|
W ubiegły piątek (21 września) odbyła się zamojska premiera filmu
„Katyń” Andrzeja Wajdy. – Dobrze, że powstał ten obraz, bo o zbrodni dokonanej
przez sowiecki NKWD na polskich oficerach nie można zapomnieć - powiedział przed
projekcją doktor Jerzy Słupecki, członek Zamojskiej Rodziny Katyńskiej
Wśród uczestników premierowego pokazu,
zorganizowanego w Kinie Stylowy była m.in. Mieczysława Bełz, prezes
stowarzyszenia Zamojska Rodzina Katyńska, Tadeusz Cymberski, prezes Światowego
Związku Żołnierzy AK Okręg Zamość. Na widowni zasiedli też: prezydent Marcin
Zamoyski oraz jego zastępczyni Iwona Stopczyńska, a także starosta zamojski
Henryk Matej. Jednak najważniejszymi widzami byli członkowie rodzin katyńskich.
W skupieniu i zadumie oczekiwali na projekcję. A poprzedziła ją krótka prelekcja
doktora Jerzego Słupeckiego, który przypomniał dramat polskich oficerów,
uwięzionych we wrześniu 1939 roku, w stalinowskich obozach, w Starobielsku,
Ostaszkowie, Kozielsku, a później rozstrzelanych m.in. w lesie katyńskim. Mówił
o tej zbrodni katyńskiej o i tym, że prawdę o tym wydarzeniu przez kolejne
dziesiątki lat fałszowano.
Trwający ponad dwie godziny film poruszył publiczność. Po ostatnich scenach ukazujących egzekucje polskich oficerów, dokonywane przez enkawudzistów, sala zamilkła.
Wkrótce „Katyń” obejrzą uczniowie zamojskich gimnazjów i szkół średnich.
- Zainteresowanie filmem jest bardzo
duże. Z Zamościa wszystkie szkoły zarezerwowały już seanse. O wolne terminy
pytają też dyrektorzy szkół z innych miejscowości – mówi Andrzej Bubeła,
dyrektor Kina Stylowy w Zamościu.
„Katyń” w Kinie
Stylowy będzie grany przez co najmniej trzy tygodnie.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|