmentarz został zniszczony. Co się stało z macewami? Jedna z wersji mówi o tym, że została z nich wybudowana droga. Kilka lat temu teren ogrodzono.
Działka, na której znaleziono ludzkie szczątki została przez Urząd Gminy sprzedana, gdy wójtem Łaszczowa był Stanisław Jędrusina, obecnie wicewójt gminy Mircze.
- Ani ja, ani radni nie mieliśmy pojęcia, że tam był cmentarz żydowski. Nikogo nie oszukaliśmy. Nie było tak, że przed kupującym zatailiśmy jakieś informacje - mówi Stanisław Jędrusina.
Mieszkańcy Łaszczowa pamiętają, że przez cmentarz żydowski przebiegała ścieżka. Feralna działka znajdowała się niejako na uboczu od głównej części nekropolii.
- To był taki klin - opowiada jeden z mieszkańców, były radny (prosi, aby nie podawać jego nazwiska). Ale i on nie miał pojęcia, że na tym terenie pozostały groby.

 




Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]