Centralny Szlak Rowerowy
Roztocza
Pierwszy szlak rowerowy na Roztoczu powstał w
1997 r. i prowadził ze Szczebrzeszyna do Narola. Jego oznakowanie zostało jednak
szybko zniszczone. Do pomysłu, na szczęście, powrócono kilka lat później.
Autorem nowej koncepcji szlaku, mającej prowadzić przez całe Roztocze, jest
pracownik Roztoczańskiego Parku Narodowego - pan Tadeusz Grabowski.
Warto wspomnieć, że przebieg całego szlaku
zaznaczono na specjalnych mapach 1: 50 000, wydrukowanych w formie poręcznych
książeczek. Wydawnictwa te zostały przygotowane przez „Kartpol” i ukazały się w
serii: „Szlaki rowerowe Regionu Lubelskiego”.
Etap I: Kraśnik - Zwierzyniec, znaki czerwone,
100 km
Ta część szlaku została wyznakowana jesienią
2003 r. Wykonanie prac w terenie powierzono zamojskiemu oddziałowi PTTK. Dobrym
pomysłem było umieszczenie na trasie, w ważniejszych miejscowościach, tablic
informujących ile kilometrów przejechaliśmy od Kraśnika i ile jeszcze km
pozostało do Zwierzyńca. Krajobrazowo szczególnie wyróżniają się odcinki w
rejonie Batorza, Kondratów, Hoszni Ordynackiej i Szperówki.
Trasa jest łatwa, prowadzi głównie bocznymi szosami.
Nie musi to być jednak jej wadą, bowiem ważniejszym aspektem są walory
krajobrazowe szlaku - a te należy ocenić bardzo wysoko. Ponadto na tych drogach
ruch samochodowy jest niewielki, co z punktu widzenia turysty rowerowego jest
istotne.
Początek szlaku przy stacji PKP w Kraśniku.
Niestety ostatnio kursują tu głównie autobusy szynowe, którymi w przypadku tłoku
raczej ciężko przewieźć rower. Na szczęście w rozkładzie jazdy znajdziemy
jeszcze inne pociągi, w tym pospieszną „Solinę”, prowadzącą w sezonie nawet
specjalny wagon rowerowy.
Ze stacji ul. Komisji Edukacji Narodowej udajemy się na
płd. Przy prostopadłej ulicy w lewo. Przed nami krótki odcinek szutrowy i już
mkniemy po szosie. Trasa prowadzi na płd.-wsch skrajem lasu. Potem wśród pól.
Przed nami kolejne części wsi Stróża. Na płd. panorama rozpoczynających
się w tej okolicy wzgórz Roztocza, widać także wysoką wieżę miejscowego
współczesnego kościoła. Jedziemy do wsi Słodków III. Teraz pierwszy z
licznych podjazdów, Roztocze to wszak kraina wzgórz. Nieopodal remizy warto
zwrócić uwagę, po przeciwnej stronie szosy, na ładną drewnianą kapliczkę
otoczoną drzewami. Za wsią po lewej widok na lasy - to masyw wzniesienia o
zaskakującej w tym miejscu nazwie - Babia Góra (wspomnienie Beskidów?). Dość
zakręconą drogą docieramy do stacji PKP Szastarka. Spotykamy tu po raz
pierwszy także niebieskie znaki pieszego szlaku „centralnego”.
Dalej jedziemy szosami przez Brzozówkę,
Moczydła i Błażek. Za tą ostatnią wsią zaczyna się niezwykle
piękny fragment szlaku. Za lasem warto zejść z szosy w prawo, poza linię drzew.
Przed nami panorama położonego w dole Batorza z górującą nad zabudową wieżą
kościoła i morzem lasów w tle. Zjeżdżamy z pokaźnej górki i jesteśmy już w
Batorzu. Mijamy murowany kościół z XIX w. i dzwonnicę.
W Batorzu można udać się na
wycieczkę boczną. Prowadzić nas będą napotkane ponownie znaki niebieskie
pieszego szlaku „centralnego”. Najpierw trafimy na cmentarz założony na terenie
dawnego grodziska. Jest tu mogiła legendarnego przywódcy z okresu powstania
styczniowego Marcina „Lelewela” Borelowskiego. 2 km dalej w lesie znajduje się
pomnik w miejscu bitwy, podczas której zginął.
Z Batorza jedziemy
szlakiem rowerowym szosą na płd. Za tablicą końcową z nazwą wsi, po lewej pod
lasem, pomnik pamięci Józefa Piłsudskiego. Po lewej widok na zalesione
roztoczańskie wzgórza.
Docieramy do Zdziłowic. Przed kościołem skręt w
lewo. Przed nami ponownie spora górka, za nią wieś Otrocz. Nieopodal
kościoła (dawnej cerkwi z XIX w.) skręt w prawo. Z drogi panorama na wzgórza i
pola. Dalej Chrzanów. Teraz nieco monotonny odcinek szlaku przebiegający
generalnie w dolinie. Uwaga! Mało znaków! Jedziemy przez Malinie (tu
skręcamy w prawo przez most na Białej Ładzie), Ładę i Goraj (w
pobliżu szlaku kościół murowany z XVIII w.). Przed nami kolejny most na Ładzie.
Docieramy do drogi krajowej Lublin - Biłgoraj. Uwaga! Przecinamy ją i wjeżdżamy
na szutrówkę. To króciutki odcinek terenowy, niebawem docieramy bowiem do
kolejnej szosy. Rozpoczyna się przepiękny fragment szlaku, chyba najładniejszy
na całej trasie. Na krańcu wsi Zastawie ładna kapliczka wśród drzew.
Jedziemy wśród niemal górskich krajobrazów! Czekają nas dość strome zjazdy i
ostre podjazdy. Za wsią Kondraty kolejna rozległa panorama. Zjeżdżamy do
Hoszni Ordynackiej. Tu w lewo. Mozolnie wspinając się na kolejny wał
osiągamy zabudowania Gilowa. Tu skręt w prawo. Przed nami punkt widokowy.
Panorama wyjątkowej urody, bynajmniej nie tylko na Roztocze!
We wsi Podlesie Duże skręt w prawo. Docieramy do
Podlesia Małego i ciekawego stawu. Rozpoczyna się dłuższy odcinek
terenowy. Wśród lessowego jaru wspinamy się na wierzchowinę. Tu cmentarz z
okresu I wojny światowej. Spotykamy także znaki niebieskie szlaku
pieszego „centralnego”. Obie trasy razem prowadzą do Radecznicy. Mijamy
kościół z XVII w. i klasztor bernardynów, słynne sanktuarium św. Antoniego.
Jedziemy stąd na płd. przez Zaburze do wsi Dzielce. Tu uwaga!
Wśród zabudowań skręt w lewo w polną drogę. Zaczyna się ostatni odcinek terenowy
- najdłuższy. Jedziemy dość zarośniętym jarem, jednak zarośla są szczęśliwie
tylko po bokach drogi, ona sama bardzo wygodna. Wjeżdżamy do urozmaiconego lasu
mieszanego ze sporym udziałem tak charakterystycznym dla Roztocza buka.
Zygzakiem pniemy się za duktem pod górę, dalej wśród pól docieramy do drogi
krajowej nr 74. Uwaga! Jadąc od strony Kraśnika, z uwagi na układ dróg wśród
pól, prawdopodobnie wyjedziemy nieco dalej niż sugerują to znaki szlaku. Trzeba
wtedy cofnąć się za szosą na zach. Gdy odnajdziemy znaki - ponownie uwaga! Skręt
szlaku sugeruje jazdę wzdłuż szosy, trzeba jednak w tym miejscu ją opuścić i
udać się polną drogą prowadzącą początkowo równolegle do asfaltówki! Tędy
prowadzi także pieszy szlak niebieski. Czeka nas kolejny ładny odcinek
szlaku z widokami na położone w dole wąwozy Wzgórz Szczebrzeszyńskich. Dalej
szlaki się rozchodzą. Nasz rowerowy skręca tu w lewo. Teraz podejmujemy decyzję:
czy jedziemy szlakiem rowerowym do Szczebrzeszyna, aby pozdrowić słynnego
chrząszcza (i ewentualnie do stacji PKP Szczebrzeszyn), czy też jedziemy
ciekawszą drogą przez wzgórza.
W tym drugim przypadku prowadzić nas będą
niebieskie znaki pieszego szlaku „centralnego” (przez większą część trasy
towarzyszyć nam będą także biało-czerwone znaki ścieżki dydaktycznej
Szczberzeszyn - Kawęczynek). Najpierw otwarta przestrzeń, a potem wyjątkowej
urody las Cetnar z głębokimi wąwozami. Docieramy do szosy w Kawęczynku. Tu w
lewo do drogi Szczebrzeszyn - Zwierzyniec i dalszej części szlaku
rowerowego.
Jeżeli jednak
chcemy poznać cały szlak rowerowy, a także odwiedzić Szczebrzeszyn, to na
wspomnianym rozwidleniu skręcamy w lewo, w stronę Szczebrzeszyna. Niebawem
docieramy do utwardzanej drogi, znaków lokalnych tras spacerowych i czerwonych
szlaku pieszego Partyzanckiego Szperówka - Krynice. Następnie cmentarz i
znajdujący się obok kirkut, jeden z najciekawszych cmentarzy żydowskich na wsch.
od Wisły.
Szczebrzeszyn to miasteczko, które zachowało
nadal swój kresowy charakter. Do dziś, wokół rynku, zachowały się dwa kościoły
(oba z XVII w.), cerkiew i synagoga. Szlak rowerowy rynek omija od zach.
Skręcamy w lokalną szosę w prawo.
Uwaga! W przypadku zamiaru udania się do stacji PKP
Szczebrzeszyn jedziemy w stronę Zwierzyńca, za drogą 858. Przejeżdżamy most na
Wieprzu i wjeżdżamy w zabudowania wsi Brody. Stacja PKP znajduje się na terenie
Brodów Małych, od głównej szosy prowadzi do niej drogowskaz.
Jeżeli kontynuujemy podróż szlakiem rowerowym, to ze
skraju rynku udajemy się lokalną szosą do Topólczy. Mijamy postawiony nad
źródełkami pomnik chrząszcza, nawiązujący do słynnego wiersza Adama Brzechwy.
Powyżej grodzisko. Jedziemy przez Kawęczyn i wspomnianą Topólczę.
Przez sporą część trasy - po prawej - widać Wzgórza Szczebrzeszyńskie z potężnym
kompleksem lessowych wąwozów zwanym Piekiełkiem.
Dojeżdżamy w okolice Zwierzyńca do osady Bagno,
Uwaga! Szlak opuszcza tu dotychczasową drogę i skręca w szosę w lewo. Na
początkowym odcinku spotykamy tu także czarne znaki pieszego szlaku
„łącznikowego” Zwierzyniec - Lipowiec. Trzymamy się szosy. Mijamy tablicę
informacyjną o sprzedaży miodów. Wskazuje ona kierunek do ciekawego skansenu
pszczelarskiego, którego właściciel ma faktycznie pasiekę i oferuje bynajmniej
nie tylko miody. Dalej mijamy cmentarz i docieramy do ul. Zamojskiej, już w
Zwierzyńcu. W pobliżu interesujące miejsce. Tuż co obok siebie znajduje
się figura św. Jana Nepomucena, krzyż pamięci ks. Konstantego Budkiewicza
(zamordowanego w Moskwie za obronę praw kościoła katolickiego w Rosji) i pomnik
postawiony pierwotnie ku czci cara (za uwolnienie chłopów z pańszczyzny),
później jednak umieszczono na nim tablicę upamiętniająca zwycięstwo nad
bolszewikami w 1920 r. Nieopodal współczesny kościół.
Ponownie napotykamy znaki czarnego szlaku
pieszego. Jedziemy ul. Jasną, a potem Parkową. Po prawej budynek należący do
nadleśnictwa, na jego zapleczu, przy płocie (strona wschodnia), odnaleźć można
pokryte mchem 4 niewielkie nagrobki. To pozostałości dawnego cmentarza dla psów,
pochodzącego z początku XX w.
Przez Park Środowiskowy docieramy do stawu Kościelnego
w centrum Zwierzyńca. Stacja PKP znajduje się w odległości 1 km (dojazd:
ul. A. Wachniewskiej i dalej ul. Kolejową).
Zwierzyniec to siedziba Roztoczańskiego Parku
Narodowego i węzeł pieszych szlaków turystycznych Roztocza. Warto odwiedzić
Ośrodek Edukacyjno-Muzealny RPN. Zwierzyniec to także ciekawe zabytki: barokowy
kościół na wyspie z XVIII w., stary browar z pocz. XIX w., a także wiele
budynków pamiętających jeszcze czasy Ordynacji
Zamojskiej.
Etap II: Zwierzyniec - Hrebenne, znaki czerwone,
80 km
Ta część szlaku wypadła słabiej
od etapu I. Także tu czekają nas głównie szosy, jednak mniej interesujące
krajobrazowo. Szlak omija też niemal wszystkie atrakcje Roztocza Południowego. Z
drugiej strony jest jednak na nim całkiem sporo ciekawych miejsc, wartych
poznania.
W centrum Zwierzyńca mijamy staw, kościół na
wyspie i browar. Za zakrętem szosy docieramy do Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego
RPN. Przed nami możliwość wyboru dalszej części trasy do Górecka Starego. Możemy
jechać za znakami żółtego szlaku rowerowego (trzeba wykupić kartę wstępu
na teren parku), przez Floriankę i lasy RPN. Możemy także kontynuować wyprawę
Centralnym Szlakiem Rowerowym Roztocza. W tym drugim przypadku także dane nam
będzie przejechać przez lasy RRN, jednak na krótszym odcinku. Początkowo
towarzyszą nam znaki czerwone pieszego szlaku „krawędziowego”. Za lasem
mijamy cmentarz upamiętniający ofiary pacyfikacji z czerwca 1943 r. i wjeżdżamy
do wsi Sochy. Teraz długi i mozolny podjazd. Kiedy już go pokonamy, w
nagrodę, czeka nas karkołomny zjazd do wsi Szozdy. Przejeżdżamy nad
torami linii Zwierzyniec - Rozwadów i LHS. Teren nieco się wyrównuje. Po lewej
masyw Lasowej Góry z ukrytą wśród drzew grupą skałek. Ciekawą skałkę odnajdziemy
także w pobliżu naszej szosy, ukrytą jednak wśród gałęzi krzewów.
Docieramy do Tereszpola. Wieś ma liczne
przysiółki i ponad 8 km długości. Tu pojawiają się znaki zielone pieszego
szlaku „im. A. Wachniewskiej”. Za zabudowaniami zaczyna się dłuższy i przyjemny
odcinek leśny. Zaraz na początku interesująca kapliczka słupowa. Następnie
dojeżdżamy do prostopadłej szosy we wsi Górecko Stare.
Skręcając w lewo można dojechać do stacji
PKP Józefów Roztoczański (4 km). Skręcając w prawo trafimy do pobliskiego
Górecka Kościelnego, W tym drugim przypadku wybrana przez nas szosa
prowadzić będzie przez sosnowy las wyjątkowej urody, skrajem rezerwatu „Szum” (z
małymi wodospadami), W Górecku Kościelnym warto zobaczyć modrzewiowy kościółek z
XVIII w., oraz aleję pomnikowych dębów wiodącą do drewnianej kapliczki
postawionej nad wodami rzeki Szum.
Powracamy na trasę
podstawową. Z Górecka Starego szlak prowadzi szosą na płd.-wsch., w stronę
Józefowa. Mijamy boczną szosę do Tarnowoli (na zach. skraju wsi znajduje się
punkt widokowy nad wyrobiskami kamieniołomu, a na szczycie wzniesienia kamienny
krzyż z okresu powstania styczniowego).
Nieco dalej - uwaga! Szlak opuszcza szosę, skręcając w
piaszczysty dukt w lewo. Miejscami droga podsypana jest trocinami, przez co
jazda staje się uciążliwa. Docieramy do zabagnionego Jęzora Tarnowolskiego.
Następnie przecinamy szosę 849 i przez Borowinę docieramy do Józefowa. Po
drodze warto zatrzymać się przy kapliczce położonej nieopodal źródeł Nepryszki.
W rejonie rynku napotykamy znaki lokalnych szlaków
pieszych, oraz zielonego szlaku rowerowego „Ziemi Józefowskiej”.
Najważniejsze zabytki Józefowa to kościół
parafialny z XIX w., synagoga (także XIX w.) i ratusz z XVIII. Warto wspomnieć,
że miasto od wieków słynęło jako znaczący ośrodek kamieniarski. W okolicy
zobaczyć można wyjątkowo liczne kamienne krzyże i figury. Potężny kompleks
kamieniołomów, znajduje się na płd. od miasta, na skraju lasów Puszczy Solskiej,
i jest wykorzystywany do dziś. Dodajmy, że w 1998 r. w budynku Miejsko-Gminnego
Ośrodka Kultury otwarto muzeum kamieniarstwa (nosi ono imię jednego z
najbardziej znanych józefowskich kamieniarzy - Adama
Grochowicza).
Szlak Centralny prowadzi z Józefowa do
Pardysówki. Jedziemy szosą w pobliżu skraju lasów Puszczy Solskiej.
Docieramy do Hamerni i skrzyżowania.
W lewo do stacji PKP Długi Kąt. W prawo wiedzie
wycieczka boczna do pobliskiego rezerwatu „Czartowe Pole” z serią malowniczych
wodospadów (przez rezerwat prowadzi ścieżka spacerowa, dostępna jednak tylko dla
turystów pieszych).
Na wspomnianym rozwidleniu szlak
rowerowy prowadzi utwardzaną drogą prosto (w kierunku płd.-wsch). Mijamy spore
torfowisko (po lewej) i osiągamy zabudowania wsi Nowiny. Przelotnie
spotykamy znaki szlaków pieszych: zielonego („Ziemi Józefowskiej”),
czarnego („łącznikowego”), oraz znaki zielone szlaku rowerowego
„Ziemi Józefowskiej” (prowadzi on stąd na płn.-wsch. do pobliskiego zalewu
wodnego w Majdanie Sopockim).
Za szosą jedziemy w lewo. Przecinamy tor żelaznego
szlaku Zawada - Bełżec. Za lasem uwaga, skręt w prawo. Zaczyna się odcinek
szutrowy sprowadzający do Oseredka, po drodze przetniemy raz jeszcze tory
kolejowe.
W Oseredku warto zatrzymać się przy remizie i
obejrzeć wystawę starego sprzętu strażackiego. Ciekawe są także źródełka (tuż co
przy szosie) potoczku wpadającego nieco dalej, w leśnych ostępach do
Jelenia.
Przed nami jeden z najważniejszych ośrodków
turystycznych Roztocza - Susiec słynący z żywicznych sosnowych lasów i
małych wodospadów, zwanych „szumami”, chronionych w rezerwacie „Nad Tanwią”
(poza szlakiem). Wart uwagi jest także murowany kościół z XIX w., położony na
wzgórzu. Ciekawe jest owiane legendami wzgórze Kościółek, znajdujące się w
widłach Jelenia i Tanwi. Najwcześniejsze ślady osadnictwa datuje się tam na
VIII-IX w., a grodzisko na XII-XIII w.
W Suścu napotykamy znaki pieszych szlaków
turystycznych: czarnego, niebieskiego i czerwonego.
Prowadzą one do pobliskiej stacji PKP, szlak rowerowy ją jednak omija.
Jedziemy za szosą w kierunku Tomaszowa Lubelskiego.
Mijamy murowaną kapliczkę, zaraz co za nią przecinamy kolejny raz szlak kolejowy
do Bełżca. Jeszcze trochę szosy i skręcamy w piaszczystą drogę prowadzącą do
pobliskiej Wólki Łosinieckiej. Przed wsią spotkanie z potokiem
Łosinieckim. Nieco dalej wspólny odcinek z pieszym szlakiem czarnym.
Docieramy do szosy. Dojściowy szlak czarny (biało-czarne kwadraty)
prowadzi stąd do miejsca, gdzie niegdyś znajdowała się leśniczówka, w której
schronienie znalazł swego czasu Józef Piłsudski.
Mijamy cmentarz wojenny, upamiętniający walki z
września 1939 r. i zjeżdżamy do Łosińca. Uwagę zwraca tu drewniany
kościół (dawna cerkiew) z XVIII w. Nieopodal wywierzysko potoku Łosinieckiego i
specyficzna ciekawostka - mostek, do którego budowy wykorzystano elementy
samolotu Messerschmitt 323, który spadł nieopodal w 1944 r.
W pobliżu przecięcia z szosą Susiec - Tomaszów ciekawa
biała murowana kapliczka. Przed nami Maziły i piaszczysta droga do
Podlesiny, prowadząca w pobliżu szlaku kolejowego. Dalej Chyże,
Zagóra (w pobliżu, przy szlaku pieszym niebieskim, pomnikowy jałowiec) i już
Bełżec. Przejeżdżamy w pobliżu stacji PKP, a dalej mauzoleum ofiar obozu
zagłady z okresu II wojny światowej. Mając więcej czasu warto zobaczyć w Bełżcu
także drewnianą cerkiew z XVIII w. i murowany kościół z XIX w.
Kolejny fragment szlaku prowadzi przez Szalenik
do Lubyczy Królewskiej. W tej ostatniej wsi, poza szlakiem, znajduje się
oryginalny kościół murowany z początku XX w. Atrakcją innego rodzaju jest
miejscowy zalew wodny.
Docieramy do szlaku pieszego niebieskiego,
pozwalającego poznać schrony bojowe i umocnienia z tzw. Linii Mołotowa. Miała
ona ochronić ZSRR przed hitlerowskimi Niemcami. Brunatnej nawały nie udało się
jednak zatrzymać. Na pokonywanym przez nas odcinku betonowe schrony pojawią się
na polach w rejonie Mostów Małych.
Nieco wcześniej, w lesie, po lewej, warto spróbować
odnaleźć stary cmentarz grekokatolicki i ruiny cerkwi z XVIII w. Dalej
Teniatyska, wspomniane Mosty Małe (z drewnianą dzwonnicą, jednak
bez cerkwi), okolice stacji PKP Hrebenne (od 2005 r. pociągi docierają tu tylko
latem), i właściwa wieś Hrebenne. Szlak kończy się przy wzgórzu, na
którego szczycie znajduje się zabytkowa drewniana cerkiew, jedna z
najładniejszych na Roztoczu.
Jesteśmy na skraju
Roztocza Południowego. Miejmy nadzieję, że kiedyś pojawi się szlak, który
pozwoli poznać także obiekty znajdujące się w centralnej części tego
mezoregionu.
Dodajmy jeszcze, że w założeniu Centralny Szlak
Rowerowy Roztocza ma prowadzić do Lwowa. Już teraz po ukraińskiej stronie
odnajdziemy szlak rowerowy, którego fragment zahacza o Roztocze. Mowa tu o
odcinku: Żółkiew (stacja kolejowa) - Żółkiew - okolice Krechowa - Dubrowycza
(Dąbrowa) - Iwano Frankowo (Janów). Znakowany jest on kolorem zielonym
(prostokąty stosowane w Polsce do znakowania szlaków pieszych oraz znaki z
symbolem roweru).
Stan aktualności:
grudzień 2004