newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Kacpra, Melchiora, Baltazara strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: Artur Pawłowski
Data: 26.03.2003, 9:00
Zmiany: 13.01.2005, 9:50
Czytane: 17453x
Komentarzy: 9 [sprawdź]
  
Archiwum: 1   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Centralny szlak rowerowy Roztocza  

Centralny Szlak Rowerowy Roztocza


Pierwszy szlak rowerowy na Roztoczu powstał w 1997 r. i prowadził ze Szczebrzeszyna do Narola. Jego oznakowanie zostało jednak szybko zniszczone.  Do pomysłu, na szczęście, powrócono kilka lat później. Autorem nowej koncepcji szlaku, mającej prowadzić przez całe Roztocze, jest pracownik Roztoczańskiego Parku Narodowego - pan Tadeusz Grabowski.

Warto wspomnieć, że przebieg całego szlaku zaznaczono na specjalnych mapach 1: 50 000, wydrukowanych w formie poręcznych książeczek. Wydawnictwa te zostały przygotowane przez „Kartpol” i ukazały się w serii: „Szlaki rowerowe Regionu Lubelskiego”.



Etap I: Kraśnik - Zwierzyniec, znaki czerwone, 100 km


Ta część szlaku została wyznakowana jesienią 2003 r. Wykonanie prac w terenie powierzono zamojskiemu oddziałowi PTTK. Dobrym pomysłem było umieszczenie na trasie, w ważniejszych miejscowościach, tablic informujących ile kilometrów przejechaliśmy od Kraśnika i ile jeszcze km pozostało do Zwierzyńca. Krajobrazowo szczególnie wyróżniają się odcinki w rejonie Batorza, Kondratów, Hoszni Ordynackiej i Szperówki.

Trasa jest łatwa, prowadzi głównie bocznymi szosami. Nie musi to być jednak jej wadą, bowiem ważniejszym aspektem są walory krajobrazowe szlaku - a te należy ocenić bardzo wysoko. Ponadto na tych drogach ruch samochodowy jest niewielki, co z punktu widzenia turysty rowerowego jest istotne.

Początek szlaku przy stacji PKP w Kraśniku. Niestety ostatnio kursują tu głównie autobusy szynowe, którymi w przypadku tłoku raczej ciężko przewieźć rower. Na szczęście w rozkładzie jazdy znajdziemy jeszcze inne pociągi, w tym pospieszną „Solinę”, prowadzącą w sezonie nawet specjalny wagon rowerowy.

Ze stacji ul. Komisji Edukacji Narodowej udajemy się na płd. Przy prostopadłej ulicy w lewo. Przed nami krótki odcinek szutrowy i już mkniemy po szosie. Trasa prowadzi na płd.-wsch skrajem lasu. Potem wśród pól. Przed nami kolejne części wsi Stróża. Na płd. panorama rozpoczynających się w tej okolicy wzgórz Roztocza, widać także wysoką wieżę miejscowego współczesnego kościoła. Jedziemy do wsi Słodków III. Teraz pierwszy z licznych podjazdów, Roztocze to wszak kraina wzgórz. Nieopodal remizy warto zwrócić uwagę, po przeciwnej stronie szosy, na ładną drewnianą kapliczkę otoczoną drzewami. Za wsią po lewej widok na lasy - to masyw wzniesienia o zaskakującej w tym miejscu nazwie - Babia Góra (wspomnienie Beskidów?). Dość zakręconą drogą docieramy do stacji PKP Szastarka. Spotykamy tu po raz pierwszy także niebieskie znaki pieszego szlaku „centralnego”.

Dalej jedziemy szosami przez Brzozówkę, Moczydła i Błażek. Za tą ostatnią wsią zaczyna się niezwykle piękny fragment szlaku. Za lasem warto zejść z szosy w prawo, poza linię drzew. Przed nami panorama położonego w dole Batorza z górującą nad zabudową wieżą kościoła i morzem lasów w tle. Zjeżdżamy z pokaźnej górki i jesteśmy już w Batorzu. Mijamy murowany kościół z XIX w. i dzwonnicę.


W Batorzu można udać się na wycieczkę boczną. Prowadzić nas będą napotkane ponownie znaki niebieskie pieszego szlaku „centralnego”. Najpierw trafimy na cmentarz założony na terenie dawnego grodziska. Jest tu mogiła legendarnego przywódcy z okresu powstania styczniowego Marcina „Lelewela” Borelowskiego. 2 km dalej w lesie znajduje się pomnik w miejscu bitwy, podczas której zginął.


Z Batorza jedziemy szlakiem rowerowym szosą na płd. Za tablicą końcową z nazwą wsi, po lewej pod lasem, pomnik pamięci Józefa Piłsudskiego. Po lewej widok na zalesione roztoczańskie wzgórza.

Docieramy do Zdziłowic. Przed kościołem skręt w lewo. Przed nami ponownie spora górka, za nią wieś Otrocz. Nieopodal kościoła (dawnej cerkwi z XIX w.) skręt w prawo. Z drogi panorama na wzgórza i pola. Dalej Chrzanów. Teraz nieco monotonny odcinek szlaku przebiegający generalnie w dolinie. Uwaga! Mało znaków! Jedziemy przez Malinie (tu skręcamy w prawo przez most na Białej Ładzie), Ładę i Goraj (w pobliżu szlaku kościół murowany z XVIII w.). Przed nami kolejny most na Ładzie. Docieramy do drogi krajowej Lublin - Biłgoraj. Uwaga! Przecinamy ją i wjeżdżamy na szutrówkę. To króciutki odcinek terenowy, niebawem docieramy bowiem do kolejnej szosy. Rozpoczyna się przepiękny fragment szlaku, chyba najładniejszy na całej trasie. Na krańcu wsi Zastawie ładna kapliczka wśród drzew. Jedziemy wśród niemal górskich krajobrazów! Czekają nas dość strome zjazdy i ostre podjazdy. Za wsią Kondraty kolejna rozległa panorama. Zjeżdżamy do Hoszni Ordynackiej. Tu w lewo. Mozolnie wspinając się na kolejny wał osiągamy zabudowania Gilowa. Tu skręt w prawo. Przed nami punkt widokowy. Panorama wyjątkowej urody, bynajmniej nie tylko na Roztocze!

We wsi Podlesie Duże skręt w prawo. Docieramy do Podlesia Małego i ciekawego stawu. Rozpoczyna się dłuższy odcinek terenowy. Wśród lessowego jaru wspinamy się na wierzchowinę. Tu cmentarz z okresu I wojny światowej. Spotykamy także znaki niebieskie szlaku pieszego „centralnego”. Obie trasy razem prowadzą do Radecznicy. Mijamy kościół z XVII w. i klasztor bernardynów, słynne sanktuarium św. Antoniego. Jedziemy stąd na płd. przez Zaburze do wsi Dzielce. Tu uwaga! Wśród zabudowań skręt w lewo w polną drogę. Zaczyna się ostatni odcinek terenowy - najdłuższy. Jedziemy dość zarośniętym jarem, jednak zarośla są szczęśliwie tylko po bokach drogi, ona sama bardzo wygodna. Wjeżdżamy do urozmaiconego lasu mieszanego ze sporym udziałem tak charakterystycznym dla Roztocza buka. Zygzakiem pniemy się za duktem pod górę, dalej wśród pól docieramy do drogi krajowej nr 74. Uwaga! Jadąc od strony Kraśnika, z uwagi na układ dróg wśród pól, prawdopodobnie wyjedziemy nieco dalej niż sugerują to znaki szlaku. Trzeba wtedy cofnąć się za szosą na zach. Gdy odnajdziemy znaki - ponownie uwaga! Skręt szlaku sugeruje jazdę wzdłuż szosy, trzeba jednak w tym miejscu ją opuścić i udać się polną drogą prowadzącą początkowo równolegle do asfaltówki! Tędy prowadzi także pieszy szlak niebieski. Czeka nas kolejny ładny odcinek szlaku z widokami na położone w dole wąwozy Wzgórz Szczebrzeszyńskich. Dalej szlaki się rozchodzą. Nasz rowerowy skręca tu w lewo. Teraz podejmujemy decyzję: czy jedziemy szlakiem rowerowym do Szczebrzeszyna, aby pozdrowić słynnego chrząszcza (i ewentualnie do stacji PKP Szczebrzeszyn), czy też jedziemy ciekawszą drogą przez wzgórza.


W tym drugim przypadku prowadzić nas będą niebieskie znaki pieszego szlaku „centralnego” (przez większą część trasy towarzyszyć nam będą także biało-czerwone znaki ścieżki dydaktycznej Szczberzeszyn - Kawęczynek). Najpierw otwarta przestrzeń, a potem wyjątkowej urody las Cetnar z głębokimi wąwozami. Docieramy do szosy w Kawęczynku. Tu w lewo do drogi Szczebrzeszyn - Zwierzyniec i dalszej części szlaku rowerowego.


Jeżeli jednak chcemy poznać cały szlak rowerowy, a także odwiedzić Szczebrzeszyn, to na wspomnianym rozwidleniu skręcamy w lewo, w stronę Szczebrzeszyna. Niebawem docieramy do utwardzanej drogi, znaków lokalnych tras spacerowych i czerwonych szlaku pieszego Partyzanckiego Szperówka - Krynice. Następnie cmentarz i znajdujący się obok kirkut, jeden z najciekawszych cmentarzy żydowskich na wsch. od Wisły.

Szczebrzeszyn to miasteczko, które zachowało nadal swój kresowy charakter. Do dziś, wokół rynku, zachowały się dwa kościoły (oba z XVII w.), cerkiew i synagoga. Szlak rowerowy rynek omija od zach. Skręcamy w lokalną szosę w prawo.


Uwaga! W przypadku zamiaru udania się do stacji PKP Szczebrzeszyn jedziemy w stronę Zwierzyńca, za drogą 858. Przejeżdżamy most na Wieprzu i wjeżdżamy w zabudowania wsi Brody. Stacja PKP znajduje się na terenie Brodów Małych, od głównej szosy prowadzi do niej drogowskaz.


Jeżeli kontynuujemy podróż szlakiem rowerowym, to ze skraju rynku udajemy się lokalną szosą do Topólczy. Mijamy postawiony nad źródełkami pomnik chrząszcza, nawiązujący do słynnego wiersza Adama Brzechwy. Powyżej grodzisko. Jedziemy przez Kawęczyn i wspomnianą Topólczę. Przez sporą część trasy - po prawej - widać Wzgórza Szczebrzeszyńskie z potężnym kompleksem lessowych wąwozów zwanym Piekiełkiem.

Dojeżdżamy w okolice Zwierzyńca do osady Bagno, Uwaga! Szlak opuszcza tu dotychczasową drogę i skręca w szosę w lewo. Na początkowym odcinku spotykamy tu także czarne znaki pieszego szlaku „łącznikowego” Zwierzyniec - Lipowiec. Trzymamy się szosy. Mijamy tablicę informacyjną o sprzedaży miodów. Wskazuje ona kierunek do ciekawego skansenu pszczelarskiego, którego właściciel ma faktycznie pasiekę i oferuje bynajmniej nie tylko miody. Dalej mijamy cmentarz i docieramy do ul. Zamojskiej, już w Zwierzyńcu. W pobliżu interesujące miejsce. Tuż co obok siebie znajduje się figura św. Jana Nepomucena, krzyż pamięci ks. Konstantego Budkiewicza (zamordowanego w Moskwie za obronę praw kościoła katolickiego w Rosji) i pomnik postawiony pierwotnie ku czci cara (za uwolnienie chłopów z pańszczyzny), później jednak umieszczono na nim tablicę upamiętniająca zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 r. Nieopodal współczesny kościół.

Ponownie napotykamy znaki czarnego szlaku pieszego. Jedziemy ul. Jasną, a potem Parkową. Po prawej budynek należący do nadleśnictwa, na jego zapleczu, przy płocie (strona wschodnia), odnaleźć można pokryte mchem 4 niewielkie nagrobki. To pozostałości dawnego cmentarza dla psów, pochodzącego z początku XX w.

Przez Park Środowiskowy docieramy do stawu Kościelnego w centrum Zwierzyńca. Stacja PKP znajduje się w odległości 1 km (dojazd: ul. A. Wachniewskiej i dalej ul. Kolejową).

Zwierzyniec to siedziba Roztoczańskiego Parku Narodowego i węzeł pieszych szlaków turystycznych Roztocza. Warto odwiedzić Ośrodek Edukacyjno-Muzealny RPN. Zwierzyniec to także ciekawe zabytki: barokowy kościół na wyspie z XVIII w., stary browar z pocz. XIX w., a także wiele budynków pamiętających jeszcze czasy Ordynacji Zamojskiej.


Etap II: Zwierzyniec - Hrebenne, znaki czerwone, 80 km


Ta część szlaku wypadła słabiej od etapu I. Także tu czekają nas głównie szosy, jednak mniej interesujące krajobrazowo. Szlak omija też niemal wszystkie atrakcje Roztocza Południowego. Z drugiej strony jest jednak na nim całkiem sporo ciekawych miejsc, wartych poznania.

W centrum Zwierzyńca mijamy staw, kościół na wyspie i browar. Za zakrętem szosy docieramy do Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego RPN. Przed nami możliwość wyboru dalszej części trasy do Górecka Starego. Możemy jechać za znakami żółtego szlaku rowerowego (trzeba wykupić kartę wstępu na teren parku), przez Floriankę i lasy RPN. Możemy także kontynuować wyprawę Centralnym Szlakiem Rowerowym Roztocza. W tym drugim przypadku także dane nam będzie przejechać przez lasy RRN, jednak na krótszym odcinku. Początkowo towarzyszą nam znaki czerwone pieszego szlaku „krawędziowego”. Za lasem mijamy cmentarz upamiętniający ofiary pacyfikacji z czerwca 1943 r. i wjeżdżamy do wsi Sochy. Teraz długi i mozolny podjazd. Kiedy już go pokonamy, w nagrodę, czeka nas karkołomny zjazd do wsi Szozdy. Przejeżdżamy nad torami linii Zwierzyniec - Rozwadów i LHS. Teren nieco się wyrównuje. Po lewej masyw Lasowej Góry z ukrytą wśród drzew grupą skałek. Ciekawą skałkę odnajdziemy także w pobliżu naszej szosy, ukrytą jednak wśród gałęzi krzewów.

Docieramy do Tereszpola. Wieś ma liczne przysiółki i ponad 8 km długości. Tu pojawiają się znaki zielone pieszego szlaku „im. A. Wachniewskiej”. Za zabudowaniami zaczyna się dłuższy i przyjemny odcinek leśny. Zaraz na początku interesująca kapliczka słupowa. Następnie dojeżdżamy do prostopadłej szosy we wsi Górecko Stare.


Skręcając w lewo można dojechać do stacji PKP Józefów Roztoczański (4 km). Skręcając w prawo trafimy do pobliskiego Górecka Kościelnego, W tym drugim przypadku wybrana przez nas szosa prowadzić będzie przez sosnowy las wyjątkowej urody, skrajem rezerwatu „Szum” (z małymi wodospadami), W Górecku Kościelnym warto zobaczyć modrzewiowy kościółek z XVIII w., oraz aleję pomnikowych dębów wiodącą do drewnianej kapliczki postawionej nad wodami rzeki Szum.


Powracamy na trasę podstawową. Z Górecka Starego szlak prowadzi szosą na płd.-wsch., w stronę Józefowa. Mijamy boczną szosę do Tarnowoli (na zach. skraju wsi znajduje się punkt widokowy nad wyrobiskami kamieniołomu, a na szczycie wzniesienia kamienny krzyż z okresu powstania styczniowego).

Nieco dalej - uwaga! Szlak opuszcza szosę, skręcając w piaszczysty dukt w lewo. Miejscami droga podsypana jest trocinami, przez co jazda staje się uciążliwa. Docieramy do zabagnionego Jęzora Tarnowolskiego. Następnie przecinamy szosę 849 i przez Borowinę docieramy do Józefowa. Po drodze warto zatrzymać się przy kapliczce położonej nieopodal źródeł Nepryszki.

W rejonie rynku napotykamy znaki lokalnych szlaków pieszych, oraz zielonego szlaku rowerowego „Ziemi Józefowskiej”.

Najważniejsze zabytki Józefowa to kościół parafialny z XIX w., synagoga (także XIX w.) i ratusz z XVIII. Warto wspomnieć, że miasto od wieków słynęło jako znaczący ośrodek kamieniarski. W okolicy zobaczyć można wyjątkowo liczne kamienne krzyże i figury. Potężny kompleks kamieniołomów, znajduje się na płd. od miasta, na skraju lasów Puszczy Solskiej, i jest wykorzystywany do dziś. Dodajmy, że w 1998 r. w budynku Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury otwarto muzeum kamieniarstwa (nosi ono imię jednego z najbardziej znanych józefowskich kamieniarzy - Adama Grochowicza).

Szlak Centralny prowadzi z Józefowa do Pardysówki. Jedziemy szosą w pobliżu skraju lasów Puszczy Solskiej. Docieramy do Hamerni i skrzyżowania.


W lewo do stacji PKP Długi Kąt. W prawo wiedzie wycieczka boczna do pobliskiego rezerwatu „Czartowe Pole” z serią malowniczych wodospadów (przez rezerwat prowadzi ścieżka spacerowa, dostępna jednak tylko dla turystów pieszych).


Na wspomnianym rozwidleniu szlak rowerowy prowadzi utwardzaną drogą prosto (w kierunku płd.-wsch). Mijamy spore torfowisko (po lewej) i osiągamy zabudowania wsi Nowiny. Przelotnie spotykamy znaki szlaków pieszych: zielonego („Ziemi Józefowskiej”), czarnego („łącznikowego”), oraz znaki zielone szlaku rowerowego „Ziemi Józefowskiej” (prowadzi on stąd na płn.-wsch. do pobliskiego zalewu wodnego w Majdanie Sopockim).

Za szosą jedziemy w lewo. Przecinamy tor żelaznego szlaku Zawada - Bełżec. Za lasem uwaga, skręt w prawo. Zaczyna się odcinek szutrowy sprowadzający do Oseredka, po drodze przetniemy raz jeszcze tory kolejowe.

W Oseredku warto zatrzymać się przy remizie i obejrzeć wystawę starego sprzętu strażackiego. Ciekawe są także źródełka (tuż co przy szosie) potoczku wpadającego nieco dalej, w leśnych ostępach do Jelenia.

Przed nami jeden z najważniejszych ośrodków turystycznych Roztocza - Susiec słynący z żywicznych sosnowych lasów i małych wodospadów, zwanych „szumami”, chronionych w rezerwacie „Nad Tanwią” (poza szlakiem). Wart uwagi jest także murowany kościół z XIX w., położony na wzgórzu. Ciekawe jest owiane legendami wzgórze Kościółek, znajdujące się w widłach Jelenia i Tanwi. Najwcześniejsze ślady osadnictwa datuje się tam na VIII-IX w., a grodzisko na XII-XIII w.

W Suścu napotykamy znaki pieszych szlaków turystycznych: czarnego, niebieskiego i czerwonego. Prowadzą one do pobliskiej stacji PKP, szlak rowerowy ją jednak omija.

Jedziemy za szosą w kierunku Tomaszowa Lubelskiego. Mijamy murowaną kapliczkę, zaraz co za nią przecinamy kolejny raz szlak kolejowy do Bełżca. Jeszcze trochę szosy i skręcamy w piaszczystą drogę prowadzącą do pobliskiej Wólki Łosinieckiej. Przed wsią spotkanie z potokiem Łosinieckim. Nieco dalej wspólny odcinek z pieszym szlakiem czarnym. Docieramy do szosy. Dojściowy szlak czarny (biało-czarne kwadraty) prowadzi stąd do miejsca, gdzie niegdyś znajdowała się leśniczówka, w której schronienie znalazł swego czasu Józef Piłsudski.

Mijamy cmentarz wojenny, upamiętniający walki z września 1939 r. i zjeżdżamy do Łosińca. Uwagę zwraca tu drewniany kościół (dawna cerkiew) z XVIII w. Nieopodal wywierzysko potoku Łosinieckiego i specyficzna ciekawostka - mostek, do którego budowy wykorzystano elementy samolotu Messerschmitt 323, który spadł nieopodal w 1944 r.

W pobliżu przecięcia z szosą Susiec - Tomaszów ciekawa biała murowana kapliczka. Przed nami Maziły i piaszczysta droga do Podlesiny, prowadząca w pobliżu szlaku kolejowego. Dalej Chyże, Zagóra (w pobliżu, przy szlaku pieszym niebieskim, pomnikowy jałowiec) i już Bełżec. Przejeżdżamy w pobliżu stacji PKP, a dalej mauzoleum ofiar obozu zagłady z okresu II wojny światowej. Mając więcej czasu warto zobaczyć w Bełżcu także drewnianą cerkiew z XVIII w. i murowany kościół z XIX w.

Kolejny fragment szlaku prowadzi przez Szalenik do Lubyczy Królewskiej. W tej ostatniej wsi, poza szlakiem, znajduje się oryginalny kościół murowany z początku XX w. Atrakcją innego rodzaju jest miejscowy zalew wodny.

Docieramy do szlaku pieszego niebieskiego, pozwalającego poznać schrony bojowe i umocnienia z tzw. Linii Mołotowa. Miała ona ochronić ZSRR przed hitlerowskimi Niemcami. Brunatnej nawały nie udało się jednak zatrzymać. Na pokonywanym przez nas odcinku betonowe schrony pojawią się na polach w rejonie Mostów Małych.

Nieco wcześniej, w lesie, po lewej, warto spróbować odnaleźć stary cmentarz grekokatolicki i ruiny cerkwi z XVIII w. Dalej Teniatyska, wspomniane Mosty Małe (z drewnianą dzwonnicą, jednak bez cerkwi), okolice stacji PKP Hrebenne (od 2005 r. pociągi docierają tu tylko latem), i właściwa wieś Hrebenne. Szlak kończy się przy wzgórzu, na którego szczycie znajduje się zabytkowa drewniana cerkiew, jedna z najładniejszych na Roztoczu.

Jesteśmy na skraju Roztocza Południowego. Miejmy nadzieję, że kiedyś pojawi się szlak, który pozwoli poznać także obiekty znajdujące się w centralnej części tego mezoregionu.

Dodajmy jeszcze, że w założeniu Centralny Szlak Rowerowy Roztocza ma prowadzić do Lwowa. Już teraz po ukraińskiej stronie odnajdziemy szlak rowerowy, którego fragment zahacza o Roztocze. Mowa tu o odcinku: Żółkiew (stacja kolejowa) - Żółkiew - okolice Krechowa - Dubrowycza (Dąbrowa) - Iwano Frankowo (Janów). Znakowany jest on kolorem zielonym (prostokąty stosowane w Polsce do znakowania szlaków pieszych oraz znaki z symbolem roweru).


Stan aktualności: grudzień 2004




Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]

Autor: Paweł Rydzewski
Tytuł:

Skąd: .182.32.85
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Oryginalny tekst T.Grabowskiego dostepny jest tu: http://www.roztocze.stalwol.pl/Roztocze/Fhtm8/szlak.htm

Autor: Artur Pawłowski
Tytuł:

Skąd: .182.55.5
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Według informacji podanych przez pana Edwarda Słoniewskiego z PTTK O/Zamość, I etap tego szlaku (z Kraśnika do Zwierzyńca, prawie 100 km) zostanie oddany do użytku już w sierpniu 2003 r. Trwają ostatnie prace przygotowawcze przed znakowaniem.
Ostateczna wersja szlaku będzie miała w kilku miejscach nieco inny przebieg
od opisanego na tej stronie pojektu. Bliższe informacje wkrótce.

Autor: Artur Pawłowski
Tytuł:

Skąd: .182.55.5
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Ostateczny przebieg szlaku jest następujący:
Kraśnik - Stróża - Słodków - Szastarka - Moczydła - Błażek - Batorz - Zdziłowice - Chrzanów - Malinie - Łada - Goraj - Zastawie - Kondraty - Hosznia Ordynacka - Gilów - Podlesie Duże - Podlesie Małe - Radecznica - Zaburze - Dzielce - Szczebrzeszyn - Kawęczyn - Topólcza - Zwierzyniec.
Szlak znakowany jest kolorem czerwonym, liczy 100 km i prowadzi niemal wyłącznie bocznymi szosami. Są one jednak bardzo widokowe, szczególnie na odcinkach Błażek - Chrzanów, Goraj - Radecznica i na wzgózach w okolicy Szczebrzeszyna.
Odcinki terenowe to bardzo krótkie dystanse do pokonania drogą szutrową w samym Kraśniku, Goraju, oraz dłuższe dystanse pomiędzy Podlesiem Małym a Radecznicą oraz Dzielcami a Szczebrzeszynem.
Bliższy opis już niebawem !!!

Autor: Regent
Tytuł:

Skąd: .233.188.149
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
A co z odcinkiem szlaku po stronie ukraińskiej?
I czy wogóle przez przejście w Hrabennem można przejechac rowerem?

Autor: Artur Pawłowski
Tytuł:

Skąd: .182.55.5
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
W 2004 r. dokończona zostanie część szlaku do Hrebennego. Czy będzie coś dalej po stronie ukraińskiej? Jak skończą się prace po polskiej stronie, to zobaczymy. Na razie jest tylko projekt.

Teoretycznie na drogowym przejściu w Hrebennem nie można pojawić się z rowerami, ale słyszałem że czasem to się udaje. Trzeba by pewnie jednak wcześniej zgłosić taki zamiar.

Bez kłopotów można przekroczyć granicę w Hrebennem pociągiem "Roztocze", który w sezonie prowadzi nawet specjalny wagon rowerowy.

Autor: ruk
Tytuł: nuda

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
cały ten szlak to nuda... przynajmniej to co jest na dziś

Autor: Artur Pawłowski
Tytuł:

Skąd: .182.55.5
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Nic ci się nie podobało?

Autor: LKR
Tytuł: PKP Kraśnik

Skąd: .krasnik-fabryczny.sdi.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
W Kraśniku jest czynna stacja PKP i nadal jeżdzą pociągi :osobowe , pospieszne , express-y , szynobusy i w pociągu "Solina" dołaczany jest wagon rowerowy ! Pozdrawiam

Autor: ruk
Tytuł:

Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
nuda i tyle
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]