R E K L A M A
newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
R E K L A M A
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Marty, Konstantego, Olafa strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - Dariusz Pachocki
Data: 8.10.2003, 10:01
Zmiany: 8.10.2003, 10:01
Czytane: 2769x
Komentarzy: 0 [sprawdź]

  
90-rocznica bitwy pod Komarowem [19/0]

[przeczytane: 19x/komentarzy: 0]
Leśmian - pomnik w Zamościu! [550/13]

[przeczytane: 550x/komentarzy: 13]
Archiwum: 648   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Dawniej w Dołhobyczowie  
W dzisiejszym Dołhobyczowie z pałacem kojarzone jest raczej nazwisko Świerzawskich – ostatnich właścicieli, do których kilka lat temu własność powróciła

Patrząc na budynek w obecnym stanie trudno uwierzyć w to, że miał on kiedyś lata świetności i mieścił zbiory, których pozazdrościłoby niejedno muzeum.
W połowie dziewiętnastego wieku sale pałacu w Dołhobyczowie mieściły rozległą i piękną kolekcję - m.in.: malarstwa, numizmatyki, rękopisów – zgromadzoną przez ostatniego z rodu Rastawieckich. Oto krótka historia barona Edwarda Rastawieckiego – badacza polskiej kultury artystycznej, działacza społecznego i kolekcjonera.

Był jedynym dzieckiem Ludwika Rastawieckiego – właściciela majątków Dołhobyczów i Nowosiółki - i Teresy z Krajewskich. Urodził się 5 października 1805 r. w Nowosiółkach Pokropiwnych (obecne Nowosiółki, pow. tomaszowski) tam spędził dzieciństwo pod opieką francuskiego guwernera. Od 1816 r. mieszkał w Warszawie, pobierał nauki w Liceum Warszawskim. Na świadectwie pochodzącym z tejże szkoły tak oto go scharakteryzowano: „Po tym uczniu Ojczyzna spodziewać się może zacnego i pracowitego obywatela”. Kolejny etap nauki, to studia na Wydziale Administracyjnym Uniwersytetu Warszawskiego. Już wówczas gromadził książki, dokumenty, numizmaty. Na koniec edukacji w 1826 roku odbył swą pierwszą i jedyną „wielką podróż”. Odwiedził Pragę, Wiedeń, Monachium, Paryż. Na drogę został wyposażony w cenny dokument – Joachim Lelewel napisał dlań długi list, w którym pouczał młodego kolekcjonera, jak i gdzie należy szukać dokumentów związanych z Polską.

Odziedziczony po ojcu majątek z pałacem w Dołhobyczowie stał się ulubioną siedzibą i miejscem mozolnej, konsekwentnej pracy. Nowy właściciel rozbudował i upiększył pałac myśląc o powiększających się zbiorach, o których wieść szybko się rozniosła. W Dołhobyczowie nieraz gościli ludzie, których przywiodła ciekawość.

Franciszek Ksawery Prek (malarz amator i literat) wizytę u barona Rastawieckiego odnotował w swoim pamiętniku: „(…) w Dołhobyczowie piękny pałac zwrócił moją uwagę. Włość ta wraz z pałacem jest własnością Edwarda barona Rastawieckiego, bardzo znakomitego i wielce zasłużonego w kraju obywatela. Chciałem poznać bliżej tego człowieka, tym więcej, że zbiory różne starożytne, jak słyszałem, mają się mieścić w pałacu barona Rastawieckiego”. Autor pamiętnika wspomina, iż został przyjęty „bardzo grzecznie”. Na ścianach znalazł obrazy m.in. Brodowskiego, Baciarellego, Suchodolskiego, a także „urny, czyli garnki wydobyte z ziemi, pochodzące z czasów pogańskich”. Uwagę gościa zwróciły także gustownie urządzone wnętrza – „Urządzenie pałacu bardzo piękne, a nawet umeblowanie wytworne, posadzki jako w mozaikę bardzo gustownie i harmonijnie ułożone”. Wyobrażenie o wyszukanym guście mieszkańców daje zapoznanie się ze zdjęciem zaginionego obrazu pędzla Marcina Zaleskiego. Został on sprowadzony do Dołhobyczowa specjalnie po to, by uwiecznić pałacowy salon.

Baron Rastawiecki powiększał zbiory dokonując zakupów osobiście, a także dzięki innym osobom, które w jego imieniu nabywały późniejsze eksponaty. Często z pomocą przychodził Józef Ignacy Kraszewski, który z Drezna informował o nadarzających się okazjach dokupienia czegoś do kolekcji. Zainteresowania sztuką wydawały konkretne owoce – powstały prace, wśród których nie możne pominąć milczeniem takich jak: Mappografia dawnej Polski, Wzory sztuki średniowiecznej i epoki odrodzenia i bodaj najbardziej znane dzieło Rastawieckiego Słownik malarzów polskich tudzież obcych w Polsce osiadłych.

W tym miejscu wypada i trzeba powiedzieć o tym, że Edward Rastawiecki nie był człowiekiem trawionym przez pychę, który chciałby olśniewać wspaniałością swojej kolekcji. Jak zauważa Andrzej Ryszkiewicz - w tekście Zasługi Edwarda Rastawieckiego jako kolekcjonera i mecenasa – Rastawiecki swój szczery patriotyzm wyrażał właśnie w zbieractwie.

Rastawiecki żył myślą utworzenia muzeum, które pomieściłoby jego zbiory. W liście do Przeździeckiego pisał: „Jest moim stałym zamiarem założyć w Warszawie Muzeum imienia mojego, złożone ze wszystkich moich zbiorów, to jest obrazów, rycin, monet, medali, starożytności i biblioteki z rękopisami (…). Jedyną trudnością jest brak odpowiedniego a stałego lokalu”. Ostatecznie przedsięwzięcie nie powiodło się, a zbiory zostały po części oddane i sprzedane. Uniwersytet Jagielloński otrzymał zbiór dokumentów, starożytności i wyroby rzemiosła artystycznego. Natomiast galerię obrazów, rycin, numizmatów oraz bibliotekę, złożoną z 14 tys. tomów, nabył hrabia Seweryn Mielżyński, który następnie całość ofiarował Poznańskiemu Towarzystwu Przyjaciół Nauk. Dołhobyczów sprzedał Rastawiecki bankierowi Mieczysławowi Epsteinowi i zamieszkał z żoną w swym pałacyku w Warszawie. Zmarł w Warszawie 23 lutego 1884 roku. Wraz z jego śmiercią wygasła linia baronów Rastawieckich.




Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]