|
| O artykule |
Autor:
(gsh) Kurier Lubelski
Data:
20.03.2002, 2:51
Zmiany:
brak
Czytane:
18346x
Komentarzy:
12 [sprawdź] |
|
|
|
Książkowy Scan-dal |
|
|
www.bookswarez.com.
Oferta programowa BooksWarezowe książki to głównie powieści s.f.
Miłośnikowi gatunku zakręci się w głowie od ilości oferowanych mu dóbr. Mamy
więc klasykę i najbardziej cenionych autorów - tak zagranicznych (Issac Asimov,
Arthur C. Clarke, Philip K. Dick - żeby wymienić tylko tych z początku listy)
jak i krajowych (Janusz A. Zajdel czy Andrzej Sapkowski). Nie oznacza to
jednak, że tylko fantaści znajdą coś dla siebie. Możemy np. pobrać książki pióra
Agaty Christie, Tadeusza Boya-Żeleńskiego czy nawet... Gajusza Juliusza
Cezara! Oprócz beletrystyki znajdziemy tu także liczne opracowania
poradnikowe i naukowe. Najwięcej jest książek informatycznych dla różnych stopni
wtajemniczenia - od tytułów w stylu 10-minutowy przewodnik po Wordzie dla
Windows, poprzez monografie poświęcone różnym dystrybucjom Linuksa bądź językom
programowania, aż po typowo "edukacyjne" pozycje dla kręgów zbliżonych do
komputerowego podziemia: Jak złamać Securom (to jedna z technik zabezpieczania
płyt CD przed kopiowaniem). Na rozbudzenie apetytu dodajmy, że na ściągnięcie
czekają także Kamasutra, Biblia szatana czy zbiór artykułów Alberta Einsteina (a
całość uzupełniają różnorodne komiksy). Słowem - każdy znajdzie tu coś dla
siebie... :) W sumie mamy do dyspozycji grubo ponad 600 tytułów, z czego 500
jest w języku angielskim, a reszta to pozycje w naszym rodzimym
narzeczu. Skąd się biorą te książki? Sprawa jest prosta. Na
początek trzeba dostać do rąk ortodoksyjne, papierowe wydanie książki. Do tego
dochodzi konieczność posiadania skanera, specjalistycznego oprogramowania OCR
(potrafiącego zamienić zeskanowany obraz na zwykły tekst, który można wkleić do
edytora tekstu - dobrym przykładem jest Fine Reader bądź Recognita) oraz sporo
wolnego czasu - zeskanowanie jednej pozycji trwa od kilku do kilkunastu
godzin. Nie ma praktycznie dnia, by w archiwum BooksWarez nie pojawiło się
coś nowego. Jest to wynik zażyłej współpracy tej witryny z grupą Scan-dal
(www.scan-dal.prv.pl) "zawodowo" skanującej książki. W tej chwili cała uwaga
BooksWarez i Scan-dalu skierowana jest na udostępnianie jak największej ilości
książek po polsku. Grupa powstała 9 grudnia i do dziś wypuściła elektroniczne
wersje ponad 270 dzieł, co - jak łatwo wyliczyć - daje imponującą średnią trzech
pozycji dziennie (liczone są tylko te książki, które ukazują się w sieci po raz
pierwszy). - Z pieniędzmi to jest tak, że każdy zarabia tyle samo, czyli
nic. Można powiedzieć, ze Books-Warez i Scan-dal to interes stratny, wiele razy
zdarzało mi się chodzić do kawiarenek internetowych po to tylko, aby uaktualnić
stronę i napisać coś na forum - mówi spir2000, szef witryny i grupy. - Wiem też,
że np. jeden z członków Scan-dal kupił książkę specjalnie, by ją potem
zeskanować... Robimy to po prostu dla satysfakcji. Jak wygląda
eksiążka? W wypadku form krótkich, takich jak opowiadania, najczęściej są
to po prostu pliki txt. Gdy mamy do czynienia z dziełem obszerniejszym, pojawia
się kilka innych możliwości: jest to dokument rtf, html czy po prostu zwykły
plik w formacie Word. Pełnokrwiste (i w pełni legalne) elektroniczne książki nie
są tu raczej spotykane. Gdy mamy do czynienia z obszerną pozycją (np. z
dziełem Tolkiena), jej czytanie może być nieco kłopotliwe. Na szczęście powstały
specjalistyczne programy, sprawiające, że czytanie z monitora do złudzenia
przypomina zapoznawanie się ze zwykłą książką. Możemy wybrać, czy widoczne
mają być dwie czy tylko jedna strona, do woli regulować wielkość czcionki oraz
szybko "poruszać się" po całej książce. Na dodatek program zapamiętuje nasze
poczynania i następnym razem, gdy otworzymy książkę, automatycznie rozpocznie od
strony, na której skończyliśmy lekturę. Takie programy to Acrobat eBook
Reader oraz Microsoft Reader, z których zdecydowanie lepsze wrażenie robi
pierwszy produkt - chociażby dlatego, że nieobcy mu jest format pdf. Posiada też
wygodniejszy interfejs i jest o wiele przyjemniejszy w obsłudze. Ludzie to
lubią? I to jeszcze jak! Każda książka opublikowana na BooksWarez
znajduje 1600-2000 amatorów. Jest to wspaniała okazja, by zaznajomić się z
wszystkimi dziełami ulubionych autorów. Mnie osobiście urzekła możliwość
przeczytania książek w oryginale, bez żadnych naleciałości pozostawionych przez
tłumacza. Niestety, tak jak większość fajnych rzeczy elektroniczne książki są w
większości nielegalne... :(
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść. |
| Komentarze |
[do góry] |
Autor:
swan
Tytuł:
|
Skąd: .43.28.102
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
|
niestety strona nie jusz nie dziala.... |
Autor:
Przemek
Tytuł:
Scan-dal! Leniuchy jakich mało!
|
Skąd: .aster.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
Co z tego że tych książek jest tak dużo jeśli jakość niektórych z nich jest nie do przyjęcia.
Jak się nie chce sprawdzić podstawowych błędów to lepiej w ogóle nie zabierać się za taką pracę. |
Autor:
Tytuł:
|
Skąd: .czeladz.msk.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
stare to to jak diabli, ale nie mozna pozowtawic bez komentarza.
Proponuje ci zrobic, zupelnie za darmo korekte 300 stronowej ksiazki.
Zaloze sie, ze wysiadziesz na pierwszych 5 stronach.
Skanowanie ksiazke to ciezka praca! |
Autor:
Linker
Tytuł:
e-booki dla mas
|
Skąd: .25.62.26
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
|
Uważam, że rozpowszechnianiem książek w formie elektronicznej powinna zająć się również Biblioteka Narodowa i udostępniać je na swoich stronach (może na początek tylko autorów nieżyjących - wtedy nikogo nie będzie się okradało), a tzb bestselery za drobną opłatą. Podniosłoby to w narodzie może odrobinkę kulturę. A tak nawiasem mówiąc nieźle byłoby też bublikować książki w formacie mp3 - to dla niewidomych, starszych osób niedowidzących a także dla leniwych. |
Autor:
Jaredj
Tytuł:
eksiążki - ewypożyczalnie
|
Skąd: .bp.com.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
Niestety z eksiążkami to tak jak z mp3'ójkami - chronią je prawa autorskie. Znaczy utwory źródłowe a nie sam plik mp3. Jest pewne odstępstwo od tej reguły - biblioteki. W bibliotece można książkę pożyczyć do domu. Nic to nie kosztuje. Niestety (znów to słowo, jakże niestety, wrrrr, częste w naszej polskiej rzeczywistości) w bibliotekach w Polsce rok wydania najnowszych tam pozycji to często kilka lat wstecz od dziś. Tak nie jest w innych krajach, o czym przekonałem się pewnego razu na czacie przez dc++. Gość z Holandii stwierdził, że u nich w bibliotece są najświeższe książki na rynku. No i pomarzyć.
Przecie można by założyć sieciową bibliotekę na takich samych prawach jak zwykłą. Pożyczając książkę w zwykłej bibliotece też możemy z nią zrobić całą masę nielegalnych rzeczy - zeskanować, przepisać sobie, przekserować itp. itd.
Taka biblioteka mogła by współpracować z wydawnictwami i mieć od razu wersje elektroniczne ich publikacji, przecież muszą takie mieć. Pytanie tylko czy by na to przystały.
Tak na prawdę celem tego komentarza jest pokazanie, że udostępnione książki to nic innego jak sieciowa biblioteka - ktoś taką książkę kupił, postawił na półkę i, co najważniejsze, nie czerpie z tego żadnych korzyści.
Niech się mnożą ebooki.
pozdrawiam scan-dal |
Autor:
Bodek
Tytuł:
Nie na żadnych książek pod linkiem:
|
Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
www.bookswarez.com.
ani pod www.bookswarez.com (bez kropki na kńcu)
|
Autor:
Vingaer
Tytuł:
utopia ;)
|
Skąd: .interspes.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
jaredj - tego sie nie da zrealizowac w polsce, bo tu kazdy tylko ciagnie jak najwiecej kasy z bestsellerow. wydawcy pewnie sie boja, ze ludzie przestana czytac ksiazki papierowe. hee, mylny wniosek. owszem, sa osoby, ktore preferuja ebooki [np. ja], ale sa i tacy, da ktorych czytanie ksiazki z ekranu monitora mija sie z celem, musza czuc papier pod palcami i tak dalej. stanowia oni wiekszosc - jak na razie nie ma wiec obaw, ze sprzedaz znaczaco spadnie.
udostepnianie w sieci kretynskich ksiazek typu 'badz asertywny!' itepe tez iMO mija sie z celem. jezeli macie legalizowac taki 'chlam', drodzy panowie wydawcy, to lepiej niczego nie legalizujcie.
co sie stanie, jezeli, dajmy na to, przeczytam sobie wydana przez was ksiazke na kompie? jezeli mi sie spodoba, to i tak ja kupie, z czystego szacunku dla ksiazek, juz nie raz tak zrobilam. biblioteki nie sa w stanie dostarczyc mi przyzwoitej lektury [swiadczy o tym chocby fuckt, ze wiekszosc tej lektury zwyczajnie sie rozpada, to ze starosci ._.]. inicjatywa s-d i reszty bardzo mi sie podoba i sadze, ze bede sciagac te ebooki niezaleznie od opinii wydawcow. nie rozpowszechniam ich, nie zmieniam, tylko czytam. czy to jest lamanie praw autorskich?
wiecej tolerancji, panowie. |
Autor:
Grishka
Tytuł:
!!! UWAGA EBOOK UWAGA !!!
|
Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
A ja chętnie przystanę na książkę elektroniczną, ba chętnie zapłacę za nią przysłowiową złotówkę czy dwie. I chcę ją mieć legalnie do czytania. Pomysł jest prosty: Baza danych z książkami w postaci ebooków (nawet nowościami i bestselerami) po niskich - to ważne - niskich cenach - by każdy mógł sobie na nie pozwolić i i ściągnąć, by autorzy mogli z tego się utrzymać ;-) w tej samej bazie użytkownicy - klienci takiej witryny mogą tam wpłacać - przelewem z m-banku - pewne sumy i przeznaczać je na zakup pobranej pozycji. Jesteś w bazie - zapłaciłeś - to masz książkę legalnie. Stach, że podasz ją dalej?? Ludzie i tak pożyczają sobie ksążki. A nie masz konta w bazie - nie masz legalnej książki...
Jak ktoś zechce ukraść to i tak ukradnie.
Ale ludzie nie chcą kraść - UWAGA!!! - LUDZIE NIE CHCĄ KRAŚĆ - to 1000 razy gorsze niż żebranie. Chcą by ich było stać na uczciwe zapłacenie pisarzowi czy twórcy, ale nie chcą być wyzyskiwani i okradani przez rządnych łatwego zysku pośredników pomiędzy nimi...
Każdy chętnie zapłaci uczciwą cenę z pominięciem zbędnych w dzisiejszych czasach kosztów drukowania i marnowania papieru i drzew dających życie naszej planecie...
Takie drobne opłaty plus ekstra darowizny na rzecz autorów, po tym jak przeczyta się ksążkę i będzie się chciało podziękować autorowi, na tyle na ile kogo stać - bez oddawania lwiej części pośrednikom itp. "prawdziwym złodziejom ciągnącym profity z "prawa autorskiego"" - spokojnie przyniosło by autorom większe dochody niż mają teraz...
Osobiście piszę książkę i mam zamiar ją rozprowadzać w ten właśnie sposób poza wersją papierową dla koneserów ;-) - nawet już zacząłem publikować ją za free po troszku ;-). Jak skończę to wystawię na allegro i będę rozsyłał do czytelników w formacie pdf wygenerowanym z open office'a - każdy będzie mógł ją miec legalnie i w ramach licencji rozdać ją wśród swoich przyjaciół i znajomych do poczytania... a jak komuś się spodoba, to będzie mógł mógł wpłacić dowolną kwotę za "dobrą robotę" i nabyś w ten sposób prawo do stałego jej posiadania i przechowywania w swych zbiorach i do rozdawania dalej swoim znajomym ;). Poza tym można się zorientować ile osób chętnie zakupiło by wersję papierową i na tej podstawie oszacować nakład, byniemarnować środków i papieru...
OT CO - POZDRAWIAM WSZYSTKICH POZYTYWNIE MYŚLĄCYCH LUDZI DOBREJ WOLI... |
Autor:
Tytuł:
|
Skąd: .e-wro.net.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
tylko cos dodam. w bibliotece masz do dyspozycji ksero. za jedyne 40gr zeskanujaz tobie strone z kazdej ksiazki.
Wyglada na to, ze panie biblotekarki maja gdzies polskie prawo.
Rozumiem ze studenci kseruja ksiazki. nawet na uczelniach jest tansze ksero.
z kserowaniem przypomina sie glosna sprawa o kserowanie ksiazek na uczelni. biedny facet tylko najadl sie styrachu.
jeszcze raz ro powiem. jak w bibliotece jest ksero, to niech nie kosztuje krocie. tylko uczciwie. najtansze ksero o jakim slyszalem to 8gr za strone. jak mam cos do skserowania to osobiscie place 13gr. i to wydaje sie normalna cena.
40gr to zdzierstwo. dodam ze to sie dzieje w publicznej biblotece we Woclawiu. pozdrawiam |
Autor:
AXH
Tytuł:
Re: e-booki dla mas
|
Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
Legalne ebooki?
Proponuję:
http://www.ebook.pl/index.php?t=ebookdownload
"Podstawę zbioru stanowią teksty klasyki literatury polskiej, opracowane i udostępnione przez Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego" jak pisze autor strony. Wszystko zgodnie z prawem. |
Autor:
Hans
Tytuł:
|
Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55 |
Pomysł ze ściąganiem za małą kase jest dobry.
Widziałem kiedys stronke ze zdjęciami erotycznymi z dostępem do serwisu za symboliczną 1 złotówkę. Popularność była spora :D |
Autor:
wlos
Tytuł:
Ksiazki
|
Skąd: .129.55.46
Kiedy: 2006-12-06 17:22:24 |
Moim zdaniem szykanowanie ludzi skanujacych ksiazki to lekka przesada... W czasach, kiedy czytanie ksiazek w ogole odchodzi w niepamiec, warto docenic prace tych ludzi i ich czas poswiecony krzewieniu slowa pisanego. Z drugiej strony - jakie to piractwo - czym to sie rozni od pozyczenia ksiazki z biblioteki? Mi sie wydaje, ze ksiazki, ktore NAPRAWDE mi sie spodobaja i tak zostana przeze mnie kupione w ksiegarni, wiec obawa wydawcow jest tylko czesciowo uzasadniona.
Jezeli sa ludzie, ktorzy w ogole chca czytac ksiazki, to tylko trzeba to wspierac, a nie niszczyc w zarodku. Wiem, ze to pomysl anarchistyczny niemal, ale spojrzmy na sprawe z obiektywnego punktu widzenia: dobra ksiazka w polsce (w srednim wydaniu) kosztuje w granicach 50 zł, co przy naszych polskich zarobkach stanowi okolo prawie calego jednego dnia pracy. Jak ma na to zarobic student? A uczen podstawowki?
Dla porownania - w szkocji zarobki na wydatki przekladaja sie tak, ze ROBOL moze sobie kupic okolo 13 ksiazek za jeden dzien pracy.
Czy to o czyms nie swiadczy? To wydawcy moim zdaniem zabijaja czytelnictwo w Polsce, a nie ludzie, ktorzy KOMPLETNIE ZA DARMO (jesli nie stratnie) skanuja najwspanialsze dziela literatury.
Wstyd. |
dodaj komentarz |
|