|
Polski oberek i węgierski czardasz. Różne kultury, style i brzmienia. Publiczność zachwyciły występy wszystkich zespołów biorących udział w IV Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym “Eurofolk – Zamość 2005”.
Festiwal rozpoczął się 20 lipca, przemarszem zespołów ulicami Zamościa. Na Rynku Wielkim, na barwny korowód czekali już sympatycy folkloru. Zespoły tańczyły, grały i śpiewały dając przedsmak tego, co czeka publiczność podczas pięciu festiwalowych dni.
Na scenie swoje umiejętności taneczne i wokalne prezentowali członkowie grupy “Cifra” z Czech, “Zaacabe” z Meksyku, „Tutun Eksperleri Vakfi” z Turcji, “Branko Markowic” z Serbii, “Perła Krymu” z Ukrainy, Łemkowski Zespół Pieśni i Tańca “Kyczera” z Polski oraz gospodarz festiwalu Zespół Pieśni i Tańca “Zamojszczyzna”. Każdy kolejny dzień festiwalu, aż do niedzieli, wypełniony był koncertami. Podczas popołudniowych występów, które odbywały się na Starówce największy aplauz publiczności wzbudził zespół “Zaacbe” z Meksyku. Egzotyka i różnorodność barw strojów ludowych, muzyki i tańca, a przede wszystkim temperamentu Meksykanów oczarowała wszystkich.
Niedziela ( 24 bm.) ostatni dzień spotkań z europejskim i nie tylko folklorem, upłynęła na wspólnej zabawie. Na scenie zaprezentowali się wszyscy uczestnicy festiwalu. Razem tańczyli oberka. Pogoda dopisała, a zamościanie tłumnie ściągnęli na Rynek, by obejrzeć koncerty, a przy okazji coś kupić. Kilkudziesięciu wystawców – rękodzielników i kramarzy kusiło wyrobami z gliny, porcelanowym słonikami przynoszącymi szczęście, kilimami, wikliną i tysiącem innych przedmiotów.
- Z roku na rok zamojski festiwal cieszy się coraz większą popularnością. Także jego uczestnikom podoba się nasza impreza, jak i nasze miasto. Chcą brać udział w kolejnych edycjach imprezy – przekonywał uczestników niedzielnego, pożegnalnego koncertu prowadzący Witold Maziaraczyk. Nakłaniał też zamościan oraz turystów, którzy tego dnia gościli w Hetmańskim Grodzie do zakupu cegiełek. Cegiełki, w cenie 5 i 10 zł, to pomysł na znalezienie pieniędzy na organizację przyszłorocznej edycji festiwalu. Rozprowadzali je członkowie „Zamojszczyzny”. Ubrani w stroje ludowe. Można ich było spotkać na zamojskiej Starówce.
Oprócz występów w Zamościu, zespoły grały, tańczyły i śpiewały także w Biłgoraju, Szczebrzeszynie i Krasnobrodzie. Szacuje się, że wszystkie koncerty Eurofolku obejrzało kilkanaście tysięcy osób.

Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Przyjaciół Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca “Zamojszczyzna”. Przedsięwzięcie organizacyjnie wsparli: Zamojski Dom Kultury, ZPiT “Zamojszczyzna” prowadzony przez Jolantę Kalinowską - Obst, Urząd Miasta Zamościa, a wsparcia finansowego udzielili: Ministerstwo Kultury, Urząd Miasta Zamościa, Zamojska Korporacja Energetyczna, Urząd Marszałkowski w Lublinie oraz wielu innych sponsorów.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|