|
Leszek Kleszczyński ma pięć córek. Dźwigają ciężary, biegają na
nartach, zdobywają medale. Kleszczyński jest znakomitym narciarzem. I za to
wszystko zebrał brawa. Z kolei Marian Łysiak ujawnił, że kiedyś wygrał konkurs
tańca. Marcin Rechulicz poświęca się działalności na rzecz m.in. pojednania z
Ukraińcami. Mirosław Słoboda się nie chwalił
W ub. niedzielę, w Wydziale
Zamiejscowym Nauk Prawnych i Ekonomicznych KUL w Tomaszowie odbyła się debata, w
której wzięli udział kandydujący na stanowisko burmistrza. Przybyło czterech
pretendentów: Marian Łysiak (61 l.), obecny burmistrz (Akcja Wyborcza na rzecz
Miasta i Regionu), Leszek Kleszczyński (54 l.), miejski radny SLD, Marcin
Rechulicz (28 l., Komitet Wyborczy Wyborców „NIWA”), Mirosław Słoboda (29 l.,
Komitet Wyborczy Liga Polskich Rodzin). Zabrakło kandydata Prawa i
Sprawiedliwości Ryszarda Sobczuka (48 l., przewodniczący Rady Miasta) oraz
Lesława Zatorskiego (53 l., „Samoobrona”; radny powiatowy).
Debatę zorganizowali studenci. To pierwsze tego typu
przedsięwzięcie w dziejach Tomaszowa Lubelskiego.
Kandydaci przedstawiali swoją wizję rozwoju miasta. Marcin
Rechulicz mówił m.in. o potrzebie promocji miasta. Tej miałby służyć np. produkt
regionalny, charakterystyczny dla ziemi tomaszowskiej (na razie produktu nie
ma). Przydałoby się także logo miasta. Jak powinno wyglądać logo i co uczynić
produktem regionalnym, Rechulicz nie powiedział. Rzucił za to pomysł utworzenia
w Urzędzie Miasta, jak się wyraził „komórki” odpowiedzialnej za pozyskiwanie
funduszy unijnych (w ciągu ostatnich czterech lat miasto nie dostało z UE
złamanego grosza).
Leszek Kleszczyński stwierdził,
że Tomaszów nigdy nie będzie kojarzony z wielkim przemysłem, prędzej z
turystyką, a zwłaszcza sportami zimowymi. Co, kiedy aura nie dopisze i śniegu
nie będzie, nie powiedział.
Wszyscy kandydaci byli zgodni, że należy wybudować krytą pływalnię (taka inwetsycja jest już planowana od prawie ćwierć wieku), poprawić stan dróg, uczynić wszystko, aby w Tomaszowie żyło się bezpiecznie. Koniecznie też trzeba budować mieszkania socjalne i komunalne (wrócić do pomysłu TBS-ów).
Studenci
postanowili sprawdzić wiedzę kandydatów. Każdy z nich musiał odpowiedzieć na
pytania zawarte w ankiecie. A dotyczyły one historii i prawa lokalnego (m.in.
ile wynosi podatek od psa, a ile od budynków mieszkalnych). To tylko niektóre z
pytań. Organizatorzy nie ukrywali, że są przyjaciółmi Marcina Rechulicza, jeden
z nich nawet nieco zaangażował się w jego kampanię wyborczą. Rzecz jasna nie
dlatego okazało się, że Marcin Rechulicz właśnie udzielał najlepszych
odpowiedzi. Kolejne miejsca w tej konkurencji zajęli: Leszek Kleszczyński,
Marian Łysiak i Mirosław Słoboda. I z pewnością nie dlatego Rechulicz zwyciężył
w zorganizowanych w ub. niedzielę prawyborach. Wzięło w nich udział 115 osób,
113 głosów było ważnych. Rechulicz zyskał zaufanie 58 osób, Kleszczyński - 24,
Łysiak - 23, Słoboda - 4.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|