newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Czcibora, Marii, Serafiny strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - jaw
Data: 19.09.2007, 10:01
Zmiany: 19.09.2007, 10:01
Czytane: 418x
Komentarzy: 0 [sprawdź]

  
Archiwum: 511   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Polityka jest „fuj” - wywiad z P. Śpiewakiem  

Polityka jest „fuj”
Rozmowa z prof. Pawłem Śpiewakiem


To Pan wymyślił hasło „IV Rzeczpospolita”, które później przyswoiła partia braci Kaczyńskich. Nie żal Panu?
- Nie. O IV Rzeczpospolitej mógł powiedzieć każdy. Nie zastrzegałem praw autorskich.
- Skąd się wziął pomysł IV RP?
- To hasło powstało, gdy wyszła na jaw tzw. „afera Rywina”. (Lew Rywin obiecywał zmianę ustawy, dzięki której spółka Agora, wydawca „Gazety Wyborczej” mogłaby kupić stację telewizyjną Polsat. Za zmianę przepisów Rywin żądał 17,5 mln dolarów. Korupcyjną propozycję miał złożyć w imieniu działaczy SLD; w sprawę miał być wtajemniczony premier Leszek Miller - przyp. red.). Okazało się, że w Polsce można sobie kupić ustawę. Dramatem było to, że Rywin i naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik mówili o tym z takim cynizmem. IV RP miała być odpowiedzią na III RP i formę rządów, jaką zafundował nam Leszek Miller oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej. „Afera Rywina” ujawniła arogancję władzy.

Już od prawie dwóch lat mamy IV RP. Podoba się Panu?
- Nie. Powiem tak, idea IV RP zdechła razem z ludźmi, którzy ją tworzą. Bilans jest negatywny, w efekcie rząd postanowił się sam zlikwidować, czyli podać do dymisji. Mieliśmy do czynienia ze skrzyżowaniem nieudolności i insynuacji. Jedynym dowodem przeciwko doktorowi G. (kardiochirurg, któremu zarzucano przyjmowanie łapówek - przyp. red.) była butelka „Wódki Dębowej”. Nieudolna była akcja CBA, która miała wykazać, że Andrzej Lepper przyjmuje łapówki. Temu rządowi nie udało się przeprowadzić żadnych reform, chodzi o służbę zdrowia, system emerytalny, budżet. Wprawdzie strajki lekarzy i pielęgniarek się skończyły, ale tylko dlatego, że skończył się rząd.

Skończył się też sejm, a Pan powiedział, że ma dosyć polityki i nie chce ponownie kandydować.
- Tak, wracam do pracy naukowej. Każdy ma swój etap w życiu, a ja swój pokonałem szybciej niż inni. Zrobiłem to nie w 4, ale w dwa lata. Umowę z wyborcami zawarłem na czas jednej kadencji Sejmu RP i ta właśnie się kończy. Co do polityki, ta jest tak zła, jak widzi ją ulica. Politycy to bardzo często ludzie zawistni, intryganci. Mam tego dość. Polityka to nie jest moja namiętność. Zresztą, uważam, że zajmowanie się polityką, to strata czasu, marnowanie sobie życia. Naciskanie guzików, wykłócanie się i tak w kółko... mnie to nudzi. Poza tym, politycy są pochłonięci walką, ten konflikt ich zżera. Zajmują się sprawami, które nie są dla nas ważne.

- ???
- Nie to jest ważne czy Kaczmarek, były minister spraw wewnętrznych i administracji, jest fuj, czy nie jest fuj. Bo co mnie, co ludzi obchodzi czy Kaczmarek jest świnią, czy nie jest? Czy to coś zmieni? Niczego nie zmieni. Są ważniejsze sprawy. To choćby ulepszenie systemu opieki zdrowotnej, to na przykład droga z Lublina do Biłgoraja, która wymaga remontu, to potrzeba inwestycji w Zamościu.

Co udało się zrobić dla Zamojszczyzny?
- Moim zdaniem, nic. Rozbudowano przejście graniczne w Hrebennem, ale to też nie zasługa rządu Kaczyńskiego czy Sejmu RP, ale tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej.

Pańskich kolegów z Platformy Obywatelskiej oraz z innych ugrupowań to jednak jakoś nie zniechęca do polityki. Znowu chcą być w parlamencie. Może warto jeszcze raz spróbować?
- Raczej nie. Sądzę, że nic się nie zmieni. Nawet, jeśli w przyszłym Sejmie RP będziemy mieli koalicję Platforma Obywatelska - Lewica i Demokraci, to rząd utworzony przez te partie będzie bardzo słaby. Po pierwsze, ze względu na veto prezydenta, po drugie ze względu na silną opozycję, głównie ze strony PiS. Kryzys polityczny będzie trwał, o ile PiS i PO nie dojdą do porozumienia. Na razie możemy jedynie czekać. Być może konflikt między PiS i PO zmęczy obie strony i każda z nich dojdzie w końcu do wniosku, że lepiej ustąpić. Może wtedy politycy tych partii zaczną ze sobą współpracować.

A może stanie się tak, gdy odejdą dotychczasowi liderzy? Donald Tusk zapowiada, że nie będzie koalicji z PiS, którym rządzi Jarosław Kaczyński. Niektórzy posłowie Platformy z kolei mówią, że być może szefem partii nie powinien być już Donald Tusk.
- Nie wiem, co zrobią politycy Platformy, to dla nich bardzo trudna sytuacja. Wolę się na ten temat nie wypowiadać.

............................................................


Paweł Śpiewak
(ur. 1951 w Warszawie). Poseł PO. Ma działkę i dom pod Krasnobrodem.
Historyk idei, socjolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Zakładu Historii Myśli Społecznej w Instytucie Socjologii; wykładowca w Szkole Mediów Społecznych imienia Jerzego Giedroycia oraz w Szkole Nauk Społecznych imienia Bogdana Jańskiego. Członek redakcji gdańskiego kwartalnika wydawanego przez Fundację Liberałów „Przegląd Polityczny”. Jeden z założycieli i niegdyś redaktorów kwartalnika „Res Publica”. Stały współpracownik tygodnika „Wprost”. Prowadził dla wydawnictwa Alethea serię wydawniczą zwaną „Biblioteka polityczna”, kieruje serią wydawniczą poświęconą myśli politycznej dla Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz PEN-Clubu. Członek „Solidarności” od 1980 roku. We wrześniu wybrany z listy PO do Sejmu V Kadencji. Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i członek Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Bezpartyjny.

Opublikował ostatnio między innymi: ”Anti-Totalitarismus. Eine polnische Debatte” (2003), „Obietnice demokracji” (2004), „Księga nad Księgami. Midrasze” (2004), „Myśl komunitariańska”(2005), „Pamięć po komunizmie” (2005), „Polska: jedna czy wiele” (2005, wraz z A. Rychardem i H. Domańskim).

 




Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]