newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Beaty, Eugeniusza, Lidy strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia -
Data: 13.06.2007, 12:01
Zmiany: 13.06.2007, 12:01
Czytane: 974x
Komentarzy: 10 [sprawdź]

  
Archiwum: 511   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Wierni Bożemu Ciału  
We wszystkich miejscowościach regionu odbywały się uroczyste procesje. Wierni uczestniczyli w uroczystościach Bożego Ciała.

O obronę wartości chrześcijańskich oraz stawienie czoła ateizmowi zaapelował ks. biskup Wacław Depo do uczestników mszy świętej, odprawionej w zamojskiej katedrze podczas uroczystości Bożego Ciała

W czwartek przed południem zamościanie tłumnie zgromadzili się w świątyni, by jak co roku wspólnie z rodzinami i znajomymi przeżywać święto ku czci Najświętszego Sakramentu. W wygłoszonej homilii ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej mówił o tym, jak ważna w życiu każdego człowieka jest wiara w Boga i na czym polega zgłębianie jej tajemnic. W kazaniu przywołał m.in. postać św. Tomasza, patrona zamojskiej katedry.
Po nabożeństwie ks. biskup poprowadził uroczystą procesję eucharystyczną. Wierni, kapłani, dziewczynki ubrane w komunijne alby, strażacy ściskający w rękach kościelne znaki i chorągwie, ministranci z dzwoneczkami. Wszyscy przeszli ulicą Akademicką pod ołtarz ustawiony przed kościołem św. Katarzyny. Trasa modlitewnego pochodu wiodła dalej staromiejskimi ulicami, obok dwóch zamojskich świątyń (oo. Franszkanów i oo. Redemptorystów) i kolejnych przystrojonych gałązkami brzózek i kwiatów ołtarzy. Uczestnicy procesji modlili się i śpiewali. Także na Rynku Wielkim, gdzie w południe, biskupim błogosławieństwem, zakończyły się religijne uroczystości.


Co ofiarować Chrystusowi?
Kilka tysięcy wiernych wzięło udział w trzech procesjach, które 7 czerwca z okazji święta Bożego Ciała przeszły ulicami Hrubieszowa
Pierwszą procesję tworzyli wierni dwóch hrubieszowskich parafii: św. Mikołaja oraz z kościoła parafialnego oo. Bernardynów pw. św. Stanisława Kostki. Przemaszerowała ona ulicami: 3 Maja, Staszica, Mickiewicza Piłsudskiego, Ludną, Prusa, przez Plac Wolności i ulicą Narutowicza. W osobnej procesji szli wierni zgromadzeni w Parafii Pod Wezwaniem św. Ducha. Uroczystości Bożego Ciała odbyły się także w Kościele pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie. Tam mszę św. celebrował ks. Andrzej Puzon, dziekan dekanatu Północ i kapelan hrubieszowskiej jednostki wojskowej. W procesji uczestniczyli także żołnierze 2 Pułku Rozpoznawczego, strażacy z OSP w Borowcu i około 100 ministrantów.

W homilii ks. Puzon poszukiwał odpowiedzi na pytanie: Co możemy ofiarować Jezusowi Chrystusowi w zamian za jego wiarę, miłość oraz prawa oparte na nauce społecznej Kościoła?
- Powstaje pytanie, czy my tę naukę realizujemy? Wiele oczekiwaliśmy od ekip rządzących, które zwykle poprzestają tylko na obiecankach. Wielu młodych opuszcza Hrubieszów, ponieważ nikt im tu nie zapewnia godziwych warunków pracy i bytowania. Hrubieszów się starzeje, staje się miastem ludzi zniedołężniałych. Wiele do życzenia pozostawia także zorganizowanie lokalnej społeczności i wrażliwość rządzących na krzywdę ludzką - powiedział w homilii ks. dziekan Puzon.

Szli przez wieś
W Mokremlipiu, jak co roku, wierni przyszli tłumnie świętować uroczystości ku czci Najświętszego Sakramentu.
Nabożeństwo w kościele p.w. Znalezienia Krzyża Świętego odbyło się o godz. 10. Homilię wygłosił ks. wikariusz Jan Cielica. Procesja przeszła drogą przez wieś.


Trzy procesje w Tomaszowie Lubelskim
Kilka tysięcy osób wzięło udział w trzech nabożeństwach i przeszło ulicami Tomaszowa Lubelskiego w procesjach

Wczasie święta Bożego Ciała w parafii p.w. Św. Józefa nabożeństwo rozpoczęło się o godz. 9.30. Odprawił je ks. Piotr Brodziak, a kazanie wygłosił ks. Grzegorz Kowalski. Wierni przeszli w procesji ulicami: Okulickiego, Halera, Wyzwolenia, Paderewskiego. W kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa mszę s. o godz. 11.30 odprawił ks. dziekan Jan Krawczyk. Ołtarze, do których parafianie szli w procesji znajdowały się przy ul. Lwowskiej, Matejki , Jana Pawła II, Kościuszki.
Natomiast w kościele p.w. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny nabożeństwo rozpoczęło się o godz. 11. Odprawił je ks. proboszcz Eugeniusz Derdziuk. Następnie kapłani i parafianie przeszli w procesji ul. Kościelną, Rynek, Listopadową.
W dniu Bożego Ciała zwyczajowo dziewczynki w strojach z pierwszej komunii świętej sypały kwiaty przed najświętszym sakramentem. Idąc w procesjach wierni modlili się i śpiewali, grała orkiestra dęta tomasowskiej Straży Pożarnej . Po obchodach, wierni zabierali z ołtarzy ozdabiające je gałązki brzozy. Te mają chronić przed wszelkimi nieszczęściami, a zwłaszcza przez uderzeniami piorunów.
W oktawę Bożego Ciała w kościołach są odprawiane nabożeństwa, wierni idą w procesjach. W kościołach: p.w. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny i p.w. Świętego Józefa nabożeństwa rozpoczynają się o godz. 17, a w kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa - o godz. 18.

W lasku św. Antoniego
Kilkaset osób uczestniczyło w uroczystej procesji Bożego Ciała w Radecznicy
Nabożeństwo rozpoczęło się o godzinie dziewiątej w kościele p.w. św. Antoniego. Homilię wygłosił ojciec gwardian Sylwester Skirliński. Po zwyczajowym odśpiewaniu Si quaeris do św. Antoniego, przed kościołem uformowała się procesja. Na czele szli młodzi chłopcy z krzyżem, później wierni niosący chorągwie, obrazy i figurki, a za nimi dzieci sypiące kwiaty. Zakonnika z Chrystusem ukrytym w hostii prowadzili strażacy z OSP w Radecznicy.
Tradycyjnie - trzy ołtarze zorganizowane zostały przy kaplicach objawień św. Antoniego w lasku, a ostatni czwarty przy kaplicy św. Antoniego na wodzie.


Tradycyjnie w Tyszowcach - procesja ze świecami
Procesja Bożego Ciało w Tyszowcach, oprócz znaczenia liturgicznego nabiera też charakteru atrakcji turystycznej. Powodem są ogromne woskowe świece

Jacek Wachowiak z Tomaszowa Lubelskiego przyjechał do Tyszowiec z rodziną. Wcześniej oglądał tyszowieckie świece w telewizji i czytał o nich w Internecie.
- Te świece robią wrażenie. Bardzo ciekawa tradycja – mówił po procesji.
Miejscową tradycją zachwycali się też licealiści z francuskiego Biache, którzy przebywają w Tyszowcach w ramach wymiany międzynarodowej. Do Tyszowiec przyjechał też Janusz Kasztelewicz ze Stóży koło Nowego Sącza. Jest właścicielem firmy Sądecki Bartnik. Kilka lat temu przy swoim gospodarstwie pasiecznym stworzył muzeum pszczelarstwa. Postanawiał wzbogacić je o dodatkowe eksponaty - dwie tyszowieckie świece. Ufundował wosk i poprosił tyszowieckich „wylewaczy”, aby wylali specjalne dla niego dwie ogromne świece. Od kilku tygodni stoją w muzeum w Stróży.
- Dzisiaj kręciliśmy film z procesji, aby pokazać ludziom, że te olbrzymki nie stoją tylko w kościele, ale są noszone na procesji, że tradycja jeszcze żyje – podkreśla Kasztelewicz.
- To zasługa naszego księdza proboszcza Grzegorza Chabrosa – mówią chórem parafianie.
Według legendy, tradycja wylewania i noszenia ogromnych woskowych świec sięga czasów potopu szwedzkiego. To w Tyszowcach, w pierwszą niedzielę po święcie Bożego Narodzenia, 29 grudnia 1655 r. wierni królowi Janowi Kazimierzowi zawiązali konfederację, przysięgając, że całą mocą ducha i ramienia będą bronić kraju przed szwedzkim najeźdźcą. Szwedzi wiedząc, że szlachta spotka się na mszy w kościele, wymyślili fortel. Niby na znak pojednania przynieśli i ofiarowali św. Leonardowi, patronowi tutejszej parafii, ogromne, kilkumetrowe świece wypełnione materiałem wybuchowym. Każda z nich ważyła ponoć 3 pudy (prawie 50 kg) i miała ponad 4 metry wysokości. Czy to jednak miejscowa żebraczka podpatrzyła szwedzki podstęp, czy też kościelny, znając wagę wosku zdziwił, czemu świece są tak ciężkie, tego już nikt w Tyszowcach nie wie. W każdym razie świece rozbito, a proch wysypano ratując kościół od zagłady, a konfederatów od niechybnej śmierci. Wszyscy uznali, to za cud. Jest też inna wersja tej legendy.
- Gdy konfederaci składali przysięgę, trzymali w rękach świece, z których później wyleli jedną ogromną, aby ich połączyła tak, jak jednoczyć miała konfederacja – tłumaczy Bolesław Dudziński.
W Tyszowcach każdy tę legendę opowiada na swój sposób. A zwyczajnie mogło być tak, że to szewcy woskiem spłacali podatki i kary, a że nie było pomysłu, co z tak ogromną ilością wosku robić, odlano jedną wielką świecę, potem następną i jeszcze jedną. Faktem jest, że woskowe olbrzymki zakorzeniły się w miejscowej tradycji i „chodzą” po Tyszowcach od wieków.


Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor: andy
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-06-13 18:36:53
a mnie tam nie było i nigdy nie będzie,pozostanę ateistą

Autor: człowiek
Tytuł: andy

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-06-14 09:23:52
andy, gdybyś naprawdę był ateistą, to byś tego tekstu nie czytał, sam siebie oszukujesz

Autor: elfons
Tytuł:

Skąd: .dslgb.com
Kiedy: 2007-06-14 14:40:51
Dobrze gadasz czlowieku. popieram.

Autor: STYX
Tytuł: oto słowo MOJE !!!!!

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-06-14 23:50:20
źle gadasz człowieku, nie popieram bo....sam lubię poczytać o ciemnogrodzie a to dlatego,że później mam większą wdzięczność do Boga,że mnie od sekty katolickiej w swej wspaniałomyślności i miłosierdziu ochronił

Autor: człowiek
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-06-15 12:06:17
styx, twoja filozofia jest taka- nie lubię szpinaku i dlatego jem go dużo, żeby wiedzieć jak bardzo go nie lubię. Super!!!

Autor: STYX
Tytuł:

Skąd: .zamosc.mm.pl
Kiedy: 2007-06-15 22:47:25
i kolejna wpadka: otóż ja uwielbiam szpinak ty też spróbuj "człowieku", ponoć po szpinaku człowiek nie pisze postów których sam nie rozumie...

Autor: człowiek
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-06-16 09:33:26
Doskonale rozumiem. to co piszę ...ale widzę, że STYX chyba nie. Co do szpinaku to był on tylko środkiem a nie celem mojej wypowiedzi. Ja też lubię szpinak. Nie rozumiem tylko jednego- jak ktoś nie lubi Kościoła to po co zaprząta sobie tym głowę? Szkoda słów...

Autor: andy
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-06-16 10:08:45
nasze stanowisko nie jest wyrazem niechęci do kościoła tylko nie życzę sobie by starych kawalerów w śmiesznych czarnych sukienkach dofinansowywał skarb państwa a w kwesti wiary macie prawo wierzyć w Jezusa i co ciekawe jest was ok. miliarda na świecie a w toże krowa jest świętą wierzy 1,5 miliarda ludzi na ziemi czyż to nie paradoks??

Autor: STYX
Tytuł:

Skąd: .zamosc.mm.pl
Kiedy: 2007-06-17 21:56:51
beatyfikować wszystkie krowy na świecie !!!!

Autor:
Tytuł:

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2007-07-03 18:31:57
Och , jak miło , Styx ozdrowiał i Andy pilnuje sprawy . Ale powyżej też jest temat religijny , nie zaniedbuj się Stysiu .
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]