newsroom    
Startuj Ulubione Kontakt
Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - Życie społeczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 
 Szukaj:
Google   
  , imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty strona główna/newsroom  
 O artykule
Autor: onet.pl
Data: 4.05.2002, 9:09
Zmiany: brak
Czytane: 878x
Komentarzy: 0 [sprawdź]
   Internet i komputery
Archiwum: 88   Archiwum>>
Co się dzieje na Forum?
Zapisz się!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzień w twojej poczcie email.
Internet: Polska goni Unię, Unia Amerykę  

Polska może osiągnąć dzisiejszy poziom Unii Europejskiej w rozwoju internetu za 3-5 lat, jeżeli intensywnie popracuje nad dostępem do sieci i urządzeń oraz nad powszechną edukacją społeczeństwa w tej dziedzinie.


Zadeklarował to w Brukseli wiceminister infrastruktury Krzysztof Heller, który uczestniczył w spotkaniu UE i krajów kandydujących, przygotowującym raport o realizacji programu rozwoju społeczeństwa informacyjnego w tych krajach (tzw. e- Europe+).
Dokument zostanie przedstawiony konferencji ministerialnej w tej sprawie, zwołanej na 2-4 czerwca do Lublany.
W Unii Europejskiej dostęp do internetu ma obecnie 40 proc. gospodarstw domowych, dwukrotnie więcej niż półtora roku wcześniej, gdy ruszała inicjatywa e-Europe, obejmująca dzisiejsze państwa członkowskie. Według Hellera, w Polsce korzysta z internetu "kilkanaście procent ludności, nawet do 20, ale są też inne dane".

W porównaniu z mniejszymi krajami kandydującymi, takimi jak Estonia, Czechy, Słowenia czy Węgry, "bardzo źle wypadamy, jeżeli chodzi na przykład o usługi telekomunikacyjne" - przyznał wiceminister.

W Polsce jest 30 linii stacjonarnych na 100 mieszkańców, a w Czechach znacznie powyżej 40. W Czechach telefony komórkowe ma ponad 60 proc. ludzi, w Polsce dochodzimy do 30 procent.
Heller przyznał, że gonienie Europy, która ucieka nam w pościgu za USA, utrudniają nam kłopoty finansowe, ale rząd stara się poprawić organizację i koordynację działań. "Został stworzony dział administracji państwowej, który się nazywa informatyzacją. Zacznie funkcjonować od 1 lipca" - pochwalił się wiceminister.

Wprawdzie nowy dział nie dostał jeszcze w tym roku osobnych pieniędzy w budżecie, ale dzięki niemu "wszystkie dotychczas prowadzone w wielu resortach i w wielu równoległych strumieniach działania będą koordynowane w jednym miejscu i będzie można łatwiej, efektywniej gospodarować środkami publicznymi" - podkreślił Heller.
Rozwojowi internetu powinna też sprzyjać pełna liberalizacja rynku telekomunikacyjnego od 1 stycznia 2003 roku, choć z dnia na dzień nie stworzy ona sieci telefonicznej tam, gdzie jej brakuje - przede wszystkim na wsi.

Podstawowym celem inicjatywy "e-Europe" było nadanie większej dynamiki unijnej gospodarce i całemu społeczeństwu - ułatwienie życia przedsiębiorstwom, poprawa obiegu informacji, ożywienie konkurencji i sprzyjanie tworzeniu nowych miejsc pracy.

Według Hellera, stopień korzystania z internetu przez polskie firmy to "obszar, w którym jest najmniej dcnych". Nieco lepiej rozpoznana jest dziedzina sieciowego dostępu do usług publicznych. Unia zaleca szybki postęp w tej dziedzinie, żeby administracja publiczna dawała przykład biznesowi i obywatelom.

Są cztery poziomy dostępu do tzw. e-usług publicznych: publikowanie informacji w internecie, możliwość ściągania formularzy z internetu oraz - niedostępne w Polsce - możliwość złożenia podania przez internet i możliwość śledzenia drogą elektroniczną postępu sprawy w urzędzie.
Przykładem wysokiego poziomu dostępności jest stworzona we Włoszech możliwość składania sprawozdań podatkowych w internecie.
W raporcie firmy Cap Gemini Ernst and Young oceniono ogólny poziom dostępności e-usług publicznych w Polsce na 18,56 proc. w porównaniu ze średnią unijną 45,14 proc. Lepszy wskaźnik od Polski mają wszystkie państwa Unii z wyjątkiem malutkiego Luksemburga, którego mieszkańcy mogą jednak większość spraw załatwić osobiście bez pokonywania większych odległości.

Najlepszym wskaźnikiem mogą się pochwalić Irlandia (68,42 proc.), Finlandia (65,70) i Szwecja (61,03). Ale już w Belgii sięga on zaledwie 22,93 proc. W poszczególnych rodzajach usług publicznych sytuacja układa się różnie, największy dystans dzieli Polskę od Unii w obsłudze firm (rejestracja przedsiębiorstw, wydawanie zezwoleń i certyfikatów, pozwoleń na inwestycje).

Pokonanie tej bariery z pewnością sprzyjałoby konkurencyjności i ożywieniu gospodarki, a utrudniałoby korupcję - twierdzą unijni eksperci.

Heller zapewnił, że tworzy się podstawy prawne, żeby można było bezpiecznie załatwiać sprawy, zawierać umowy i prowadzić transakcje w internecie. Na przykład trzeba zmienić ustawę o zamówieniach publicznych, żeby można było organizować przetargi w internecie.
"Część ustaw, jak ustawa o podpisie elektronicznym, jest już przyjęta, ale wejdzie w życie dopiero w sierpniu. Są ustawy, które są przyjęte przez rząd i skierowane do Sejmu, na przykład o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Jest przygotowana ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych i infrastruktura tzw. klucza publicznego, która umożliwi bezpieczną wymianę dokumentów przez internet" - tłumaczył Heller.
Według niego, są "trzy obszary, w których musimy dokonywać poprawy - obszar dostępności usług, czyli sieci dostępowych, zwłaszcza jeżeli mówimy nie o dużych miastach, tylko tych pozostałych; obszar edukacyjny i obszar dostępności urządzeń, na dzisiaj to komputery, a przyszłości przystawki do telewizorów".
Wiceminister przyznał, że wyzwaniem dla rządu jest konieczność powszechnej edukacji nie tylko dzieci i młodzieży, ale całego społeczeństwa, żeby mogło w większym stopniu korzystać z infrastruktury, gdy zgodnie z zaleceniami Unii ta powstanie i będzie teoretycznie dostępna dla każdego obywatela.


Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść.
Komentarze [do góry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - P.Rogalski & R.Moteka]