newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: www.lubaczow.roztocze.net wz
Data: 24.07.2002, 5:01
Zmiany: 24.07.2002, 5:01
Czytane: 810x
Komentarzy: 0 [sprawdź]
  
Archiwum: 103   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Żółty szlak turystyczny z Horyńca do Jarosławia  
O żółtym szlaku z Horyńca do Jarosławia początkowo było wiadomo tylko tyle, że istniał - i że był wyznakowany dawno temu (przypuszczalnie na początku lat 60.), po czym nieodnawiany popadł w niemal zupełne zapomnienie.  W literaturze można znaleźć tylko krótkie wzmianki o bardzo podobnej treści, z czego można wnosić, że autorzy przepisywali je jeden od drugiego - bez weryfikacji terenowej.

Ponieważ jednak nikt do tej pory nie widział znaków tegoż szlaku (poza kilkoma w Jarosławiu, które uznano za znaki szlaku miejskiego) niektórzy zaczęli już wątpić w samo istnienie szlaku. Podejmowane próby znalezienia znaków szlaku w terenie spełzły na niczym. Szlak stawał się coraz bardziej legendą. W lipcu 2002 grupa badawcza w składzie: Arkadiusz Jabłoński, Artur Pawłowski i Paweł Rydzewski podjęła próbę pokonania (rajd rowerowy) trasy szlaku po domniemanej trajektorii (opisy w literaturze są więcej niż enigmatyczne!). Stronę logistyczną wyprawy przygotował Artur Pawłowski. I oto stało się! W głębi Lasów Sieniawskich, na zupełnym odludziu odnalezione zostały znaki szlaku żółtego! Przetrwały w dość dobrym stanie tylko w miejscach zacienionych (minęło wszak tyle czasu). Znaki te prowadziły przez kilka kilometrów leśnymi drogami, na niektórych odcinkach zupełnie zarośniętymi, poprzez biegnące poprzecznie wyręby... w końcu od znakowania upłynęło prawie 40 lat! Szlak żółty z Horyńca do Jarosławia - który można traktować jako kontynuację żółtego szlaku południowego z Narola do Horyńca - nie jest legendą, ten szlak istniał! A trzeba przy tym pamiętać, że był to jedyny jak do tej pory znakowany szlak turystyczny przebiegający w bezpośrednim sąsiedztwie Lubaczowa (prowadził m.in. przez Załuże i Dachnów) (*).
(Paweł Rydzewski - Lublin)
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]