Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - �ycie spo�eczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 Szukaj:
Google   
  strona g��wna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - mag
Data: 6.10.2004, 8:01
Zmiany: 6.10.2004, 8:01
Czytane: 8460x
Komentarzy: 0 [sprawdďż˝]
test
  
Archiwum: 861   Archiwum>>
Co siďż˝ dzieje na Forum?
Zapisz siďż˝!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzieďż˝ w twojej poczcie email.
Zaparkował miłość  

O jego pomysłach podobno wiedzą już Justin Pasek, Miss Universum sprzed dwóch lat oraz Joanna Pacuła, rodem z Tomaszowa Lub. Liczy też na wsparcie lokalnych patriotów, a wtedy wielki biznes rozkwitnie

W życiu najważniejsze są marzenia – uważa Krzysztof Piwko z Kraczewa (gm. Komarów). On je ma. – Robimy park miłości i z Polski B jest tutaj Polska Super A – mówi krótko. Jego zdaniem, w życiu nie ma rzeczy niemożliwych, a przepis na sukces jest prosty - wystarczy chcieć.
- W oborze będzie dyskoteka. – Piwko wskazuje na walący się budynek, stojący na niewielkim wzniesieniu tuż za wsią. Ale ta dyskoteka to dopiero wierzchołek piramidy pomysłów, jakie ma mężczyzna. W Kraczewie ma powstać uzdrowisko i skansen. Turyści raczyliby się wodą „Kraczewianką” i przechadzali wśród starych lip, podziwiając piękno wioski. Oprócz tych lip, Kraczew może się pochwalić jeszcze figurką z 1808 roku i studnią, o której Krzysztof Piwko mówi tajemniczo, że „tworzyła historię”, jaką - tego już nie chce zdradzić. Prócz skansenu i uzdrowiska, Piwko marzy jeszcze o plaży nudystów, ale o tym pomyśle mówi już z lekką niepewnością w głosie. – Nie wiem, co na to władze kościelne.

Prócz tego przeszkodą może okazać się brak w okolicy jakiegokolwiek zbiornika wodnego.

Będzie park miłości
Jednak największym planowanym przez kraczewianina przedsięwzięciem byłby park miłości.
- To takie miejsce, w którym spotykaliby się młodzi ludzie szukający wolności i rozrywki – wyjaśnia pokrótce. – Dzisiejsza młodzież potrzebuje się wyżyć, a miejsc oferujących naprawdę dobrą zabawę jest w regionie niewiele. Do parku miłości ludzie przyjeżdżaliby w celach rozrywkowo-taneczno-miłosnych. To byłoby miejsce, w którym można by się oderwać od szarej codzienności, zapomnieć o złych warunkach życia, biedzie i wszystkich przykrościach, jakie nas na co dzień spotykają. Byłaby tylko dobra zabawa i tani handel – próbuje przekonać do swojego pomysłu.
- Park miłości przyciągnąłby rzesze przedstawicieli dużych firm, takich jak chociażby „Sony”, „Puma” czy np. „Mercedes”. Ludzie używaliby ich sprzętu, nosili ich ciuchy i jeździli ich samochodami. A wszystko byłoby ogólnodostępne, bo tanie. Odpowiedź wydaje się być oczywista – w obrębie parku wystarczy stworzyć strefę wolnocłową – odpowiada krótko Piwko. Pozostaje jeszcze kwestia lokalizacji.
- W Kraczewie za mały ruch i warunków nie ma. Może opuszczona hala w starej parowozowni w Bortatyczach – zastanawia się głośno i po chwili pełnym entuzjazmu głosem dodaje – to by się nawet dobrze składało, bo tam chyba jest szeroki tor. Strefa wolnocłowa pasowałaby tam.

Piwko lepsze od gorzelni
Kraczew to kilkanaście, w większości drewnianych chałup. Młodych gospodarzy można tu na palcach policzyć.
- Z 50 osób tu będzie, ale prawie sami starzy. Młodzi, jak to teraz wszędzie jest, do miasta za lepszym życiem pouciekali – śmieje się mężczyzna siedzący na ławce pod sklepem. Ten sklep to, jak w większości takich jak Kraczew wioskach miejsce, gdzie „coś się dzieje”.
- Ludzie mnie 5 lat temu prosili, żebym im sklep założyła, to usłuchałam. I tak to ciągnę – mówi właścicielka. O perspektywach rozwoju biznesu dawno już przestała marzyć.
- Co tu się może wydarzyć. Na wszystko pieniędzy trzeba, a kto w takie głupoty zainwestuje – pyta bez oczekiwania na odpowiedź. Odpowiedzi nie trzeba, wystarczy wyjść na wąską szosę, która tuż za wsią zmienia się w jeszcze węższą cementówkę. Na ulicy ani żywej duszy, nie licząc dwóch psów wylegujących się w słabych promieniach jesiennego słońca. Ale podobno kilka lat temu wieś tętniła życiem.
- Tutaj w świetlicy dyskoteki były – wyjaśnia krótko Piotr Baranowski, wskazując palcem szary budynek z ziejącymi pustką oknami. Zabawy w Kraczewie pamiętają niektórzy mieszkańcy okolicznych wsi.
- Dobre były, chyba Piwko je organizował – próbuje sobie przypomnieć młody człowiek, którego spotykam na przystanku w Wolicy Brzozowej.
- Pewnie jakby dalej trwały, to by może nawet „Gorzelnia” teraz cienko przędła – zastanawia się jego kolega.

Skazany na powodzenie
- Ludzie nie chcą mojego sukcesu. A ja chciałbym im pomóc, stworzyć dla nich miejsca pracy, dać nadzieję na lepszą przyszłość. Coś po sobie zostawić, a tutaj można by drugie San Francisco stworzyć – rozwodzi się Krzysztof Piwko.
- Ja ci Krzysiu życzę jak najlepiej – wspiera go dobrym słowem Jerzy Mościbroda. Ale ani on, ani nikt inny z Kraczewa czy okolicznych miejscowości w realizację pomysłów Piwki nie wierzy. Choć o jego projektach słyszała już cała gmina.
- On tak jeździ i durnoty ludziom opowiada – denerwuje się czerpiąca ze studni wodę staruszka. – Zawsze go ta głupota na wiosnę i na jesieni łapie.
- Co roku tutaj park miłości zakłada – dorzuca z niesmakiem druga.
Inni na samo wspomnienie nazwiska Piwko machają tylko rękami i odchodzą w swoją stronę. Bardziej wyrozumiała stara się być pani wójt gminy Komarów.
- Gdyby takie marzenia mogły się ziścić, to byłoby wspaniale. Każdy mieszkaniec gminy ma jakieś marzenia, ma je i pan Piwko. Ja popieram każdy pomysł, który przyczyniłby się do rozwoju gminy, ale do tego same chęci nie wystarczą. Potrzebny jest wiarygodny inwestor – mówi Wiesława Sieńkowska. Ale i na pozyskanie funduszy Piwko ma pomysł. Jego zdaniem wystarczy sprawą zainteresować kilka znanych osób i sukces gwarantowany.
- Zamierzam wykorzystać znajomości, dzięki którym powstanie łańcuch ludzi dobrej woli, chcących przyczynić się do rozwoju tego regionu. O moich pomysłach są już poinformowane Justin Pasek, Miss Universum sprzed kilku lat oraz Joanna Pacuła, rodem z Tomaszowa. Liczę też na wsparcie lokalnych patriotów – nie ukrywa Piwko. Marzy mu się, żeby na Zamojszczyznę, do parku miłości zjeżdżali ludzie z całego świata po to, żeby cieszyć się miłością i bawić na koncertach gwiazd muzyki, granych oczywiście na żywo.

foto: Kronika Tygodnia

 










R E K L A M A






Wi�cej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuďż˝
Drukuj ten artykuďż˝
Informacje opublikowane przez INTERNAUT�W nie podlegaj� cenzurze. W�a�ciciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadaj� za tre�� zamieszczonych materia��w, tekst�w i komentarzy! Je�eli zawarto�� nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to g�owna tre�� tej strony jest kopi� znalezion� w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net s� dokonywane za zgod� autor�w lub w�a�cicieli, serwis roztocze.net nie jest w �aden spos�b zwi�zany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich tre��.
Komentarze [do g�ry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - roztocze.net - P.Rogalski & R.Moteka]