|
Niespodzianki na sesji
rady powiatu lubaczowskiego
Wybory
przewodniczącego rady powiatu przebiegły w duchu pojednania. Zgłoszony na to
stanowisko Zbigniew Wróbel z PSL uzyskał 18 głosów przy jednym sprzeciwie.
Dopiero głosowanie na zastępców przewodniczącego rady pokazało prawdziwy układ
sił. Na te funkcje zgłoszono dwóch dyrektorów szkół: Ryszarda Urbana z Horyńca
(Samoobrona) i Wiesława Kotulę z Cewkowa (SLD). Pierwszego poparło 14 radnych a
drugiego - 12. Wobec widocznej większości skupionej wokół urzędującego starosty
przedstawiciel "obozu odnowy" Józef Karaś próbował przeforsować kandydaturę Z.
Słotwińskiego na stołek wiecestrosty, zanim jeszcze rozstrzygnięta została
sprawa wyboru szefa powiatowej administracji. Radni uznali jednak, że prawo do
zaproponowania kandydatury na zastępcę powinno pozostać w gestii wybranego
starosty. Kiedy przyszedł czas na zgłaszanie kandydatów na najważniejsze
stanowisko w powiecie, ku zaskoczeniu wszystkich, radnych i publiczności, Z.
Słotwiński przedstawił kandydaturę... Adama Kulczyckiego, który był obecny na
sesji i wypełniał reporterskie powinności jako dziennikarz Super Nowości. A
Kulczycki wyraził zgodę na kandydowanie i poprosił przewodniczącego o
umożliwienie mu złożenia oświadczenia. To, co usłyszeli uczestnicy sesji z ust
kandydata nie było jednak zarysem programu dla powiatu, ale kaskadą oskarżeń pod
adresem radnych, ustępującego starosty. Szczególne baty posypały się pod adresem
wicekuratora oświaty w Rzeszowie Mirosława Karapyty, który uzyskał mandat
radnego sejmiku wojewódzkiego. - Przeszywa mnie lęk i rozpacz (...) Panie
wicekuratorze Mirosławie Karapyto - grzmiał A. Kulczycki - dobrze wiem, jaką
marchewkę pan kąsa, ale jej smak będzie już niedługo dla pana goryczą.
Przewodniczący Wróbel przerwał coraz bardziej niejasne wystąpienie kandydata.
Drugi ze zgłoszonych kandydatów, dotychczasowy starosta J. Michalik, nie odnósł
się do wystąpienie przedmówcy. W głosowaniu nad stanowiskiem starosty
Michalik otrzymał 15 głosów poparcia, A. Kulczycki cztery. W tej sytuacji
następne głosowania przebiegały zgodnie z sugestiami wybranego starosty:
zastępcą został ponownie A. Sobczak a do zarządu wybrano Bolesława Dydyka i
Grzegorza Chmielowca z PSL oraz Stanisława Rysiowskiego z SLD. Radni, pomówieni
przez A. Kulczyckiego podczas sesji, zapowiedzieli złożenie do sądu pozwów wobec
autora oskarżeń. Jak się dowiedzieliśmy, w następnym dniu po lubaczowskiej
powiatowej sesji kandydat na starostę A. Kulczycki został dyscyplinarnie
zwolniony z pracy przez redaktora naczelnego swojej gazety.
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|