Hrebenne PKP - Siedliska - Krągły Goraj - Huta Lubycka (lub Werchrata), znaki
czerwone
, niebieskie i
zielone
, w zależności od wariantu trasy: 21 lub 22 km
Wyprawę proponujemy rozpocząć od
Hrebennego
. Do Hrebennego dojedziemy korzystając z usług PKP. Autobusami najłatwiej dojechać do Tomaszowa Lubelskiego i Bełżca, do samego Hrebennego połączeń nie ma wiele.
Większą część trasy pokonamy wędrując za znakami
czerwonymi
szlaku "wolnościowego" (dawny "walk z UPA"). Znak początkowy tego szlaku znajduje się przy budynku stacji Hrebenne. Tu także rozpoczyna się także szlak
niebieski
, prowadzący do Huty Lubyckiej inną drogą (szlak po schronach bojowych "Linii Mołotowa").
Przed nami krótki odcinek leśny. Mijamy
cmentarz
, zachowało się tutaj wiele nagrobków z ludowych warsztatów w Bruśnie. Po dojściu do szosy (1,5 km) skręcamy w lewo w stronę położonego w dolinie przejścia granicznego. Jesteśmy we wsi
Hrebenne
, notowanej już w 1 poł. XV w. Przed nami malownicze wzniesienie Smolaki (309 m n.p.m.) leżące już na Ukrainie. Docieramy do dużego, zarośniętego wzniesienia (z lewej strony drogi). Na jego szczycie znajduje się, ukryta wśród starych lip, drewniana
cerkiew
grekokatolicka pw. św. Mikołaja w Hrebennem. To - obok cerkwi w Radrużu - najstarszy obiekt tego typu na Roztoczu. Zbudowana została najprawdopodobniej w 1685 r. (choć niektórzy podają datę 1600 r.) i przebudowana w 1797 r.
Przy wzgórzu szlak skręca w prawo. Niebawem wchodzimy na groblę prowadzącą wśród stawów. Przecinamy linię kolejową, dochodząc do głównej drogi przebiegającej przez wieś
Siedliska
, powstałą - jak się przypuszcza - na początku XV w. Opustoszałą, zapewne po jakimś najeździe, osadę otrzymał w 1447 r. Iwaszko z Hrebennego, który lokował tu ponownie wieś.
Niebawem udajemy się w lewo, w stronę pobliskiego murowanego
kościoła
z 1903 r. wzniesionego z fundacji Pawła Sapiehy (Sapiehowie zakupili Siedliska w XIX w.). Dochodzimy do leśniczówki "Siedliska". Ma tu swoje stanowisko daglezja. Dalej, pod starym dębem, znajdują się tzw.
skamieniałe drzewa
- fragmenty pni drzew z okresu trzeciorzędu (miocen) nasyconych krzemionką. Głównie są to sekwoje (taksodie sekwojowate). Idziemy piaszczystą drogą w pobliżu stawów (z prawej) i linii kolejowej Bełżec - Przeworsk (z lewej). Nieopodal miejscowego cmentarza znajduje się nieczynna od 10 czerwca 2001 r. stacja
PKP Siedliska Tomaszowskie
(5 km). Z prawej, wśród zabudowań, w niewielkiej odległości od naszej drogi, zobaczymy murowaną
cerkiew
grekokatolicką pw. św. Mikołaja z 1901 r. (obok drewniana dzwonnica z 1831 r.).
Przy słupie 12/2 warto skręcić ścieżką w lewo (pd.). Prowadzi ona do drewnianej
kapliczki
pw. św. Mikołaja (przełom XIX i XX w.) postawionej nad źródełkami.
Wchodzimy w las. Docieramy do drogi wijącej się wśród malowniczych, głębokich wąwozów. Wkraczamy na uroczysko Siedliska z buczyną karpacką. To teren
rezerwatu przyrody
. Przed nami najpiękniejszy fragment szlaku. Dochodzimy do utwardzanej drogi. Uwaga na znaki! Za lasem idziemy skrajem rozległej wierzchowiny Horaj, wkrótce ponownie wchodząc w las. Na skraju następnej wierzchowiny przydrożny krzyż.
Kolejny leśny odcinek szlaku
czerwonego
prowadzi na najwyższe (obok Wielkiego Działu) wzniesienia polskiej części Roztocza -
Krągły i Długi Goraj
(15,5 km trasy). Uwaga! Szlak biegnie siodłem pomiędzy wzgórzami. Długi Goraj to wysoki i długi wał porośnięty buczyną, zobaczymy go z lewej strony drogi. W pobliżu, z prawej, znajduje się Krągły Goraj, wzniesienie o wysokości ok. 390 m n.p.m. Na wzgórze można wejść po stromej ścieżce, różnica wysokości od siodła do szczytu przekracza 40 m. Na stokach wzniesienia odnaleźć można radziecki betonowy
schron bojowy
.
Spotykamy znaki szlaku
niebieskiego,
pozwalającego poznać umocnienia z tzw. "linii Mołotowa". Za nimi udajemy się w lewo na płd. trawersując stoki Długiego Goraja. po drodze mijamy kolejny betonowy
schron bojowy
. Leśną drogą wędrujemy na płd. Docieramy do znaków
zielonych
szlaku "im. św. Brata Alberta". Za nimi wędrujemy na płd. osiągając fascynujące wzgórze
Monastyr
.
Monastyr
(Monaster, Monasterz, Monastyrz). Według tradycji klasztor obrządku wschodniego istniał tu już w XII w. Stąd, jak się przypuszcza, wywodził się św. Piotr Racki (Reteński) pełniący funkcję metropolity kijowskiego od 1308 r., a kanonizowany w 1360 r. Według zachowanych dokumentów klasztor założony został dopiero w 1678 r. Przechowywano w nim otoczoną czcią ikonę Matki Bożej. Klasztor zamknięto w 1806 r., a zakonnicy wraz z obrazem trafili do Krechowa (koło Żółkwi). Obecnie obraz ten znajduje się w cerkwi pw. św. Paraskewii we Lwowie.
Imponująco przedstawia się plan monastyru. Na obwodzie owalnego majdanu o długości ok. 100 m i szerokości ok. 50 m zachowały się pozostałości murów obronnych wzniesionych z kamienia, osiągających w niektórych miejscach wysokość 4 m. Z zabudowań klasztornych pozostały okazałe murowane piwnice. Zachowała się także - dziś częściowo zasypana - drążona w skale studnia. W jej środku rośnie drzewo.
Na terenie monastyru w czasie I wojny światowej powstał cmentarz wojenny. Spoczywają tu żołnierze wojsk niemiecko-austriackich i rosyjskich, polegli w 1915 r. Na mogiłach ustawiono krzyże wykute z kamienia. Znajduje się tu również pomnik upamiętniający 62 członków UPA z sotni "Bisa". Polegli oni w walce z wojskami NKWD, stoczonej 2 III 1945 r. we wsiach Mrzygłody.
U stóp wzgórza (przy szlaku) zobaczyć można pozostałości dawnej pustelni założonej przez Brata Alberta Chmielowskiego.
Z Monastyru mamy dwie możliwości wędrówki: albo udać się dalej za znakami zielonymi do
Werchraty
(wtedy sumaryczny dystans, jaki pokonamy tego dnia, wyniesie 22 km) lub powrócić do znaków niebieskich i za nimi przejść do
Huty Lubyckiej
(cała trasa wyniesie wówczas 21 km).
W
Werchracie
uwagę zwraca murowana
cerkiew
(obecnie kościół rzymsko-katolicki) z 1910 r. W pobliżu, we wsi
Prusie
, znajduje się ciekawa drewniana
cerkiew
pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny z 1888 r. (na płd. od niej, w pobliżu linii kolejowej kapliczka upamiętniająca jedną z dawnych
pustelni
dla sióstr albertynek, założoną przez Brata Alberta Chmielowskiego.
W
Werchracie
nocleg możliwy jest w Domu Rekolekcyjno-Oazowym, lub w budynku szkoły (wakacje). W
Hucie Lubyckiej
zatrzymać się można w budynku szkoły, lub na polu namiotowym (obok niego prowadzi szlak
czerwony
).
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|