R E K L A M A

Z I P

WywiadyMichał Karchut24 stycznia 2014

„Musimy budować markę Zamościa”

Marek Jawor, foto: własne

R E K L A M A    B O A R D

R E K L A M A    B O X  I
R E K L A M A    B O X  II

Rozmowa Michała Karchuta z laureatem Zamojskiej Osobowości Roku MORANDO2013.

 

Czyli Markiem Jaworem, przedsiębiorcą i wydawcą przewodników o Zamościu i Roztoczu, dziennikarzem i fotografikiem, regionalistą, prezesem Lokalnej Organizacji Turystycznej „Zamość i Roztocze”, promotorem miasta i regionu, autorem albumu „Zamość – miasto idealne”.

 

Michał Karchut: Panie Marku, kilka dni temu otrzymał Pan tytuł Zamojskiej Osobowości Roku MORANDO2013. Jak się Pan czuje jako zwycięzca, laureat takiego wyróżnienia?

Marek Jawor: Jestem szczęśliwy z dwóch powodów: po pierwsze przyjemnie jest wygrać, a ponadto prosiłem wielu ludzi, aby głosowali na mnie i czułbym się nieswojo, gdybym przegrał, bo zawiódłbym wszystkich tych, którzy mnie wspierali. Ciągle otrzymuję gratulacje z różnych stron, za wszystkie serdecznie dziękuję.

 

Czym jest dla Pana ta nagroda?

Jest to na pewno wyjątkowe wyróżnienie, ponieważ znalazłem się wśród takich osobowości jak Maria Król, która dzielnie przełamuje bariery między światem zdrowych i niepełnosprawnych, Stanisław Orłowski, postać wyjątkowa i fotograf światowego formatu, czy Andrzej Kędziora, którego dokonania są niepodważalne. Są to bez wątpienia wielkie postaci. Miło być w gronie tak zacnych ludzi.

 

Lista Pańskich działań i osiągnięć jest długa: wydawca, dziennikarz, fotografik, przedsiębiorca, regionalista, propagator turystyki… Co jest najbliższe Pana sercu?

W ostatnich latach najwięcej satysfakcji sprawia mi wydawanie zwłaszcza takich publikacji, których do tej pory nie było. Ciągle szukam czegoś nowego. Nie bardzo lubię chadzać wydeptanymi ścieżkami — i w przenośni, i dosłownie. Kiedy wybieram się na narty, rower czy wędrówki piesze, to zawsze staram się być tam, gdzie dotąd nie byłem. Myślę, że – obecnie – wydawanie książek i broszur jest zajęciem mi najbliższym. Bardzo to lubię.

 

Za Panem wiele lat pracy w różnych dziedzinach. Jest to bez wątpienia długa wędrówka pełna sukcesów, ale zapewne nie brakowało też na tej drodze wyzwań i trudności.

Tak, zwłaszcza, że często porywałem się na rzeczy trudne, które wymagały pokonania również mentalnych barier. Wiadomo, przecieranie nowych szlaków niesie ze sobą trudności, które trzeba pokonywać. To czasem rodzi problemy, im większe tym większa satysfakcja z ich pokonania, wtedy pełniej czujemy smak życia.

 

A sukcesy?

Na pewno Morando2013. Przyznam, że byłem zaskoczony, gdy zadzwonił do mnie mecenas Sławomir Kurys z informacją, że zostałem nominowany do tej nagrody. Gdy zapytał czy zgadzam się kandydować zawahałem się, ale po chwili pomyślałem, że skoro ktoś na mnie wskazał, to nie powinienem mu sprawiać zawodu.

 

Gdybym miał wymienić rzeczy ważne, które udało mi się zrobić, to wskazałbym na wielką wystawę „Zamość w obiektywie dwóch pokoleń” z 1980, którą zorganizowałem wraz ze Stanisławem Orłowskim i moim, nieżyjącym już niestety, przyjacielem Marianem Siegieńczukiem. Wtedy po raz pierwszy zaprezentowaliśmy publicznie stare, nieznane fotografie Zamościa. I proszę sobie wyobrazić, że na tę wystawę, ku mojemu zaskoczeniu, przybywały tłumy. Była to ogromna satysfakcja i dowód na to jak bardzo mieszkańcy Zamościa kochają swoje miasto.

 

Inna rzecz to stworzenie w 1999 roku platformy współpracy Zamościa i Roztocza w dziedzinie promocji walorów turystycznych miasta i regionu. Próby jej budowy podejmowało wcześniej dwóch prezydentów i Urząd Wojewódzki. Bez skutku. W przypływie buty pomyślałem, że mnie się uda. Pamiętam rozmowę z ówczesnym prezydentem Markiem Grzelaczykiem. Poparł pomysł, a gdy zapytałem czy mogę powołać się na jego poparcie powiedział: „możesz, ale to i tak ci się nie uda”. Pojechałem, porozmawiałem z wójtami, burmistrzami i kilka tygodni później powstała „Koalicja Roztocze”. Oprócz najważniejszych dla turystyki na Roztoczu Środkowym gmin: Szczebrzeszyn, Zwierzyniec, Józefów, Susiec, Tomaszów Lubelski i Krasnobród zaprosiłem do niej Andrzeja Kudlickiego z Tomaszowa, Marka Marcolę ze Zwierzyńca. Przygotowaliśmy 30 tys. folderów (10 razy więcej niż robiono do tej pory) i ruszyliśmy na kilka najważniejszych wiosennych targów turystycznych. Już latem tego samego roku liczba turystów znacznie wzrosła. Później powstała Lokalna Organizacja Turystyczna „Zamość i Roztocze”, którą przez 8 lat znakomicie kierował prezydent Marcin Zamoyski, a którą od dwóch lat, ja mam przyjemność prowadzić. Postęp w dziedzinie turystyki w regionie w ciągu ostatnich lat jest ogromny, a całkiem spory w tym udział ma LOT. Dzisiaj turystyka jest ważną gałęzią naszej lokalnej gospodarki, setkom osób dającą pracę, innym możliwość uzyskania dodatkowych dochodów.

 

Panie Marku, jest Pan zamościaninem od urodzenia. Czym jest dla Pana Zamość?

 Mnie z Zamościem łączą „związki organiczne”, jestem jego cząstką. Zamość był zawsze dla mnie tak ważny jak najbliżsi członkowie rodziny i nigdy nie pomyślałbym, aby opuścić tę moją małą ojczyzną. Urodziłem się, mieszkam i umrę w Zamościu.

 

Z racji z tego przywiązania, osiągnięć i ostatnio zdobytego tytułu Morando, co mógłby Pan przekazać całej społeczności zamojskiej?

 Przede wszystkim chciałbym, abyśmy pamiętając o tym, że nasze miasto jest tylko powiatem grodzkim, nie myśleli w kategoriach powiatowych. Powinniśmy myśleć o Zamościu tak, jak czynił to ponad 400 lat temu założyciel Zamościa, hetman Jan Zamoyski. To miało być miasto pulsujące życiem, otwarte, ze znakomitą kulturą i promieniujące na Polskę i świat. Mimo trudności i drenażu z najlepszych młodych ludzi nie możemy pękać. Musimy wszyscy walczyć o to, aby to co nasze, i to co od nas, było zawsze najlepsze. Aby Zamość zbierał tylko najlepsze opinie. Jesteśmy to winni hetmanowi. I muszę przyznać, że w ciągu minionych 10 lat postrzeganie Zamościa zmieniło się diametralnie. W wielu środowiskach Zamość budzi podziw i szacunek. Idźmy tą drogą. Razem musimy budować markę Zamościa, aby nasze miasto miało światowy poziom i prestiż.

 

Czy ma Pan jeszcze jakieś marzenia?

Tak, sporo. Jednym z nich podzieliłem się podczas gali „Morando”: chciałbym, abyśmy pięknem naszego miasta mogli podzielić się z niewidomymi, by opuszkami palców mogli zobaczyć to co wszystkich zachwyca: ratusz, kamieniczki w rynku… Żeby miasto było otwarte i przyjazne dla wszystkich.

 

Czego można jeszcze Panu życzyć?

 Jest tego mnóstwo, ale przede wszystkim zdrowia, bo jak mawia jeden z moich przyjaciół: „jak będzie zdrowie, to resztę się kupi”.

 

Autor: Michał Karchut
Ty już wiesz. Teraz podziel się tym na Facebooku ze znajomymi.
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie? Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 1 . Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.

Tagi, hashtagi i słowa klucze: ,
R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
  • "Maria" dnia 27 stycznia 2014 o godzinie 10:13:57 napisał:
    Czy to prawda, że Morando 2013 wypowiedział się, ...że nie wie za co tę nagrodę dostał? Są dwie możliwości: albo tych zasług jest tak wiele, albo to nie najlepszy wybór. Wywiad ok, budujmy markę Zamość, jesteśmy to winni Hetmanowi!
    0
    0
  • R E K L A M A
  • "Marta" dnia 2 lutego 2014 o godzinie 14:39:04 napisał:
    Dlaczego Owsiakowi tak poszczają nerwy???
    0
    0
  • "Obserwator" dnia 4 lutego 2014 o godzinie 9:23:20 napisał:
    Czy ma Pan jeszcze jakieś marzenia? Tak, sporo. Jednym z nich podzieliłem się podczas gali „Morando”: chciałbym, abyśmy pięknem naszego miasta mogli podzielić się z niewidomymi, by opuszkami palców mogli zobaczyć to co wszystkich zachwyca: ratusz, kamieniczki w rynku… Żeby miasto było otwarte i przyjazne dla wszystkich. Wiadomo czego oczy nie widzą temu sercu nie żal. nie wiem co laureat miał na myśli. moze faktycznie lepiej nie widzieć tej starówki, A co do marki Zamość to co za nią ma się kryć - marka marką -ale bez konkretnych osiągnięć zwłaszcza w gospodarce budowa marki jest niemożliwa.
    0
    0
  • "Obserwator" dnia 4 lutego 2014 o godzinie 9:24:51 napisał:
    na czym budować markę? idea słuszna tylko że od mówienia do działania droga jest daleka.
    0
    0
  • "y74" dnia 10 lutego 2014 o godzinie 19:11:34 napisał:
    Markę Zamościa jak na razie tworzą psie kupy na ulicach i wszechobecne śmieci i nieczystości,dziury w ulicach i chodnikach,brak jakiejkolwiek znaczącej zieleni poza parkiem i obraz kompletnej mizerii kulturalnej.Ładne kamieniczki nie zmienią tego obrazu!Na obraz miasta składa się całość a prawda jest taka,że Zamość to najbardziej ohydne,brudne i odrażające miasto w Polsce.
    0
    0


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

z_boku
Zazwyczaj jak jest okazja podeżreć zdr...
45 minut temu
Oczywiście panie kultura....
46 minut temu
Pojedli, popili, podatnicy zapłacą...
Piotrek
To kabaret jest na Nowym Mieście :)...
Tutejszy
Muzyka dla prostaków i tyle. W ogóle t...
TIR
W jakim celu na tym spotkaniu pojawił s...
paddxcc
Na tym odcinku jest droga pofalowana jak...
kopać gałe
Mr. "he he" ale z ciebie "MARCIN". Wszys...
Co na to wszystko wszystkowiedzący Dyzm...
janzam
Smutne, ale słyszy się coraz więcej w...
He he
Z serdecznymi życzeniami dla "KK", "Per...
90
Tak to jest jak dziecko chce przyszpanow...
zamościanin
Ten że zamościanin i jego koledzy nie ...
to jest temat
"Dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich potr...
por.zUbek
@brawo - nie trzeba być "nienawistnym l...
por.zUbek
Ja to co będzie? Obserwując pokraczn...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2017 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017