R E K L A M A

Z I P

Polityka i Samorząd | WywiadyDaniel Czubara30 września 2016

Naszym celem jest Wielka Polska

R E K L A M A    B O A R D

R E K L A M A    B O X  I
R E K L A M A    B O X  II

-Na pewno niektórzy, czytający ten wywiad, od samego początku w każdym moim słowie widzą jedynie „mowę nienawiści”. – twierdzi Damian Kita, członek Rady Głównej Obozu Narodowo-Radykalnego, były rzecznik prasowy zamojskiego oddziału ONR, w rozmowie z Danielem Czubarą.

-Jesteś teraz członkiem Rady Głównej ONR, jednak działalność w tej organizacji zaczynałeś w Zamościu jako rzecznik prasowy tutejszego oddziału i organizator Marszu Żołnierzy Wyklętych. Jak się zaczęła i wyglądała Twoja przygoda z ONR?

– Kiedyś, będąc w Rzeszowie, dostrzegłem naklejkę z jednym z tych haseł, które w rozumieniu dosłownym kojarzą się kontrowersyjnie. Był na niej również odnośnik do strony Organizacji wcześniej mi nie znanej. Jako, że moja świadomość polityczna dopiero się kształtowała, byłem głodny wiedzy, toteż wpisałem w Internecie wspomniany adres, by zaczerpnąć objaśnienia dość zdawkowego sloganu. Wówczas pojawiła się idea narodowa, a wraz z nią pierwsze książki wybitnych, przedwojennych Polaków. Jak tylko usłyszałem o koncepcji utworzenia w Zamościu oddziału, od razu się w nią zaangażowałem, podejmując z Koleżankami i Kolegami różne inicjatywy społeczne. Wraz z rozpoczęciem studiów w Warszawie, miałem okazję uczestniczyć w projektach na dużo większą skalę, jednak staram się wracać do mojego rodzinnego miasta tak często, jak tylko mogę. Obecnie jestem kierownikiem ogólnopolskiej sekcji akademickiej, ale także działam w biurze prasowym Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

-Dlaczego akurat ONR, a nie inna organizacja, czy partia?

-Będąc w wieku gimnazjalnym, miewałem różne sympatie partyjne, kreowane wyłącznie za pośrednictwem telewizji. Zainteresowanie się ideą narodową, to wynik wielu przemyśleń na tematy filozofii, czy prądów światopoglądowych poznanych jeszcze na lekcjach polskiego i historii, ale także wielu godzin spędzonych przy pozaprogramowych książkach. Po prostu w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że tzw. elity III RP to wielka, moralna pustka, która dąży tak naprawdę do władzy, nie dobrobytu w kraju, chciałem natomiast przebywać wśród ludzi, którzy mają ambicje, a ich życiem kierują wartości wyższe, nie zaś hedonizm. Jednak warto też wspomnieć, że elitarność i dyscyplina panująca w ONR-ze bardzo mi zaimponowała.

-Często słyszysz porównanie ONR do Hitlerjugend czy NSDAP?

-Szczerze mówiąc coraz rzadziej. W latach dziewięćdziesiątych lewicowe media ochoczo grzmiały o pogrobowcach Rudolfa Hessa, czy wysłannikach Himmlera. Dzisiaj na takie określenia żaden dziennikarz sobie nie pozwoli, bo czytelnicy zareagowaliby uśmiechem. Świadomość polityczna się zwiększyła, wielu ludzi kojarzy nas z lokalnej działalności, doświadcza z naszej strony pomocy, czy współpracuje przy różnych projektach, poznaje nas takich, jakimi naprawdę jesteśmy. W czasie komunizmu nazistami i faszystami nazywano każdego przeciwnika politycznego. Dosyć łatwo jest kogoś w ten sposób zaszufladkować w kraju, który najbardziej ucierpiał w wyniku Iiwojny światowej. Co ciekawe, najgłośniej krzyczą ci, którzy okazują się być ignorantami. Kiedy organizowaliśmy pierwszy marsz poświęcony Żołnierzom Wyklętym w Zamościu, pewna przedstawicielka Rady Miasta głośno protestowała przeciwko używanym przez nas symbolom. Kiedy okazało się, że są one elementem naszej historii, odległej zresztą od wydarzeń sprzed wieku, zamilkła. Istotną kwestią, na którą należy zwrócić uwagę jest pojęcie nacjonalizmu. Nacjonalizmów może być tyle, ile jest na świecie narodów. Biorąc pod uwagę różnice kulturowe, każdy nacjonalizm się różni między sobą i dlatego mieliśmy przykład w historii spaczonej formy, którą nazywamy szowinizmem, charakteryzującej się nienawiścią, ale mamy także polski nacjonalizm chrześcijański, oparty na zasadach katolickiej nauki społecznej, której wielkim orędownikiem był kardynał Stefan Wyszyński.

-Jest taka sytuacja. manifestacja patriotyczna na zamojskiej Rotundzie. Delegacja ONR. Wiele osób pyta o co chodzi z Waszymi koszulami?
-W naszej Organizacji cenimy sobie dyscyplinę, stąd chęć utrzymania jednolitego ubioru. Beret ze Szczerbcem, piaskowa koszula, ciemno-granatowe bryczesy i oficerki to przedwojenny mundur środowisk narodowych, jednak około dwóch lat temu całkowicie przestaliśmy się do niego odwoływać, właśnie dlatego, że zbytnio się kojarzył z innym uniformem, natomiast ciągłe tłumaczenie byłoby bez sensu.

-Wykreowany stereotyp członka ONR to łysy przypakowany i niewykształcony… Ty jesteś zaprzeczeniem takiego wizerunku.

– Tutaj doskonale sprawdza się cytat: „toleraści są tak tolerancyjni, że tolerują wyłącznie siebie”. Inną sprawą jest to, że chcemy być znani z tego co robimy, a nie jak się prezentujemy, nawet jeśli miałoby to być bardziej czasochłonnym procesem, za co często wytyka się nam słaby PR czy socjotechnikę. Tam, gdzie różnego rodzaju specjaliści stają na głowach, by polityk budził wyglądem zaufanie, my poświęcamy nasze prywatne sprawy, bo wolnego czasu raczej nam brakuje, by wykorzystać energię na przykład wioząc pluszaki do domów dziecka. Kwestia formacji ideowo-intelektualnej jest u nas bardzo surowo traktowana. Mamy swój kanon obowiązkowych lektur w dwóch poziomach, spotkania poprzedzają referaty, prowadzimy panele dyskusyjne, a nawet mamy specjalną sekcję powołaną do pracy naukowo-szkoleniowej. Dążymy do tego, by nasza Organizacja odzwierciedlała przekrój społeczny narodu, dla przykładu jedna trzecia działaczy to studenci, a kształtowania własnego siebie wymagamy od każdego, bez względu na środowisko, z którego się pochodzi. Najłatwiej ocenia się po wyglądzie, jednak już niejeden profesor przekonał się, że z tym „łysym, przypakowanym” człowiekiem można ciekawie porozmawiać na każdy temat.

-Skadinąd wiem, że miałeś propozycje startu w wyborach z listy ugrupowań innych niż ONR. Nie skorzystałeś. Dlaczego?

-Wiele osób pyta, dlaczego naszym bezpośrednim celem nie jest osiągniecie władzy, by mieć na coś realny wpływ. Przede wszystkim, aby coś rzeczywiście zmieniło się na lepsze, nie wystarczy podpis centralnego urzędnika, swoje zaangażowanie muszą wykorzystać zwykli ludzie w lokalnych społecznościach. Dlatego też naszym priorytetem jest działalność oddolna, próba dotarcia do innych w codziennych sprawach, bo nie sposób być dobrym politykiem, czy wyborcą, nie stając się dobrym człowiekiem prywatnie. Udział w Ruchu Narodowym na pewno jest ciekawym doświadczeniem na przyszłość, ale w wielu kwestiach byliśmy, słusznie jak się okazało, sceptyczni. Z drugiej zaś strony, uważamy, że świat polityki jest za bardzo zepsuty walką o własne interesy, w stosunku do naszych, młodych, w wielu przypadkach dopiero kształtujących się moralnie kręgosłupów. Startując z ramienia mało znanego wówczas komitetu RN, w wyborach do sejmiku województwa, będąc kojarzonym z inicjatyw, nie zaś z miernej kampanii, uzyskałem ponad czterysta głosów. Analizując potem wynik, większość poparcia pochodziła z Zamościa, dlatego z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę twierdzić, że startując do rady miasta z wysokiego miejsca na liście jednego z najpopularniejszych komitetów, od dwóch lat prowadziłbym już karierę polityka. Wówczas przywiązanie do Organizacji i solidarność z kolegami przeważyło, bo albo startujemy z list partyjnych wszędzie, albo nigdzie.

-ONR znany jest ze swojego antyimigranckiego nastawienia z jednej strony i prorepatrianckiego z drugiej. Kogo spoza polskiej granicy widziałbyś jako swojego sąsiada?

-Należy wyjaśnić kilka kwestii. Na całym świecie są miliony potrzebujących ludzi, od represjonowanych w Korei Północnej, przez ofiary karteli narkotykowych w Ameryce Południowej, po głodujących i mordowanych w Afryce. Dysponując polskim budżetem nie zdołalibyśmy pomóc ułamkowi spośród tych ludzi, dlatego w katolickiej nauce społecznej istnieje coś takiego jak porządek miłosierdzia, zwany dalej Ordo Caritatis. Zakłada on, że spośród potrzebujących, naszym obowiązkiem jest pomagać w pierwszej kolejności tym, którzy są nam najbliżsi. Zresztą nie spotkałem się do tej pory z tym, by entuzjasta przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu wolał utrzymywać „uchodźcę” niż swoje dzieci. Wielką porażką polskiego resortu spraw zagranicznych jest fakt, że miliony Polaków szczególnie za wschodnią granicą do tej pory nie doczekało się powrotu do Ojczyzny od czasu zsyłki na Syberię, żyją w biedzie, a nawet są dyskryminowani, szczególnie ofiary utraconych przez nas Kresów Wschodnich. Niestety Angela Merkel nie zwróciła uwagi, że Polska jako pierwsza przyjęła uchodźców, z tym że z Ukrainy, ale to my jesteśmy kozłem ofiarnym. Uważam, że pośrednio ONR-owskim sukcesem jest także bliższa rzeczywistości względem roku wstecz narracja na temat fali imigrantów. Uchodźców, którzy uciekają przed wojną mamy w Turcji, z chwilą wkroczenia w głąb Europy, mamy już do czynienia z imigrantami ekonomicznymi. Nie wyobrażam sobie, że sami Polacy są zmuszeni zarabiać zagranicą, a całkowicie obcy nam kulturowo ludzie otrzymaliby ze swoją roszczeniową postawą mieszkanie i zasiłek. Warto też zaznaczyć, że ONR nie stanął przeciwko ludziom samym w sobie, ale przeciwko narzucaniu nam czegokolwiek przez UE wbrew naszej woli. Dużo korzystniejszym dla wszystkich rozwiązaniem byłaby pomoc jeszcze na Bliskim Wschodzie. Jednak kiedy to zachód wywołuje kolejne wojenki w imię własnych interesów, to Polska ma amortyzować skutki ich poczynań. Reasumując, jako chrześcijanie jesteśmy zobowiązani do pomocy słabszym, bez względu na narodowość, rasę, czy wyznanie, ale nie może się to odbywać kosztem naszych rodaków. Osobiście także, jako sąsiada widziałbym po prostu kogoś, kto szanuje panujący lokalnie porządek.

-Pod względem światopoglądowym ONR jest monolitem, jeśli chodzi o gospodarkę to pojawiają się dwa nurty – solidaryzmu społecznego i wolnego rynku. Do którego Wam bliżej?

-Z pomocą w tej sprawie przychodzi nam katolicka nauka społeczna. W największym skrócie człowiek posiada wolność gospodarowania, która przyniesie najwięcej dobrego ze współpracy z innymi. Z uzasadnieniem przychodzi ekonomia, gdzie pewna swoboda daje możliwość rozwoju, ale podwojenie nakładów, przynosi większą korzyść. Problem przychodzi dopiero wtedy, kiedy człowiek w kapitalistycznym podejściu jest źródłem pieniądza, kiedy pieniądz powinien być jedynie środkiem, nie celem samym w sobie, lub kiedy w socjalistycznym założeniu ludzie okradani są z owoców swojej pracy, która powinna być pielęgnowaną wartością. W jednym i drugim przypadku dochodzi do konfliktu między klasami, w wyniku czego naród nie współpracuje, marnotrawiąc swój potencjał. Zdrowa gospodarka zapewnia wystarczającą swobodę przedsiębiorcom, ale także konstruuje wzajemne zależności, między grupami społecznymi, tak aby wspólnie, przy pomnożonym nakładzie zbudować silne państwo. Bardzo wyraźnie widać różnice między dwiema firmami, z których jedna dąży do zysku za wszelką cenę z wszechobecnym wyścigiem szczurów, drugą zaś, mówiąc kolokwialnie, tworzą ludzie.

-Ostatnio ugrupowania narodowe nieco sie posypały – mamy Ligę Polskich Rodzin, Młodzież Wszechpolską, Ruch Narodowy, Polską Partię Narodową, ONR, Narodowe Odrodzenie Polski, jest też Marian Kowalski, przez to narodowcy stają się planktonem politycznym trudnym do ogarnięcia przez zwykłego wyborcę. Zamierzacie to jakoś zmienić, skonsolidować może?

– Jak już wspomniałem, walka o parlament nie jest naszym priorytetem, jednak niewykluczone, że kiedyś w przypadku sprzyjających warunków ten trud podejmiemy. Natomiast czy tylko wspólna lista może być spoiwem? Dla niektórych organizacji narodowych zdaje się, że tak. Od długiego czasu współpracujemy na płaszczyźnie społecznej z wieloma podmiotami, czego najdobitniejszym obrazem jest Marsz Niepodległości, przykład pięknej inicjatywy pomimo różnych szyldów. Sytuację wyjątkowo skomplikował rozpad Ruchu Narodowego, chociaż z drugiej strony, była to próba zaufania dla wielu nazwisk, niezależnie od zajmowanego szczebla. I myślę, że to jest właśnie odpowiedź, a mianowicie to, czy można z kimś podejmować projekt polityczny, wskaże zaangażowanie w pracy na rzecz drugiego. Na dzień dzisiejszy nie słyszałem, by szykowałby się poważny ruch w kierunku jakiejś konsolidacji politycznej.

-Przed Wami Marsz Niepodległości w Warszawie. Co planujecie? Wiem, że delegacja z Zamościa również sie wybiera.

– Jak co roku, 11 listopada oddział zamojski organizuje wyjazd do Warszawy. Koledzy zaangażowani są w Lubelski Pluton Straży Marszu Niepodległości i prawdopodobnie będą zabezpieczać czoło pochodu. Natomiast ci, którzy z różnych przyczyn nie będą mogli pojechać, delegacją przemaszerują w ramach kolejnej edycji Zamojskiego Marszu Niepodległości. Sama inicjatywa największej manifestacji patriotycznej musi pokonywać kolejne kłody, a tym razem doskwiera cenzura na Facebook-u, która znacząco utrudnia pracę. Również środowiska związane z Komitetem Obrony Demokracji z niewiadomych względów prowokują, zamiast spokojnie przemaszerować sobie z dala od tak znienawidzonej przez nich inicjatywy. Miejmy nadzieję, że fizyczne blokowanie Marszu Niepodległości, pozostanie na etapie słowa.

-Jak to jest, że każde Święto Niepodległości, które ma jednoczyć Polaków, kończy się tym, że 12 listopada każdego roku jesteśmy bodaj najbardziej skłóconym narodem?

– Poza 11 listopada jest także kwestia katastrofy smoleńskiej, Trybunał Konstytucyjny, aborcja, in vitro i wiele innych tematów zastępczych, które służą do podgrzewania za pośrednictwem liberalnych mediów emocji wśród narodu, by ten nawet nie usłyszał o istotnych problemach naszego kraju, czy niewygodnych, przepychanych nocą ustawach. Najlepiej to zjawisko jest widoczne po charakterze gości, zapraszanych do debaty o kontrowersyjnych zagadnieniach, którzy na antenie są gotowi skakać sobie do gardeł. Jedno jest pewne. W ubiegłym roku było nadzwyczaj spokojnie, bo obyło się bez represji politycznych i lewicowych prowokacji. O dziwo media głównego nurtu poświęciły wówczas o wiele mniej swojego czasu, bo któżby przecież oglądał spokojnie maszerujących ludzi?

-Wśród bohaterów ONR-u i nie tylko jest m.in. rotmistrz Witold Pilecki. Jak dobrze wiesz w obozie koncentracyjnym jego współpracownikiem był Tomasz Szturm de Sztrem, przedwojenny działacz PPS. Myślisz, że dzisiaj taka współpraca ONR z lewicą, czy inną stroną sceny politycznej byłaby możliwa, czy też potrzeba byłoby do takiej współpracy jakiejś tragedii narodowej?

-Na pewno niektórzy, czytający ten wywiad, od samego początku w każdym moim słowie widzą jedynie „mowę nienawiści”. Współpraca jest możliwa z każdym, komu, jakby to górnolotnie nie zabrzmiało, zależy na naszym narodzie, a patrząc na polską scenę polityczną łatwo to można zweryfikować. Cześć środowisk dąży do ponadnarodowego tworu, część wyznaje egoistyczny indywidualizm, a reszta po prostu chce zdobyć władzę dla samej władzy, pieniędzy, czy interesów. Historia zna wiele więcej przykładów współpracy między odległymi biegunami. Warto zaznaczyć, że bardzo często odbywało się to w bardzo niekorzystnych warunkach, najczęściej w obliczu śmierci. Jako Organizacja wychodzimy z założenia, że dyskutować jest warto z każdym. Jednak istnieje pewna granica, którą wyznacza szlak ideowy. Dziś nikt nie przykłada nam lufy pistoletu do głowy, dlatego tym bardziej powinniśmy dbać, o krystalizację przyjętego przez nas polskiego nacjonalizmu chrześcijańskiego. Niemniej naszym celem jest Wielka Polska, stan nie imperialnej dominacji nad innymi, ale właśnie świetnie współpracujących ze sobą środowisk, grup zawodowych, pokoleń na rzecz wspólnego dobra, jakim jest naród.

-Jak przekonałbyś swoich oponentów, ludzi o innych poglądach, że z ONR warto współpracować i szanować się wzajemnie, coś wspólnie zdziałać?

-Na Uniwersytecie Warszawskim odbyłem zajęcia z pewną panią profesor, która w zasadzie miała całkowicie inne poglądy niż ja, jednak zawsze powtarzała, że znajdujemy się na uniwersytecie i w tym miejscu zajmujemy się badaniem problemu, a nie jego oceną. Były to moje ulubione ćwiczenia, a za sprawą takiego podejścia wiele rzeczy zrozumiałem o innych, tak samo jak i inni o mnie. Na pewno niektórzy, czytający ten wywiad, od samego początku w każdym moim słowie widzą jedynie „mowę nienawiści”. Trudno takie osoby przekonać do czegokolwiek, jednak są także ci, którzy poszukują wiedzy, pomimo często bardzo silnie utrwalonych stereotypów. Takich ludzi mogę jedynie poprosić, by przyjrzeli się, czym zajmują się ONR-owcy w ich lokalnych społecznościach, a wspólne płaszczyzny poglądów, czy działania przyjdą same.

Autor: Daniel Czubara
Ty już wiesz. Teraz podziel się tym na Facebooku ze znajomymi.
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie? Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 6 . Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.

R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
  • "r" dnia 30 września 2016 o godzinie 9:26:26 napisał:
    Wywiad ma na celu co? Promowanie skrajnie prawicowych ocierających się o faszyzm organizacji? Facet gada miłe słówka, prawda jest inna. Pisanie o takich organizacjachorganiich promowaniem.
    0
    0
  • R E K L A M A
  • "Uważny" dnia 30 września 2016 o godzinie 9:35:14 napisał:
    ONR-u zwolennikiem nie jestem, ale doceniam, że po wywiadach z ludźmi z KOD-u i centrolewicy portal dał głos zupełnie innemu biegunowi poglądów politycznych. Kto będzie następny? .Nowoczesna?
    0
    0
  • "Szczery" dnia 30 września 2016 o godzinie 9:41:41 napisał:
    @Uważny .nowoczesna? przecież non stop tu jest nowoczesna i kod. Czasem myślę sobie, że to ich portal :) szkoda... czekamy na 11 listopada i zobaczymy jak to będą przedstawiać. bo szykuje się dość duża prowokacja ze strony kodziarzy.
    0
    0
  • "Uważny" dnia 30 września 2016 o godzinie 9:43:32 napisał:
    @Szczery .Nowoczesna? ja tu częściej widzę prezydenta Wnuka i posła Zawiślaka :)
    0
    0
  • "Jobot" dnia 30 września 2016 o godzinie 10:20:15 napisał:
    Ciekawy wywiad. Nawet bardzo ciekawy. Szkoda tylko ze Pan Kita zyje chyba w innej rzeczywistosci i nie widzi filmikow na youtube, nie oglada programow informacyjnych (roznych nie tylko stacji prywatnych) z tego co wyprawiaja jego pobratymcy z ONR. Zapewne te pozdrowienia faszystowskie i okrzyki typu "a na drzewach obok lisci beda wisiec komunisci" to mowa milosci Boga i blizniego. Ja rozumiem ze kazdy chce sie przedstawic w jak najlepszy sposob, wybielic sie itd. ale zaklamywanie rzeczywistosci i robienie z ludzi durniow ze to co widza a co faktycznie jest to dwie rozne rzeczy i tak naprawde zle widza i zle slysza jest po prostu obrazaniem tych ludzi. ONR jesli chce byc brany na powaznie i zmienic sie w oczach ludzi to musi sie pozbyc wszelkiej masci dresow i zadymiarzy, ktorzy naleza do ONR tylko po to zeby robic zadyme, poodpalac race, podrzec ryja itd. No i zwiazanie sie z kibolami, ktorzy chetnie afiszuja sie ONR tez raczej opinii nie poprawi. Mialem okazje dyskutowac z paroma osobami ktore chwalily sie tym ze naleza do ONR. Gdy skonczyly sie im argumenty w dyskusji to od dwoch uslyszalem ze mam "spierdalac bo dostane w ryj" a od trzeciego ze "jestem smierdzacym lewakiem" Bo przeciez kto sie nie zgadza z pewnymi tezami to od razu musi byc lewakiem - ot takie jednotorowe myslenie. Tak wiec z calym szacunkiem dla Pana Kity ale za duzo sztucznosci w tym wywiadzie. Szczegolnie z tym powtarzaniem "Na pewno niektórzy, czytający ten wywiad, od samego początku w każdym moim słowie widzą jedynie „mowę nienawiści”." Chyba zaden rozumny czlowiek nie stwierdzi w tym wywiadzie jakiejkolwiek mowy nienawisci. Tyle ze odwolywanie sie do wiary i wartosci chrzescijanskich gdy slyszy sie co krzycza ludzie z ONR i jakie maja hasla na flagach gdy oglada sie ich wiece zakrawa dla mnie na parodie i nie mozna traktowac takiej organizacji powaznie. Moge jednak z czystym sumieniem stwierdzic ze tezy ktore sa wygloszone w tym wywiadzie w sporej czesci pokrywaja sie z moimi przekonaniami (z pewnymi korektami). Tyle ze ich realizacja, sposob postepowania, zachowania i traktowania innych ludzi przez ONR (w tym ludzi o innych pogladach, orientacji itd.) jest biegunowo odlegly od moich przekonan. Nie mowiac juz o tym ze jak widze ludzi w koszulkach ONR czy z flagami jak ta powyzej i wiem kim sa i co robia to mnie czasami az skreca. Reasumujac. Ciesze sie ze taki wywiad sie pojawil. Jak juz wspomnialem jest bardzo ciekawy, zreszta caly cykl wywiadow jest fajnym pomyslem redakcji. Mozna poznac kazda frakcje i dowiedziec sie kilku ciekawych rzeczy. Moje szczere gratulacje dla calej redakcji i w szczegolnosci dla autora.
    0
    0
  • "Jobot" dnia 30 września 2016 o godzinie 10:22:59 napisał:
    @Szczery Przepraszam ze spytam ale co uwazasz za prowokacje? I jak to ma niby wygladac???
    0
    0
  • "Joker" dnia 30 września 2016 o godzinie 10:51:05 napisał:
    Zamiast miecza powinni tam mieć kut..a Tacy to narodowi onaniści. Jaki mój kraj ważny i piękny. A Polski żołnierz czy partyzant to św. i na białym koniu patatają niosąc wolność i imię Pana na ustach. Nieskalani i zawsze walczą z tymi złymi. 1. Nasz kraj tak jak i inne mają swoje czarne karty. I trzeba się do tego przyznać a nie opowiadać bajki dla dzieci. 2. Wielka Polska Katolicka!! Jaka katolicka? Rzymsko, Greko czy Polskokatolicka? A co z ateistami albo judaistami? Oni są gorszymi patriotami? 3. Większość narodowców to banda ksenofobicznych debili która podłączyła się pod modę na patriotyzm. By przy okazji większej imprezy lać się z policją lub tymi którzy nie pasują do wizji Wielkiej Polski Katolickiej.
    0
    0
  • "Centolewicowy" dnia 30 września 2016 o godzinie 11:56:48 napisał:
    Polska nie powinna być ani wielka ani niepodległa. Powinna być republiką w Kraju Rad
    0
    0
  • "do Joker" dnia 30 września 2016 o godzinie 12:14:36 napisał:
    Jesteś kodziarzem albo lewakiem ??Pewnie jedno i drugie...sprzedałbyś swój kraj za pare groszy.
    0
    0
  • "Thomas" dnia 30 września 2016 o godzinie 12:45:40 napisał:
    Podsumowawszy to tak każdy może mieć poglądy, jakie chce, ale muszą to być poglądy lewicowe, skrajnie lewackie, a najlepiej jak jest komunistą - oczywiście jedynie słuszne. Co oznacza, że ktoś kto ma inne poglądy to nie ma racji bytu. A wiadomo, ze jak pisał Karol Marks und Engels -Byt stanowi świadomość. Ale nawet coś z tymi guru lewicy jest nie tak - nikt za bardzo nie chce ich cytować Marks, Engels, Lenin i najlepszy uczeń Lenina Józef Stalin - ich zastępujemy się innymi bohaterami takimi jak np. Che Guevera. Absolutnie się nie dziwię, że dla pogrobowców ich idee są nie do pogodzenia, teraz rozumiem dlaczego nawet dzieła Lenina cenzurowano, wręcz nawet i fałszowano - co stanowiło o braku ideowości. Początkowe poglądy wybitnego socjalisty Adolfa Hitlera były bardzo zbieżne z ideami Karola Marksa, ale jak raz drugi wyleciał z hukiem piwiarni gdzie głosił swoje idee szybko zmienił poglądy. Tak więc jest to nic innego jak sposób utrzymania władzy tak jak to powiedział Władysław gomółka władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy. Co do ONR, nie znam organizacji ich poglądów, nie kojarzyłbym ich nawet z Narodową Demokracją - przeciwstawiłbym temu internacjonalizm w sumie stojące wobec siebie w opozycji dwa poglądy.
    0
    0
  • R E K L A M A
  • "Joker" dnia 30 września 2016 o godzinie 12:52:02 napisał:
    Twoją du.. sprzedałbym do tureckiego domu uciech. Jestem człowiekiem którego wkurwiają takie małolaty co defekują wyżej niż dupe mają. Lewe i kodeine gnoję bo gadają głupoty. Ale takich Janków patriotów ze znakiem falangi to trzeba łopatologicznie bo do tych zakutych łbów dociera tylko argument siły. I jeszcze raz nazwiesz mnie sprzedawcą Rzeczypospolitej to ci usunę te mleczaki.
    0
    0
  • "TORRES20400" dnia 30 września 2016 o godzinie 13:03:17 napisał:
    @"Thomas"; Napisałeś: "Początkowe poglądy wybitnego socjalisty Adolfa Hitlera były bardzo zbieżne z ideami Karola Marksa, ale jak raz drugi wyleciał z hukiem piwiarni gdzie głosił swoje idee szybko zmienił poglądy." To dość ciekawe. Skąd masz takie informacje? Raczej, z tego co mi wiadomo, Adolf się zradykalizował w poglądach, po tym nieudanym [niestety] zamachu. "Raz drugi"? To był "drugi"? w tym samym miejscu? Jakieś źródło bym poprosił. https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%BCrgerbr%C3%A4ukeller
    0
    0
  • "Thomas" dnia 30 września 2016 o godzinie 13:27:58 napisał:
    Torres@ Czy się zradykalizował?? A może już taki był. Nie rozumiem tylko dlaczego NSDAP w skrócie Narodowa Partia Socjalistyczna może być partią prawicową - jak partia socjalistyczna może być partią prawicową i to na dodatek skrajnie prawicową tego nie rozumiem? Był jeden pień z którego wyrosły różne ideologie - to nie kto inny jak Karol Marks głosił, że nie powodu dla istnienia Słowian, on już wtedy zakładał, że Słowianie to podludzie (zdaje się że chodziło mu o słowian bałkańskich). Poczytaj sobie o humanitarnym gazie którym można wyeliminować jednostki zbędne dla społeczeństwa - kto w latach dwudziestych głosił ten pogląd a był to wybitny angielski pisarz laureat nagrody Nobla. Co do źródeł to nie Wikipedia tylko mądre książki,
    0
    0
  • "TORRES20400" dnia 30 września 2016 o godzinie 14:01:49 napisał:
    @"Thomas"; Też się jakoś tam nie radykalizuj. Jak Adolf. Przeczytałem jakieś tam książki, jakoś tam ogarniam temat (bez szału, bo parę ciekawych rzeczy się w Anglii pokazało). Aby zrozumieć, jakim ZŁEM, w Niemczech (dla całego świata) w tamtym czasie, był "narodowy socjalizm" jednak trzeba przeczytać "Mein Kampf". Jest tłumaczenie na polski, dostępne w necie, ale jako Zamościanin nie mogę tego zalinkować. "Im bardziej patrzysz w otchłań, tym bardziej otchłań patrzy na ciebie". Do tej lektury należy być wewnętrznie stabilnie przygotowanym. Przepraszam ONR - owców, za te wynurzenia, akurat pod tym wątkiem. Innego nie było. Nie uważam, że jesteście "zbędni".
    0
    0
  • "Thomas" dnia 30 września 2016 o godzinie 14:21:23 napisał:
    Z tego co pamiętam w 1992 r. poznańskie wydawnictwo Graf opublikowało tę książkę, ale szybko ją wycofywano z półek - raz sama publikacja była złamaniem polskiego prawa (chodziło o publikowanie treści faszystowskich), dwa złamano prawa autorskie jakiegoś niemieckiego instytutu badawczego. A tak swoją drogą Hitler nie napisał Mein Kampf co najwyżej był ghostwriterem, tylko podpisał książkę, tak samo jak nie jest tajemnicą, że po puczu w Monachium czas razem z nim w apartamencie więziennym był Dr. Goebbels i wydaje mi się, że to on był tym właściwym autorem. Piszesz coś o źle, ale to zło było niczym innym jak doktryną która miała tłumaczyć wielką krzywdę i ekspansję Niemiec na wschód i wybuch 2 Wojny Światowej, tak samo jak w orientacji na kolonie w przypadku 1 Wojny Światowej. Ja bym jednak zwrócił uwagę na ten logotyp organizacji - zbyt dużo takich łamanych kształtów - ten symbol odnosi się bardziej do siły jako siły, a nie np. siły rozumu.
    0
    0
  • "TORRES20400" dnia 30 września 2016 o godzinie 14:34:05 napisał:
    @"Thomas"; Dziękuję za polemikę. "Zamachy na Hitlera", odstawiam na półkę. Jak piszesz: "Ja bym jednak zwrócił uwagę na ten logotyp organizacji – zbyt dużo takich łamanych kształtów – ten symbol odnosi się bardziej do siły jako siły, a nie np. siły rozumu." Tu trochę "grubiej" będzie. Najlepiej niech się wypowie p. Damian Kita. Nie moja organizacja, to i nie będę się wypowiadać za kogoś.
    0
    0
  • "Thomas" dnia 30 września 2016 o godzinie 14:46:50 napisał:
    Torres@ faktycznie p. Damianowi Kicie należałoby zadać i kilka pytań więcej, wydaje mi się, redaktor nie wykorzystał tej okazji i nie zadał tych pytań. Jednak mnie zastanawia, jak to jest możliwe że na tym portalu o sympatiach centrolewicowych jest taki wywiad, bardzo dziwne.
    0
    0
  • "TORRES20400" dnia 30 września 2016 o godzinie 14:50:44 napisał:
    @"Thomas"; Z szacunkiem całym. My zadaliśmy pytania.
    0
    0
  • "TORRES20400" dnia 1 października 2016 o godzinie 12:22:58 napisał:
    Tak jeszcze, w temacie. P. Damian Kita powołuje się na Katolicką Naukę Społeczną. O ile czyta, posty pod tym felietonem, może zechciałby skomentować ten tekst, w kontekście głoszonych przez siebie publicznie poglądów: http://cybra.lodz.pl/Content/9180/LST_2005_139do150.pdf Bardzo też ciekawy jestem odpowiedzi, na pytanie @"Thomasa", co przedstawia "flaga organizacji". Dlaczego na zielonym tle, itd. Temat "herbu" w Zamościu ostatnio modny jest, to może i tutaj się czegoś nowego i ciekawego dowiemy. Np. wbrew zapewnieniom p. prezydenta AW, temat "heraldyki", interesuje więcej, niż "góra kilkanaście osób". @"Thomas"; "Nie rozumiem tylko dlaczego NSDAP w skrócie Narodowa Partia Socjalistyczna może być partią prawicową – jak partia socjalistyczna może być partią prawicową i to na dodatek skrajnie prawicową tego nie rozumiem?". Może to źle będzie świadczyć o mnie, że się niby "sadzę", ale ja bym Ci to wytłumaczył. Tylko nie wiem, czy to forum, to dobre miejsce. Może kiedyś się w realu spotkamy. To porozmawiamy. Nie lubię tego robić, ale nawet książki pożyczę.
    0
    0
  • "credo" dnia 11 października 2016 o godzinie 11:05:46 napisał:
    do,,centrolewicowy"-to nie koncert zyczeń-wiem ze wam potomkom najezdnych zbrodniarzy komunistycznych marzy się unicestwić Polskę ale to się nigdy nie ziści-żadne zabory,rozbiory,okupacje nie zabiły Polski-Polska była jest i będzie Wolna,Niezalezna,Dumna,Honorowa-Bóg-Honor+Ojczyzna-z tym trzeba się rodzimy,to mamy w genach-a przetwamy bo kochamy Boga,On nad nami czuwa.
    0
    0
  • R E K L A M A


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

pp
To nie jest rondo!!! Drugie takie skrzy...
ziom
Za pół miski ryżu niech robią....
hehe 46 minut temu
Śmiać mi sie chce jak czytam niektóre...
kleofas wąs 47 minut temu
Wniosek radnych powinien paść odnośni...
Paweł
Twój złom z koncernu VAGa, antena CB-r...
popis
zwolnić tych wszystkich doradców niech...
Wtf?
Kibicu lat 80 jak pamiętasz w 1992 roku...
co na to dyzma, oto jest pytanie...
sie pytam
Jak Komin z Cypisem przecinają wstęgi ...
sie pytam
Co na to Komin?...
Jaka praca taka...
Prezydent oraz doradcy powinni robić za...
ak
Do tej pory najpierw pojawiała się inf...
ten
Dyskredytowanie na bardzo niskim poziomi...
frz
informacja o zarobkach wszystkich pracow...
fsdfsdfsd
autor wykazał się bystrością i obok ...
ten który zajmował się kominami jest ...
jasiek
Dobra inicjatywa. Jak bedzie potrzeba pr...
andrxej
Zobaczymy ile kasy w tym roku pójdzie n...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A    B A N N E R    II
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2017 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017