|
Dzisiaj (tzn. w czwartek 14 lutego – red.) odbyło się zebranie z pracownikami. Pana prezydenta "reprezentował" przewodniczący rady nadzorczej. Zastanawiającym jest, po co tego pana przysłano do nas skoro nie potrafił odpowiadać na pytania załogi i gubiąc się w swych wypowiedziach tylko jeszcze gorzej zaostrzył napięcie pomiędzy prezesem a pracownikami.
Mówił, że przyjechał po to, aby wysłuchać nasze problemy i dojść do jakiegoś porozumienia, lecz po krótkiej konwersacji oznajmił, że albo akceptujemy tą propozycję prezesa i sprawa ucichnie w mediach, to pan prezydent może przystąpi do rozmów bez żadnych gwarancji, ”bo jak nie to nie mamy, o czym rozmawiać i zakład się rozleci!".
Czy w taki to sposób rozwiązuje się
spory?? Szantażem i groźbami?? Piszę do was jako do 4 władzy! Bo tylko wy
możecie tu pomóc poprzez nagłośnienie tej sprawy i rzetelne powiadomienie opinii
publicznej!
Cała wina jest zwalana na załogę, że to my jesteśmy winni takiej kondycji zakładu! Problem jest w refundacji za utraty z tytułu przejazdów zniżkowych/bezpłatnych. Wyliczenia mówią same za siebie - radni uchwalili w budżecie kwotę prawie o połowę mniejszą od wyliczonej! Jednocześnie nie dopuszczają do tego, żeby wobec tak niskiej dotacji zmienić lub zawiesić zniżkowe przejazdy! Temat jest prosty: zabrano zniżki dla dzieci szkolnej, bo one nie biorą udziału w wyborach a co innego pozostałe osoby uprawnione do takowych zniżek! Tylko jak można żądać od kogoś jakiś usług nie płacąc za nie?! Niestety wiele linii jest nierentownych i bez tych pieniędzy zakład nie jest wstanie funkcjonować! Oni by chcieli żeby zakład sam zarabiał na siebie! Ba, nawet jeszcze przynosił zyski! Niestety prawda jest taka, że nie ma takiego miasta, w którym komunikacja funkcjonowałaby w ten sposób! Za to w innych miastach dotacje są w zakresie od około 40% do 60% a w naszym mieście zaledwie 20%. No czarów nie ma! Tyle, że w innych miastach załoga nie musi strajkować! Tam nikt tego nie robi! Po prostu rzucają kwitami i wynoszą się do innych firm lub wyjeżdżają za granicę! Kończy się to tym, że nie ma komu jeździć i zawieszane są linie a ludzie wtedy zaczynają szukać winnych takiej sytuacji a to może pozbawić rządzących sukcesów w kolejnych wyborach! Dla tego miasta wychodzą im na przeciw i podnoszą płace! A u nas musimy toczyć walki o 200zł! Tylko nikt nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji! Spora część załogi czeka na wejście przepisu unijnego, który umożliwi im wcześniejsze odejście na emerytury około 30 osób kolejna rzesza ludzi czeka na odpowiedź skandynawskiej firmy transportowej i emigrację „około 20 osób” a załoga liczy nie dużo ponad 80 osób. Czy więcej muszę coś dodawać w tej sprawie?
My nie chcemy strajkować! Nie chcemy nikomu utrudniać życia,
ale sami chcemy też mieć za co żyć! Pomimo że pan prezydent porównuje naszą
pracę do pracy sprzątaczek wiemy, że może dzięki wam uda nam się zwrócić uwagę
na to gdzie leży problem i nasza praca „odpowiedzialność za życie setek
podróżujących ludzi” będzie doceniona! Polecam lekturę protokołu z ostatniego
zebrania!
Wysłany e-mail ze strony ROL
...................................................
więcej
o tym
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|