newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Kacpra, Melchiora, Baltazara strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Piotr Rogalski
Data: 19.06.2006, 1:01
Zmiany: 28.06.2006, 1:08
Czytane: 1509x
Komentarzy: 22 [sprawdź]
  
Rozmowa z Adamem Zamoyskim [109/0]

[przeczytane: 109x/komentarzy: 0]
Archiwum: 539   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
O wystawie za 1,4 mln zł  

Wg słownikowej definicji idealny oznacza pozbawiony cech przyziemnych, wzniosły, uduchowiony, niepraktyczny. Odnoszę wrażenie, że wystawa Miasto Idealne – Miasta Niewidzialne jest właśnie taka.

Jesteśmy tuż po otwarciu najdroższej wystawy w dziejach Zamościa. Na szczęście opłaconej w 90% z budżetu różnych fundacji. Około 1,4 mln zł wydane na obiekty, artystów, jedzenie i noclegi, ich podróże i wydawnictwa zmaterializowało się ostatecznie w postaci 300-stronicowego katalogu z pomniejszymi dodatkami oraz kilkudziesięciu mniej lub bardziej monumentalnych dzieł wykonanych z desek, cegieł i rur ustawionych w przestrzeni publicznej zamojskiego starego miasta.

W wymiarze przyjezdnych artystów z Berlina zgromadzenie w Zamościu prac tak znanych artystów i ich samych to wydarzenie. Takiego samego zdania jest komisarz wystawy i jej pomysłodawczyni Anda Rotenberg. Ale już dla większości mieszkańców Zamościa ta wystawa to raczej niewypał. Nie spotkałem nikogo, spoza światka wysublimowanych artystów, dla kogo obiekty ustawione wśród renesansowych kamienic byłyby ładne, ważne dla miasta, zrozumiałe.

Ale to spojrzenie tylko z jednej strony. Jestem w stanie zrozumieć motywacje Andy Rotenberg, która to wydarzenie wymyśliła i prezydenta Zamoyskiego, który zgodził się na oddanie miasta we władanie awangardowych artystów a nawet dołożył 120 000 zł z miejskiej kasy. Jednak czy ktoś z Ratusza zadał rok temu - gdy rodził się pomysł Miasta Idealnego.... - pytanie dlaczego Fortalicje Pawła Dudzińskiego interesowały zazwyczaj tylko 200 osób - bo takie mniej więcej audytorium miały kolejne edycje Festiwalu Sztuki Intuitywnej. Prosta analiza faktów zaprowadziłby do konkluzji, że niewyrobiony artystycznie turysta a również i mieszkaniec Zamościa nie są w stanie odebrać takiej prezentacji tzw. sztuki współczesnej. I to bez względu czy jest ona oferowana w ramach off’owego festiwalu czy pod szyldem Andy Rotenberg.

Znamy biłgorajskie próby Stefana Schmidta połączenia „sztuki niskiej” i „sztuki wysokiej”. Ma to jakiś sens i sprawdza się bo ta „sztuka wysoka” to „tylko” aktorzy teatralni z Warszawy i artyści malarze z ASP. Miasto Idealne – Miasta Niewidzialne to inna - mimo wszystko - prezentacja artystycznej aktywności człowieka. O ile Szmidt podaje lokalnej społeczności „sztukę wysoką” w dziewiętnastowiecznym wydaniu to Anda Rotenberg zrobiła Zamościanom prezent, na który składają się próby tak eksperymentalnych wypowiedzi artystycznych, że nawet nie ma o nich filmów na kanale TVP Kultura.

Jednak, jeżeli zostaliśmy obdarowani tym prezentem za 1,4 mln zł to może przynajmniej ze względu na jego wielkość i cenę udało się nagłośnić ten fakt i ostatecznie cała Europa usłyszała o mieście Hetmana Zamoyskiego. Przykro mówić ale niestety nie. Nie ma od czego odcinać kuponów. Wystawa wielka i z wielkim nazwiskami ale hermetyczna. Adresowana do wąskiego grona odbiorców znających sztukę w jej najbardziej konceptualnej formie. Informacje o wystawie Miasto Idealne – Miasta Niewidzialne pojawiła się na stronach internetowych organizatorów (Instytut Adama Mickiewicza) i sponsorów (np. Goethe Institut) oraz lokalnym radiu i telewizji.

Zamość nie jest, nie został przygotowany na ten rodzaj sztuki. Zresztą i turyści odwiedzający nasze miasto też nie. Nikt w Polsce nie został przygotowany na tego rodzaju prezentację sztuki współczesnej. Wspomniany wcześniej Paweł Dudziński i jego Fortalicje to był już artystyczny kosmos a wystawa Andy Rotenberg jest jak najodleglejsza galaktyka w tym kosmosie. Skoro dyrektor miejscowej galerii na otwarciu wystawy środowiska plastycznego w BWA nie potrafił poprawnie wymówić nazwiska światowej klasy artysty Sol LeWitta to co pomyśli i jak zachowa się turysta przechodzący obok drewnianej, dziurawej piramidy ustawionej na Rynku Wlk.?
Zresztą jak odległa jest sztuka zaoferowana Zamościowi przez Rotenberg niech świadczy drugie piętro Galerii Zamojskiej BWA i prezentacja w niej dokonań zamojskiego środowiska plastycznego. Gdzie Krym a gdzie Rzym? Jedynie Joanna Słupska pokusiła się na własny komentarz w formie korespondującej z charakterem prac głównej wystawy Miasto Idealne – Miasta Niewidzialne.

I właśnie przez moment wydawało mi się, że ta hermetyczność obiektów z wystawy Miasto Idealne – Miasta Niewidzialne może nam otworzyć drogę na szpalty europejskiej prasy, na ekrany europejskich telewizji. Opisany dysonans renesans kontra konceptualizm, sztuka nowoczesna i wschodni kraniec Europy nie znalazł zainteresowania europejskich mediów. Nadstawiam ucha. Patrzę, szukam w internecie – cisza.

A może za małą część z tych 1,4 mln zł przeznaczonych na wystawę należało zostawić 10% na stworzenie programu edukacyjny, który oswoiłby mieszkańców Zamościa z wielką, nowoczesną sztuką? Nie mogę oczywiście wymagać od artystów zmagających się z przełożeniem idei miasta idealnego na język sztuki aby myśleli o promocji galerii, w której wystawiają swoje prace. Oni są – jak sadzę – zadowoleni bo powstał nowatorski projekt, został udokumentowany i przejdzie być może do historii jako milowy krok w jakimś tam „izmie”. Natomiast my dostaliśmy drogi prezent na przyjęcie którego nie przygotowaliśmy się albo nie zostaliśmy przygotowani.

Co dalej? Jeżeli to nie będzie jednorazowy eksperyment a triennale (tak zapowiadał prezydent Zamoyski) to jest szansa, że za kilkanaście lat Zamość rzeczywiście stanie się europejską stolicą nowoczesnej sztuki zawieszonej pomiędzy architekturą i konceptualizmem.

Tymczasem mamy na Starówce kilkanaście dziwnych obiektów, bez oznaczeń, bez wyjaśnień czym są i które zapewne ulegną zamierzonej lub niezamierzonej destrukcji – bo kto przejmowałby się tym, że to tak kosztowne dzieła sztuki.

 

Subiektywny i krótki przewodnik po wystawie

 




Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor: Kris
Tytuł:

Skąd: .199.252.61
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Jak zobaczę tych artystów przy ich dziełach to z przyjemnością na ich oczach popukam się wyraźnie w czoło i poczekam jak zareagują.

Autor:
Tytuł: Bydle

Skąd: .199.252.61
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
To, że niewiele osób rozumie sztukę nowoczesną (i ja do nich należę) nie znaczy że wszyscy oczekują odpustowej tandety. Gusta trzeba kształtować, gdy ktoś zobaczy te instalacje po raz pierwszy może ich nie zrozumieć ale po kilku takich wystawach może go to zainteresuje i zacznie się podobać.
A tobie Kris radzę zacząć się pukać od zaraz może coś wstukasz do tej pustej czaszki

Autor: koziorozka
Tytuł:

Skąd: .chello.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Świetny tekst - konkrety i argumenty z kilku punktów widzenia.
Gratuluję portalowi takiego autora!

Autor: życzliwy
Tytuł: męczenie kota

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Piotruś, namordowałeś się i kicha. Biadasz, że mieszkańcy (domyślam się, że Ty także) nie zostali odpowiednio przygotowani na odbiór dzieła. A i jeszcze jest jeden problem: cholera nie piszą o Zamościu, nie pokazują w TV itd. Piotrusiu, jak masz już folder, to może tzreba było z niego kilka stron przeczytać, może byś się czegoś dowiedział. Twój tekst pozostaje na wyższym poziomie abstrakcji niż obiekty prezentowane w ramach wystawy. Może napisz, co artysta chciał powiedzieć (może istotnie wyjdzie na to, że nie miał za bardzo nic do powiedzenia). Z Twojego tekstu nie dowiedziałem się co to za wystawa, czego ona dotyczy. No nic nie wiadomo.
Pozdrawiam

Autor: zyczliwy
Tytuł: Ingarden pomoże :)

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Piotruś, konceptualizm, nie konceptualizm, ale Ingardena zawsze warto poczytać. Będziesz przynajmniej wiedział, jak się wziąć do tematu. Polecam i zachęcam do lektury :)
Pozdrawiam

Autor: as
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
wyjaśnij Życzliwy różnicę pomiędzy "konceptualizmem" a konceptualizem bo trudno zrozumiec o co ci chodzi

Autor: życzliwy
Tytuł:

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Hmm, istotnie mogą być kłopoty z odbiorem tych tzw. (a może rzeczywistych) dzieł sztuki. Napisałem "konceptualizm, nie konceptualizm" nie dlatego, zeby rozwijać myśl o jakiejś różnicy. W zasadzie chodziło o to, ze nie ma problemu, czy to koceptualizm, czy innym "izm". Pytanie mnie dobiło. Pozdrawiam i życzę ciekawej wymiany poglądów. :)

Autor: as
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
czyli w sumie nie wiesz ci napisać więc się nie wymądrzaj

Autor: praktyk
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
po co takie wielkie słowa - autor tekstu podszedł do tego zbyt intelektualnie i tyle

Autor: życzliwy
Tytuł: olaboga :)

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
że niby jak podszedł? intelektualnie?? :) kochany jest ten Zamość, a niektórzy zamościanie jeszcze bardziej :)

Autor: NIKt
Tytuł: W sumie

Skąd: .168.100.104
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Generalnie moje odczucia (przeciętnego człowieka) są takie "piramida" i "schodki" fajne, dzieciaki mają frajdę. W Synagodze nie byłem, pozostałe dzieła nie po drodze.

Konceptualizm mam w nosie, bardzej podobał mi się Dudziński choć nie rozumiałem o co chodzi ale przynajmniej było kolorowo.

Ale jak myślę o 120 tyś zł z kieszeni miasta (mojej) na tą koncepcję artystyczną to mnie to dziwi, ale nie rusza. Może to miało pewną formę inwestycji, w CV miasta udział w takim grant-cie może pomóc w przyszłości w uzyskaniu dotacji na inne cele (dodatkowe punkty w ocenie kolejnych projektów za projekt zakończony).


Życzyliwy, czy mógłbyś poinformować profana i szarego zwykłego człowieka co to takiego "Ingarden(a)" jakaś gazeta, książka, autor, guru jakiejś religii, gatunek zoologiczny.

Do autora, faktycznie mogłby by być jakieś tabliczki przy tych konceputalnych dziełach chociażby z ceną, może kupił te schody dorobił zjeżdzalnię i była by niezła zabawa dla dzieciaków, albo piramidę planowałem w tym roku budowę altanki deseczki byłby pierwyj sort. Mogę ją wziąć z lampkami też się przydadzą.

Autor: praktyk
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Ingarden Roman to polski filozof, który pisał o konceptualiźmie ale w roumieniu filozoficznym natomiast konceptualizm jako nurt sztuki współczesnej to np. wspomniany Sol Lewitt [American Minimalist Conceptual Artist, born in 1928] i jego praca na piętrze w BWA

Autor: NIKt
Tytuł:

Skąd: .168.100.104
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Aaaaa, wszystko jasne 8-|. To może ktoś wie po ile te schodki bo dzieci mnie nękają o ślizgawkę?

Autor: praktyk
Tytuł:

Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
znajomy stolarz zrobi za 500 zł

Autor: NIKt
Tytuł:

Skąd: .168.100.104
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
A czy ten stolarz nazywa się Rotenberg albo przynajmniej Ingarden, nie będę dzieciom od byle kogo ślizgawki kupował.

Autor: Kubek
Tytuł: Hahah:-) dobre AS :-)

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
As, chyba nie wiesz co Zyczliwy mial na mysli co do tego konceptualizmu:
kupa, nie kupa ale i tak smierdzi:-)

Teraz to dopiero namieszalem:-)

Autor: Gość1
Tytuł: wykład po chińsku

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Nic z tego bełkotu nie rozumiem. Chyba wam chodzi o zrobienie ludziom wody z mózgu i ukrycie że wydano 1,4 mln zł a nikt nie rozumie co autorzy wielkopomnych dzieł mieli na myśli.
Może i niektórzy uważają, że w mieście wyłącznie żyje intelektualna i kulturalna elita tego kraju. Niestety dla przeważającej większości mieszkańców wystawa jest niezrozumiała.

Autor: veto
Tytuł: ale bzdury

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
może wam się nie podooba a mi sie podoba i od tego jest sztuka. jednemu podoba sie jeleń na rykowisku innemu Columbarium. a jeśli chodzi o promocję to nie pamiętam kiedy o zamościu ostatnio pisała polityka rzeczpospolita, GW. mówiła telewizja ARD, ZDF i wielu wielu innych.

Autor: ja
Tytuł: a jednak w europie

Skąd: .dip.t-dialin.net
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
autor artykulu (anonimowy?) podobno i uszu nadstawia i oczy w internie wyteza - wszystko po to, by znalezc cokolwiek o zamosciu i tutejszej wystawie w europejskich mediach... szkoda wysilkow, ja chetnie pomoge. znalazlam dotychczas 4 artykuly w miedzynarodowej prasie. sa tez dostepne online, oto linki:

http://www.flashartonline.com/NEWS/16_06_Ideal_City.htm

http://www.art-in.de/incmeldung.php?id=1168

http://www.arkitera.com/event.php?action=displayEvent&ID=677&PHPSESSID=be0039453feb7341981cb2c7cb582781

http://www.tagesspiegel.de/kultur/archiv/24.06.2006/2616906.asp

milej lektury!

Autor: inna
Tytuł: troche prawdy

Skąd: .dip.t-dialin.net
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
to prawda, ze moze malo posrednictwa co do ideii projektu, przeslanek ideowych pokazanych na wystawie dziel, itp. ale czy mediacja idei wystawy jak i pomyslow artystow nie powinna zajac sie np. miejscowa prasa/media? jesli w zamosciu "gotuje sie" takie przedsiewziecie, to czy dziennikarze lokalni nie powinni az do znuzenia asystowac artystom, kuratorom i innym zaangazowanym, wsluchujac sie w wszelkie przeslanki i argumenty, a potem "podawac to dalej"? troche to malo, jesli pojawia sie w prasie informacja o wystawie. byloby ciekawiej i rozsadniej poszperac troche ideologicznie, zaciekawic sie po prostu projektem i tym co za nim stoi, a potem zaciekawic nim innych...

i jeszcze: wystawie towarzyszy broszura. mozna ja kupic za kilka zl i dowiedziec sie co nieco. jesli kto glebszej wiedzy spragniony, to polecam obszerny katalog (tez po polsku) - dostepny tez w zamosciu. aha, no i ekstra strone internetowa (rowniez w polskiej wersji): http://www.idealcity-invisiblecities.net/

jak sie troche poczyta, to faktycznie wiele sie wyjasnia.
inna

Autor: ja
Tytuł:

Skąd: .wroclaw.mm.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Piotr Rogalski napisał bardzo dobry tekst.
Ludzie w ogóle nie wiedzą co to za pudła poustawiano i wielu nie ma pojęcia, że to w ramach jakiegos festiwalu sztuki. Piramida na Rynku jest już podpisana, ale co np. ze studnią czy tą rzeźbą z ziemi, czy plakatami ze skaterem na słupach? W ogóle nie wiadomo o co chodzi...

Autor: praktyk II
Tytuł:

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Wystawa bardzo droga- może to sa honoraria dla artystów. Dla te dzieła sztuki to zwykła szmira, tandeta, trudno je okreslić jako kicz, gdyz nawet kiczowi stawia sie jakieś wymagania. Ot piramida ze schodami, galej krete schody z pomostem i barierą, labirynt z płyt. Powiem tak: piramida zapładnia moja mysl gdyz myslę o budowlach- a tu chodzi o miasta idealne (budowane jako idealne), krete schody to przecież element budynku - batrdzo ważny, moze tez zdobić budynek. Komunkacja fizyczna i astystyczna- lecz moim zdaniem to za mało. Labirynt z płyt to ciekawe, ale dla dzieci.
Zapraszam do dyskusji czyli do krywanioa znaczeń wytworów artystów z jakimi mamy do czynienia na zamojskiej starówce.
Szmira za która zapłacono tak duże pieniadze. Szkoda dopłaty z budżetu miasta.
Tak sie zastanawiam, moze te obiekty po prostu nic nie znaczą.
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]