|
Włodarze Zamościa wciąż zabiegają o utworzenie specjalnej podstrefy
ekonomicznej. Na razie uchwalili zniżki dla przedsiębiorców planujących nowe
inwestycje na jej terenie
Okres zwolnień podatkowych (nieruchomości i grunty) będzie
zależny od poniesionych przez przedsiębiorcę nakładów oraz liczby zatrudnionych
pracowników. Przez rok nie będzie musiał płacić podatków przedsiębiorca, który
na inwestycję wyłoży ponad 20 tys. Euro, bądź w związku z jej realizacją stworzy
przynajmniej 3 miejsca pracy.
Dwuletnia dyspensa
czeka tych, którzy zainwestują ponad 50 tys. Euro, albo dadzą zatrudnienie min.
sześciu osobom. Przez okres 36 miesięcy zwolnieniami podatkowymi będą objęci
przedsiębiorcy, którzy na inwestycję wydadzą ponad 100 tys. Euro, bądź utworzą
co najmniej 10 nowych miejsc pracy.
Najdłużej, bo przez cztery lata mogą zapomnieć o opłatach podatkowych ci, którzy zainwestują ponad 150 tys. Euro, bądź dadzą pracę min. 20 osobom.
Z
tej formy pomocy właściciele firm będą mogli skorzystać spełniając kilka
warunków. Po pierwsze, zgłoszenie o zamiarze skorzystania ze zwolnień musi być
złożone w magistracie przed rozpoczęciem inwestycji. Po drugie, inwestor ma pięć
lat na jej ukończenie.
Uchwałę w tej sprawie radni podjęli na ostatniej sesji (29 października). Jednak ulgi zaczną obowiązywać dopiero wtedy, gdy powstanie Zamojska Podstrefa Ekonomiczna. Tej na razie nie ma. Wiosną tego roku radni przeznaczyli na ten cel ok. 203 ha położonych w różnych częściach miasta, m.in. przy ul. Szczebrzeskiej.
- Poszukujemy dużego, strategicznego inwestora. To warunek
utworzenia podstrefy. Na razie mamy kilku mniejszych przedsiębiorców, którzy
chcieliby zainwestować w ZPE – mówi Karol Garbula, rzecznik zamojskiego
magistratu.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|