Huta Lubycka (lub Werchrata) - Bełżec, znaki
czerwone
, niebieskie i
zielone
, w zależności od wariantu trasy: 10,5 km lub 15,5 km
Jeżeli wyruszamy z
Huty Lubyckiej
, wtedy wędrujemy szlakiem
czerwonym
przez Szwedową Górę do Bełżca.
Jeżeli wyruszamy z
Werchraty
trzeba najpierw powrócić szlakiem
zielonym
"im. św. Brata Alberta" do znaków
niebieskich
szlaku prowadzącego po bunkrach (schronach bojowych) z tzw. "linii Mołotowa" (5 km). Nie musimy jednak ponownie przechodzić w całości tego dość długiego fragmentu szlaku, można wybrać wariant
bez znaków
prowadzący przez
uroczysko Buczyna
(tędy będzie jednak o 1,5 km dalej). Wybierając tę opcję wędrujemy z Werchraty wzdłuż szosy prowadzącej do Narola, skręcając na skraju lasu - za znakami
zielonymi
- w utwardzaną drogę w prawo. Niebawem znaki skręcają w lewo, do lasu, my jednak idziemy dalej za utwardzoną drogą. Po ok. 2,5 km osiągamy skrzyżowanie z szerokim leśnym duktem. Skręcamy w lewo. Droga wyprowadza na dużą polanę (dalej wiedzie na Monastyr, będziemy nią wędrować nieco później). Na skraju polany skręcamy w prawo, do lasu. Po dojściu do pierwszego jaru skręcamy w lewo, idąc wzdłuż niego zasadniczo równolegle do granicy lasu. Dochodzimy do uroczyska
Buczyna
. Tak obecnie nazywa się część nieistniejącej wsi Monastyr. Znajdują się tu kapliczka i ruiny
cerkwi
grekokatolickiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z 1900 r., zniszczonej w 1947 r. Upamiętnia to krzyż z napisem "Akcja Wisła". W pobliżu kapliczki, na buku, znak tryzuba. Znajdowała się tu jedna z drewnianych, podziemnych
kryjówek UPA
. Powracamy do drogi prowadzącej na Monastyr dochodząc po ok. 1 km ponownie do szlaku
zielonego
im. Brata Alberta, którym będziemy wędrować dalej na płn. do znaków
niebieskich
szlaku pozwalającego poznać umocnienia z "Linii Mołotowa". Za nimi wędrujemy dalej tą samą droga na płn.-zach do wsi
Huta Lubycka
(na skraju wsi przechodzimy obok starego kamiennego
krzyża
pątniczego.
Z
Huty Lubyckiej
, za znakami
czerwonymi
szlaku "wolnościowego" wędrujemy już prosto do Bełżca. Przechodzimy obok
kaplicy
Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. Dalej staw. Za Hutą Lubycką, po lewej stronie drogi, mijamy
krzyż
upamiętniający zamordowanych przez UPA mieszkańców osady. Dochodzimy do szpaleru wierzb. Tu była spacyfikowana przez UPA w 1945 r. część wsi Bieniaszówka o nazwie Pawliszcze. Wchodzimy na rozległą wierzchowinę - to
Szwedowa Góra
(321 m n.p.m.). Idziemy jej skrajem, wchodząc z czasem ponownie w las. Przed niewielkim, okresowo zanikającym strumykiem w zaroślach pozostałości transzei. Dochodzimy do szerokiej leśnej drogi, skręcamy w lewo. Tędy biegnie granica pomiędzy Roztoczem Wschodnim (Południowym) a Środkowym. Dochodzimy do wsi
Brzeziny
. Spotykamy znaki czarne szlaku "łącznikowego" z Narola. Skręcamy w prawo, oba szlaki razem prowadzą już do samego Bełżca. Po drodze, po przekroczeniu najbliższej szosy, warto spojrzeć wstecz na panoramę pasma Gorajów z wyraźnie wyodrębniającymi się Krągłym i Długim Gorajem, a także Wielkim Działem. Po krótkim odcinku leśnym (ładny płytki wąwóz) wychodzimy na szosę w pobliżu skraju Bełżca. Przechodzimy przez zabudowania do prostopadłej szosy Tomaszów - Hrebenne. Idąc w prawo dotrzeć można do dawnego hitlerowskiego
obozuzagłady
, udając się w lewo - tak prowadzą znaki - trafimy do stacji
PKP Bełżec
, w pobliżu przystanek
PKS
.
Z
Bełżca
podjeżdżamy pociągiem do
Suśca
. Można także pojechać do Suśca autobusem z przesiadką (i ewentualnym noclegiem) w
Tomaszowie Lubelskim
.
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|