newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia -
Data: 12.09.2007, 10:01
Zmiany: 12.09.2007, 10:01
Czytane: 1064x
Komentarzy: 0 [sprawdź]

  
Miesiąc z wiosłem w ręku [20/1]

[przeczytane: 20x/komentarzy: 1]
Archiwum: 508   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
O Grechucie i jego piosenkach powiedzieli  

O Marku Grechucie

Hanna Banaszak
- Marek w pewien sposób przewija się przez całe moje życie. Przed laty śpiewałam w amatorskim duecie „Hanna i Piotr”. Miałam wtedy zaledwie kilkanaście lat. Po jednym z naszych występów zaprosił nas do współpracy. Mieliśmy rozpoczynać jego koncerty, czyli być tzw. support. Z jego zespołem „Anawa” jeździliśmy po całym kraju. To było fantastyczne, niezwykłe przeżycie. Po latach Marek zaproponował mi, bym na festiwalu w Opolu zaśpiewała jego utwór zat. „Guma do żucia”. Odmówiłam, bo byłam związana jakimś kontraktem zagranicznym. Ostatecznie piosenkę wykonała Krystyna Janda i uważam, że zrobiła to świetnie. Minęły kolejne lata, kiedy Marek zaprosił mnie do wspólnego nagrania płyty zat. „Dziesięć ważnych słów”. Też nic z tego nie wyszło. Dopiero jakieś siedem lat temu, na jednym z benefisów Marka, który odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie, zaśpiewałam dwa jego utwory, „Serce” i „Ocalić od zapomnienia”.

Marek był..., jest postacią niezwykłą, jedyną w swoim rodzaju, to osoba wybitna. Szkoda, że tacy ludzie od nas odchodzą.


Hanna Banaszak i Tadeusz Wicherek

..................................................................

Sambor Dudziński
- Utwory tego artysty są jak kolędy, nieśmiertelne. Nie można ich zmieniać, czegoś z nimi kombinować, wymyślać dla nich nowych aranżacji. Mój ulubiony utwór Marka Grechuty to „Ocalić od zapomnienia”, ze słowami Krzysztofa Ildefonsa Gałczyńskiego. Śpiewałem go dwa lata temu, podczas Spotkań Zamkowych w Olsztynie oraz we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol, gdzie jeszcze nie tak dawno pracowałem.


Sambor Dudziński

..................................................................

Ewa Bem
- To był odlotowy facet. Piękny i wnikliwy umysł. Spotkania z nim sprawiały mi niezmierną przyjemność. Rozmawiając z Markiem trudno było nadążyć za jego myślami. Bawił się słowami, wciąż kręcił i przekręcał. Pamiętam jedno z ostatnich naszych spotkań. Był już ciężko chory. Miał problemy z poruszaniem się. Przywitał się ze mną... spojrzeniem. W jego oczach było tyle serdeczności.


Ewa Bem

..................................................................

Magda Umer
- Marek był artystą nie z tego świata, ale tak bardzo temu światu potrzebny. Kiedy obchodził jubileusz 35-lecia pracy twórczej napisałam: „To jego pokochała publiczność. U nas tak długo nie kochają artystów”. To w nim kochała się Maryla Rodowicz, Krystyna Janda. Kochałam się i ja.



Sambor Dudziński i Magda Umer podczas przygotowań do koncertu

..................................................................


Stanisław Soyka
- Mam ogromny szacunek dla Marka Grechuty. To artysta genialny, człowiek niezwykłej klasy, emanujący, może to zabrzmi niemodnie... miłością. Zostawił po sobie tak wiele pięknych piosenek i tak wiele pięknych kompozycji. Wojtek Majewski, pianista, muzykolog powiedział, że dzieła Grechuty są jak małe symfonie. Mają w sobie niezwykłą dramaturgię. Są z najwyższej półki.


Stanisław Soyka

..................................................................

Jacek Borkowski
- Z Markiem Grechutą spotkaliśmy się na kilku koncertach. Nie miałem okazji bliżej go poznać, chociażby dlatego, że większość czasu spędzałem w teatrze, niż na estradzie. Jego piosenki to przeboje, na których wychowało się kilka pokoleń. Są one nadal śpiewane i tak samo chętnie słuchane. Sadzę, że będą długo żywe.

 




Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]